W grudniu wytyczną była kartka w wersji mini. Moja ma wymiary 10 x 10 cm, co jest udokumentowane na poniższym zdjęciu:)
Jak widzicie znów motywem przewodnim jest haftowany Rogaś :) Jakoś mam słabość do reniferków :)
A teraz czas na podsumowanie. Dzięki Inkowym wyzwaniom powstało 12 takich oto kartek:
Nie opuściłam żadnego wyzwania, co jest dla mnie największą satysfakcją, bo różnie to z czasem bywało i nieraz kleiłam kartki na ostatnią chwilę, żeby zdążyć do żabki :)
Cóż, przekonałam się, że cardmaking raczej nie zostanie moją pasją, a na powyższych zdjęciach widać, że nic nie przebije miłości do haftu :D Niemniej jednak kartki robiło mi się bardzo przyjemnie i mimo, że dalej są "płaskie" i skromne, to jednak jakiś tam postęp zauważam :) Mi się podobają w każdym razie :)
Czy będę się bawić w przyszłym roku jeszcze nie wiem, bo zapowiada się trochę "życiowych" wyzwań i może być naprawdę krucho z czasem. Poza tym plany hafciarskie mam naprawdę ambitne :)
Ale jak zwykle życie zweryfikuje plany :)








































