Strony

czwartek, 20 sierpnia 2020

Sal z Marią Brovko # 4

Witam się z Wami po dłuższej przerwie :)
Sierpień to od zawsze miesiąc, w którym funduję sobie wyczekiwany cały rok urlop i właśnie z tego powodu mnie tu nie było.  Szczerze mówiąc do tej pory nie wyobrażałam sobie urlopu bez krzyżyków, jednak w ty roku coś się zmieniło. Widać potrzebowałam jakiejś przerwy nawet od ulubionego zajęcia :) Wyjechałam, odpoczęłam i nawet po powrocie nie ciągnie mnie zbyt mocno do haftowania :) Czasem przysiadałam chwilę do tamborka, ale nic na siłę ;)
Takim właśnie, baardzo leniwym tempem powstał w sierpniu jedynie kotek na 4-ty etap SAL-u z Marią Brovko na blogu Świry Rękodzieła :)
Taki sobie słodziak ukrywający się za plasterkami cytryn :)


Jak zwykle w takich małych haftach niteczki dobierałam po swojemu, nie patrząc na numerki :)
 Na gotowy hafcik nie mam większego pomysłu, więc chyba pojedzie do "Celinek" :)
 
A ja chyba dalej sobie poleniuchuję :) W końcu mamy wakacje :) Uściski :)




14 komentarzy:

  1. śliczny ten kociak, piekny hafcik. Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  2. Kociak świetny!
    pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ślicznie Ci wyszedł kotek :).

    Mój leży w misce z wodą i czeka na prasowanie :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Kot cudny, kolory soczyste i pasuje do tego haftu. Ja mam w planach właśnie zacząć tego kotka. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny, uroczy cytryniak :-)
    Czasem potrzebny jest taki reset, bardzo potrzebny.
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudnie dobrałaś kolory :) bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kotek jest przeuroczy ;) super ze odpoczelas ;)

    OdpowiedzUsuń