Strony

wtorek, 23 maja 2017

209. Fée à la Mésange / Nimue # 4 - FINAŁ!!!

Witam serdecznie moich miłych gości :)
Dziękuję za miłe przyjęcie mojej wprawki fotograficznej w plenerze z miśkami Fizzy :) Zachęcona Waszymi pozytywnymi komentarzami pomknęłam w sobotę w plener obfotografować moją ukończoną już elficzką od Nimue. Trochę się zeszło
 z ukończeniem tego haftu, a wszystko przez te dość wymagające backstitche w 11 odcieniach :) Na szczęście ostatnie słoneczne dni sprzyjały dokończeniu haftu :)

A więc będzie sesja w plenerze ciut bardziej reprezentacyjnym niż mój zaniedbany trawnik ze stokrotkami :P
 Uznałam, że moja elficzka jest tego warta, chociaż miałam problem ze znalezieniem odpowiednigo miejsca, a to dlatego, że mieszkam w centrum miasta i w dodatku w bloku, gdzie plenery nieciekawe :))) Ruszyłam więc do miejskiego parku. Najpierw oczarowały mnie kwitnące kasztanowce :)
A następnie kwitnące topole, których pyłek tworzył gęsty puchaty dywan na trawie :)







Piękne stare drzewa rosną w tym parku!









 Wśród wierzb nachylajcych swe gałęzie do stawu :)



 A na koniec elficzka w nieco jesiennej aranżacji :) Wydaje mi się, że taki klimat trochę bardziej do niej pasuje :)



Dane Techniczne:

"Fée à la Mésange", Nimue 
materiał: len Belfast 32 ct kolor antyczna biel 
mulina DMC, kolory wg schematu, wyjątek skrzydełka - użyłam satynowej muliny DMC kolor S712 oraz backstitche na skrzydełkach w których użyłam muliny metalizowanej DMC E301 i E436 (skorzystałam tu z rad Chagi "Pasje Odnalezione").
Krzyżyki 2 nitkami, backstiche 1 i 2 nitkami (zgodnie ze schematem).

Całą tę sesję dedykuję zabawie u Elelii "Hafty w plenerze", banerek poniżej.
Ta zabawa ostatecznie przekonała mnie, że warto wyjść  z haftem na spacer pomimo braku umiejętności fotograficznych, a nawet aparatu (u mnie tel. kom.) i zdecydowanie będę robić to częściej :)
Muszę jeszcze posłać Elelii najlepsze zdjątko z sesji, ale oczywiście nie wiem które :)

Wyszło strasznie długo, więc tym bardziej dziękuję za uwagę i poświęcony na ten post czas :)

czwartek, 18 maja 2017

208. Rok z misiem Fizzy Moon 3/6 - tym razem w plenerze :)

Kolejny misiek Fizzy poprzez wyzwanie w Kreatywnej Jacewiczówce poleci do Kołderkowa :)

Korzystając z pięknej pogody wyprowadziłam go na spacer w ramach wprawki na wyzwanie na blogu Wyszykowane pt. "Hafty w plenerze". Oto banerek:
Lubię podziwiać piękne zdjęcia, ale ze mnie jest kiepski fotograf i miałam wcale nie brać udziału w zabawie. Zdopingowała mnie jednak Jarzębinowa w komentarzu pod postem Elelii :) (dzięki!).
A więc.. spróbowałam swoich sił, ale od razu mówię, że za plener służył mi zaniedbany trawnik na własnej działce, a za aparat telefon komórkowy :P Oto co wyszło:



I zamiast trawnika dywan z żagwinu ogrodowego :)


A na koniec wszystkie wyszyte dotychczas kwadraciki :)

I jak, próba udana? Pomysł z zabawą świetny, bo hafty w plenerze wyglądają o wiele korzystniej :) Spróbujcie! Mam nadzieję podziwiać na blogu Elelii wiele pięknych sesji.
A u mnie niedługo kolejna sesja w plenerze z obrazkiem, który skończyłam w tym tygodniu. Co to będzie - o tym niebawem :) Pozdrawiam słonecznie!

sobota, 13 maja 2017

207. Wiosna 2017 na finiszu i plany na dzisiaj :)

Witam serdecznie :)
Musze zaczęć od podziękowań pod ostatnimi moimi postami prezentującymi postępy w kolosach. Dziękuję za wszystkie miłe słowa, a przede wszystkim za doping :) Nie da się ukryć, że praca nad takimi dużymi haftami wymaga ogromnej motywacji. Wielokrotnie miałam momenty, kiedy chciałam rzucić to w kąt, ale zawsze przełamywałam je myśląc o Was - moich kochanych blogowych koleżankach :) Dziękuję, że jesteście!

A dziś jestem uziemiona w domu bo moja druga połówka odrabia dziś majówkę i  dodatku zabrał mi do pracy samochód, bo komunikacja w weekendy kursuje o wiele rzadziej. Zła jestem, bo w końcu jest piękna pogoda, a tu działka i moje roślinki znów muszą czekać... Ale! Zaplanowałam sobie przyjemnie pracującą sobotę :) Rankiem, zanim dzieci wstały, powstał kawałek serduszka na zabawę u Uli
Teraz biegnę zrobić obiad, a potem zabieram się za finisz Renulkowej Wiosny 2017. Tak, tak, to już będzie finał :) Cieszę się, że dotrwałam do tego momentu i dałam radę :) Po przedostatnim okrążeniu serwetka wygląda tak :

Idę działać !!! :)

środa, 10 maja 2017

206. Golden Kite "Odalisque" [77] i UFOK-owe podsumowanie kwietnia :)

Po dwóch miesiącach od ostatniej odsłony przychodzę do Was z raportem o postępach w moim najstarszym UFOK-u :) Otóż skończyłam kolejną, 77-ą już stronę wzoru. I tak mnie ona zmęczyła, że zdjęcia czekały na publikację już od soboty :) Dlatego taka ładna pogoda na zdjęciach, bo już dzisiaj rano musiałam skrobać zaszroniony samochód :D
Nie przedłużając, prezentuję postępy :)



Zbliżenie na wyhaftowany fragment:



Tym postem podsumowuję walkę z UFOKAMI w kwietniu w zabawie u Kasi:
Podsumowanie tego, co przybyło:
 Cóż, niewiele.. Idzie wolno, żeby nie powiedzieć jak krew z nosa.  A w Miechunkach znowu nic...

sobota, 6 maja 2017

205. A Stitch in Time! [4]

Pora pokazać efekty kolejnego miesiąca haftowania ASiT. No tak, ładnie to brzmi.. , zupełnie jakbym haftowała go przez cały miesiąc :) Niestety tak nie było :) Praca i inne hafty skutecznie konkurują z tym obrazem. To co pokazuje poniżej to efekt zaledwie 4 dni, które poświęciłam ASiT zaraz na początku miesiąca. Dlatego jestem bardzo zadowolona z tego co przybyło.

 Obrazowi w plenerze towarzyszą moje ukochane szafirki :)


Dzięki tym energetycznym kolorkom haftuje mi się wprost bajecznie :) Nie zmienia to jednak faktu, że chociażby z uwagi na rozmiar materiału i ilość kolorów, obraz ten wymaga uwagi i najlepiej dłuższej chwili spokoju, a z tym jakoś krucho ostatnio. Nawet w długi weekend majowy nie był dla mnie długi, bo normalnie chodziłam do pracy. Cóż, zazdroszczę studentom i nauczycielom :D Zresztą, pogoda i tak była brzydka ;)

A tu zbliżenie na ostatnio wyhaftowany fragment. Te szafirki wyjątkowo pasują do kolorków na obrazku :)

Dopiero dobiłam do połowy drugiej strony wzoru, więc na finał trzeba będzie dłuuuuuuuuuugo poczekać :D
I na koniec wśród działkowych tulipanków
I zdjęcie podsumowujące postępy :)
Miłego weekendu Kochani :) Buziaki!

środa, 3 maja 2017

204. Kartka inspirowana zdjęciem :)

Dziś będzie kartka na wyzwanie u Inki,  którą należało stworzyć inspirując się poniższym zdjęciem:
Musze przyznać, że namęczyłam się z ta kartką okrutnie, ale to tylko dlatego, że kompletnie nie miałam na nią
pomysłu :) W końcu powstało coś takiego:

Środek haftowany blackworkiem, a wianek zrobiony z listków wyciętych z dziurkacza.

Są pewne niedociągnięcia, gdzieniegdzie za dużo kleju, ale mnie, jako osobie haftującej, a nie scrapującej, wyjątkowo ta kartka podoba :) A Wam?

poniedziałek, 1 maja 2017

203. Wiosna 2017 - rząd XI

Pozostając jeszcze przy frywolitkach pokażę skończony dzisiaj XI rządek Renulkowej serwetki :) Już niedługo finał!

Zdjęcia na moim cudnej urody balkonowym stoliku :D