Strony

poniedziałek, 7 października 2019

A Stitch in Time! [33]

Czas na kolejne sprawozdanie z postępów w pracy nad ASIT. Pracę we wrześniu zakończyłam na końcu 15-stej strony wzoru (licząc wersję papierową), co stanowi 17,04% całości pracy.
Cieszę się, że systematycznie przybywa haftu i wszystko idzie "zgodnie z planem" :) A plan jest bardzo prosty - żeby haft nie wylądował na dnie szuflady!
Na szczęście te kolory i mnogość szczegółów sprawiają, że nie sposób się znudzić tym haftem :)
Patrząc na całość to ciągle kropla w morzu, ale wiem, że kropla do kropli, ziarnko do ziarnka ... :))
... i kiedyś będę się bardzo cieszyć, że dokonałam niemożliwego :))
W porównaniu do zeszłego miesiąca wygląda to tak:
A dla pamiętnika zostawiam jeszcze statystykę z aplikacji CS Saga ;)
Niezmiennie, z całego serca dziękuję wszystkim za doping :))

wtorek, 1 października 2019

Choinka 2019 - 9/12

Na wrześniową odsłonę zabawy "Choinka 2019" u Xgalaktyki prezentuję Renifera, w którym zakochałam się od pierwszego wejrzenia :)

Wzór składa się prawie z samych półkrzyżyków, więc robi się go dość szybko :)
Ujął mnie dlatego, że ma w sobie jakiś niezwykły klimat oczekiwania na Święta :)
Wzór jest darmowy, można go pobrać na stronie autorki.
Wyhaftowałam go na lnie Hobby Studio 35 ct w kolorze ecru, muliną DMC.
Oprawiłam w prostą, białą ramkę i myślę, że prezentuje się interesująco :)


A święta tuż, tuż! Choć pewnie i tak mnie zaskoczą :)

niedziela, 29 września 2019

Hafty i przysłowia II - wrzesień

Pozostajemy przy zabawie "Hafty i przysłowia II" u Splocika i oto moja hafciarska interpretacja wrześniowych przysłów :)

Oto przysłowia wrześniowe:
  1. Smutek jest jak morze - utoniesz w nim bezpowrotnie, upór jest jak łódka - wsiądziesz do niej i przepłyniesz. 
  2. Tylko ktoś inny może powiedzieć ślimakowi, jak wygląda jego muszla.
Ja wybrałam przysłowie nr 2 :) O tym, że muszla ślimaka wygląda bardzo dobrze mówi mu kolega grzybek, z którym razem żegnają już lato :)  
Ten wzorek znaleziony na Pintereście bardzo mi się spodobał, a w dodatku idealnie pasuje do aktualnej pory roku :)
Grzybów w lesie podobno pełno, ale one się zawsze przede mną chowają :D
Ale dzisiaj, na potrzeby bloga, w zupełności wystarczył ten jeden haftowany ;)

Ten hafcik również powędruje do Celinek :)
Zgłaszam go też do wyzwania na blogu Chagi, w którym można wygrać bon na 50 zł do wykorzystania w sklepie  Świat Pasji.
A ponieważ znów wykorzystałam resztki mulin to podlinkuję hafcik również w wyzwaniu u Igiełki-MB "Wymiatamy resztki"
Dziękuję, że do mnie zaglądacie i życzę wszystkim udanego tygodnia :)

piątek, 27 września 2019

Hafty i przysłowia II - sierpień

Koniec miesiąc motywuje do większej (lub w ogóle jakiejś) aktywności na blogu, szczególnie, gdy uczestniczy się w blogowych zabawach :) Zapisuję się do takich zabaw właśnie dla tej motywacji, bo wszystkie wiemy, jak życie potrafi przytłoczyć nasze hobby i zagospodarowywać "wolny" czas niekoniecznie tak, jakbyśmy chciały..
No właśnie.. Dziś będzie o zabawie "Hafty i przysłowia II" u Splocika. W tym przypadku to już koniec kolejnego miesiąca, bo będzie o haftach sierpniowych, ale ważna, że motywacja wreszcie jest :DD

Przypominam sierpniowe przysłowia do zinterpretowania haftem:
1. Póty komar koło głowy brzęczy, póki niedźwiedź łapy nie podniesie.
2. Rozlanej wody nie zbierzesz z powrotem.

Sierpień był miesiącem bardzo krótkim, bo prawie cały spędziłam poza domem, pozostały jednak piękne wspomnienia. Do podróżnej torby (w ostatniej chwili) spakowałam mały kawałek Aidy i garść kolorowych nici, bo mąż skutecznie odradził mi zabieranie na urlop rozpoczętej pracy.

I rzeczywiście, w Hiszpanii czasu ani warunków na haftowanie nie było, ale gdzieś tam po drodze użytek z tych kolorowych nitek zrobiłam... :D

Autorem wzoru tej uroczej dziewusi jest Tascha Volk. Niedźwiadek, którego trzyma w rączce wpisuje się w przysłowie nr 1. Mam nadzieję, że nie jest natrętny dla dziewczynki i szybko się nim nie znudzi, bo wyglądają na nierozłączną parę :))

Hafcik malutki, bardzo przyjemny w wyszywaniu, powstawał głównie przy porannej kawie :) Dziewuszka kilka razy wyskoczyła też ze mną na plażę. Jak to mała modnisia, przebrała się za kilka dni w czerwoną sukienkę :)

A właściwie, była to jej siostra bliźniaczka :)) Razem raźniej im było :)
Choć czasem lubiły wycieczki solo :)

Kaprysiły, grymasiły, aż w końcu, już na lotnisku, ciotka zaczęła im szyć kolejną kieckę :) Ta powstawała najdłużej i skończona została dopiero w Polsce :)

Mamy więc dwie Hiszpanki i jedną Polkę, a one dalej kłócą się o kolor sukienki! W której najbardziej im do twarzy ? :)):

Hafciki, jak zwykle, przeznaczone na akcję Celinki.
Dodatkowo zgłaszam je do akcji "Wymiatamy resztki" u Moniki, bo kolorki dobierałam samodzielnie zużywając muliny bez oznaczeń.
A hafcik na wrześniowe zadanie zabawy u Splocika też mam już gotowy i mam nadzieję niebawem pokazać, więc do napisania :))

wtorek, 10 września 2019

A Stitch in Time! [32]

Prosto z urlopu wpadłam w wir obowiązków zarówno zawodowych, jak też tych domowo-szkolnych, co zaowocowało oczywiście zupełnym brakiem czasu na bloga... Jednak dziś się zmobilizowałam, bo z doświadczenia wiem, że im dłuższa przerwa w blogowaniu tym trudniej "wrócić" :))

Zwykle nowy miesiąc zaczynam od sprawozdania z pracy nad moim HAED-owym kolosem. Tym razem się zastanawiałam, czy jest sens o tym pisać, bo bardzo niewiele krzyżyków przybyło w ASIT, a to dlatego, że 3 tygodnie sierpnia spędziłam poza domem. Jednakże z chęci udokumentowania 32-go miesiąca pracy pracy nad tym haftem wrzucam szybkie zdjęcie :)
Tak to wygląda :) Nie robię porównania postępów z poprzednim miesiącem, bo i tak byście nie zauważyły różnicy :D
W 7 dni pracy nad haftem przybyło tyle krzyżyków:
Każde postępy cieszą :)

poniedziałek, 26 sierpnia 2019

Choinka 2019 - 8/12

Sierpień to u mnie miesiąc urlopowy i wyjazdowy, więc na robótki nie ma zbyt wiele czasu :)
Co prawda już po urlopie, choć... prawie, bo jutro wyjeżdżam jeszcze na tydzień do Jastrzębiej Góry na szkolenie. Wyjazd zawodowy, choć myślę, że popołudnia uda się wyrwać na plażę i spacery :)
Tymczasem, pokażę dziś skończony hafcik na zabawę choinkową u XGalaktyki :)
Taka oto urocza elfia dziewuszka przysiadła na bombce :)

Hafcik rosyjskiej projektantki haftowany na lnie 35 ct z Hobby Studio, kolorki dobierane po swojemu :)
Żeby ochłodzić trochę upalnie zapowiadający się  tydzień zaprezentowałam dziewusię w pasującej do niej świątecznej scenerii, choć ja mam jeszcze zamiar delektować się latem :) Pozdrawiam!

poniedziałek, 12 sierpnia 2019

Ekaterina Volkowa - Figi z żukiem #3

I znów wracamy wspomnieniami nad Bałtyk :)
Oprócz maleństw, które pokazywałam już w poprzednich postach, zabrałam ze sobą do Jantara figi Ekateriny Volkowej. Bardzo, bardzo mozolnie idzie mi ten haft, więc liczyłam na to, że na urlopie wreszcie do niego przysiądę.
Ostatnie postępy można było zobaczyć TUTAJ, ale było to dość dawno ;)
Cóż, wiele nie przybyło, ale przynajmniej mam ładne, pamiątkowe zdjęcia :P
Chociaż lubię wyzwania, to naprawdę nie mam cierpliwości do tego haftu. Wzór "nadziubdziany" do granic możliwości... Ale jak skończę tę drugą połówkę figi to już powinno pójść z górki, bo to najtrudniejsze elementy wzoru.
Figi są ze mną aktualnie w Hiszpanii i mam nadzieję, że kolejne postępy pokażę po tym urlopie, o ile będę tam miała czas na haftowanie, bo raczej pojechaliśmy zwiedzać niż leniuchować :)
Tymczasem jeszcze trochę Bałtyku :))


I to tyle z zaległych postów :) Do napisania po powrocie z urlopu :)