Strony

niedziela, 15 lipca 2018

U jak... czyli niedziela z hafciarskim alfabetem :)

Dzisiaj "krótka" literka :)

U jak UB Design

Producent wzorów, których stylistyka bardzo mi się podoba :) Haftowałam dotychczas takie maluchy. które znalazły swe miejsce na kartkach:

U jak UFOK (UnFinished Object)

To po prostu nieskończona i porzucona praca. Prawie każda hafciarka ma takie :) Czasem uda się je wysadzić w kosmos, ale zdarza się, że UFOK na zawsze pozostaje UFOK-iem :) Moją najdłużej wyszywaną pracą jest bez wątpienia Odalisque, ale liczę na to, że będzie miała szczęśliwy finał :) Zaczęłam ją haftować w 2006 r., więc z pewnością zasługuje na miano UFOK-a.
Miałam też kilka prac, które na zawsze już pozostaną UFOK-ami, głównie za sprawą niewyraźnych wzorów, którymi wówczas dysponowałam, albo zwykłego "odpodobania się". Na szczęście było ich zaledwie kilka i to na samym początku mojej przygody z haftem :) Potem starałam się dobierać wzory bardziej "odpowiedzialnie" :))

Linkowanie u Hani => Zapraszam :)


piątek, 13 lipca 2018

Hand Made świętuje z małą Mi - podsumowanie czerwca

Jak zwykle spóźnione podsumowanie moich czerwcowych zmagań w realizacji postanowień noworocznych w zabawach u Reni :) Okres wakacyjny, a u mnie kompletny brak czasu na hobby! Ale widzę po Waszych blogach, że macie często ten sam problem :) Jak ja już marzę o urlopie! Ale... jeszcze trochę :)
Wróćmy do zabaw :)
W czerwcu "Hand Made świętuje.." kolejnym frywolitkowym ubrankiem na bombkę.Nie miałam weny, ani pomysłu, w rezultacie jest jeden powtarzalny i dobrze znany we frywolitkowym świecie motyw, dopasowany "na oko" do bombki średnicy 80 mm. Wzorek zapewne ma właściciela, ale nie umiem go wskazać, mignął mi w jakiejś książce.
Jak zwykle użyłam białego kordonka Ariadna 30tex x4, z którym bardzo fajnie mi się pracuje :) Tania i bardzo przyzwoitej jakości niteczka :) Nie miałam kiedy zrobić ładnych zdjęć, więc są tylko takie prawie nocne ;)
A teraz zabawa z Małą Mi, czyli podsumowanie realizacji postanowień w czerwcu:
  1. Publikować posty na blogu nie rzadziej niż 1 raz w tygodniu.  => Mimo natłoku zajęć dałam radę :)
  2. Systematycznie co miesiąc stawiać krzyżyki w ASiT.  => Zrealizowane!
  3. Skończyć haftowanie Odalisque.  => Do przodu - w czerwcu spadła kolejna strona wzoru => TU :)
  4. Wyhaftować przynajmniej 1 wzór z prezentów otrzymanych od Mikołaja :)  => Ehh, jak tak dalej pójdzie to prezenty te niechybnie doczekają kolejnych świąt :PP Klapa!
  5. Wyhaftować 10 kwadracików kołderkowych lub celinek. => W czerwcu też nie było czasu na kwadraciki, więc dotychczasowy wynik pozostał bez zmian - jest 6 szt :)
  6. Wytrwać w zabawach blogowych, do których się zapisałam :)   => Jakoś się udało :)
  7. Spróbować Needlepointa, bo to technika, którą od dawna skrycie podziwiam np. u Tereni, a ostatnio u    Uli :)  => Tiaaa... Chęć dalej jest, czasu wciąż brak :D
  8. Dalej oswajać swoją maszynę do szycia i opublikować w tym roku przynajmniej 2 posty z uszytkami mojego autorstwa :D   => Punkt ten wykreślony = minimum zrealizowane :)
  9. Odświeżyć szatę bloga, a przede wszystkim stworzyć zakładkę z galerią  moich prac. Niestety jestem kiepska w poruszaniu się po blogspocie od  środka, ale muszę się w końcu nauczyć :) Ileż można prosić dzieci o  pomoc :P   => Znów klapa! Na bloga to już ani czasu, ani siły, ani chęci nie starcza :(
  10. Bardziej polubić się ze swoim kontem na Instagramie i Facebooku  i na bieżąco pokazywać tam co się u mnie aktualnie dzieje. Zauważyłam,  że większość blogerek częściej jest aktywna w mediach społecznościowych  (przecież to szybciej!), u mnie jest odwrotnie.  Cóż, jestem z pokolenia  BC :)   => Jak w pkt 9...
  11. Pojechać do Łodzi na wystawę "Inspirujemy kolorem"  - bardzo chciałabym zrealizować ten punkt, ale czy się uda? Już wiem, że nie uda mi się posłać żadnej pracy na konkurs, ale mimo tego bardzo chciałabym na własne oczy zobaczyć prace innych hafciarek :)
  12. Pojechać na Warsztaty Twórczo Zakręcone w Ustroniu - choć to raczej marzenie, niż plan :)   Ehh, raczej będę musiała odpuścić..
No i teraz mogę skupić się na lipcu :)) Miłego dnia!

niedziela, 8 lipca 2018

T jak... czyli niedziela z hafciarskim alfabetem :)


T jak tamborek

jednym hafciarkom niepotrzebny, dla innych wręcz niezbędny :P Ja tam jestem gdzieś pomiędzy jedną i drugą grupą :D Gdy haftuję na Aidzie zwykle nie używam tamborka, bo Aida jest usztywniana i wygodnie mi się haftuje w rękach - np. Odaliskę haftuję bez tamborka. Przy małych "kartkowych" haftach też tamborek mi tylko przeszkadza. Za to jest niezbędny do wiotkich materiałów. Kiedy haftuję na lnie lub np. na Luganie zawsze używam tamborka. Mam tylko jeden ukochany i najwygodniejszy ramkotamborek. Te drewniane lub bambusowe z dokręcaną śrubką zupełnie się u mnie nie sprawdziły.


T jak tutorial zwany "tutkiem"

czyli po prostu instrukcja "jak zrobić" :) Może być obrazkowa, czyli uczymy się na podstawie zdjęć, lub w postaci filmu na Youtube. Osobiście wolę ten drugi rodzaj, a  tutki oglądam z ciekawością, bo zawsze warto się uczyć :)

T jak TUSAL czyli Totally Useless SAL

zabawa blogowa polegająca na zbieraniu resztek niteczek i innych odpadów powstałych w czasie haftowania do specjalnie ozdobionego słoika i pokazywaniu co miesiąc ile niteczek przybyło :) Miałam zaszczyt wygrać edycję 2017 zabawy prowadzonej przez Hanulka :))
Tylko tyle na T - podpinam pod żabkę na blogu Kasi.
Dobranoc :)

czwartek, 5 lipca 2018

Czerwcowe liftowanie :)

Mimo nawału zajęć udało mi się zrobić karteczkę dla Rogatego :) Inka jak zwykle zadała do wyboru 3 piękne karteczki do zliftowania. Mnie, hafciarkę, oczywiście najbardziej urzekła kartka Moniki ML i to ją chciałam zliftować, ale niestety czasu nie starczyło na tyle hafcików ;) Dlatego w ostatniej chwili wzięłam na warsztat kartkę Agatki Baran. Zagospodarowałam pokazywany już wcześniej hafcik słodkiego reniferka :) Wyszło tak:

A poniżej oryginał - kartka Agaty:

poniedziałek, 2 lipca 2018

A Stitch in Time! [18]

Jak zwykle na początku miesiąca czas na pokazanie postępów w moim ASIT :)
Wreszcie skończyłam 5-tą stronę wzoru!

Jak na 18 miesięcy haftowania może to i niewiele, jednak daje mi ogromną satysfakcję, przede wszystkim dlatego,
że jak dotychczas udaje mi się systematycznie, co miesiąc, stawiać kolejne krzyżyki, a wzór wcale mi się nie znudził :) Wręcz przeciwnie! Ta feria kolorów i mnogość szczegółów powodują, że z wielkim żalem odkładam pracę nad nim, kiedy inne obowiązki wzywają :)
Niestety, ze względu na pracę zawodową, częste weekendowe wyjazdy na działkę i udział w licznych zabawach blogowych, z których też staram się wywiązać,  nie mogę poświęcić na haftowanie tego obrazu tyle czasu, ile bym chciała. Tym bardziej jednak cieszę się z każdego postępu :)

Im więcej obrazu się wyłania, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że wybór wersji Max Colors to była bardzo dobra decyzja. To przenikanie się kolorów daje tak fantastyczne efekty, że myślę sobie, że warto było :) Wbrew pozorom daje radę ogarnąć 238 kolorów, bo przecież nie haftuje się wszystkimi naraz :P Owszem, jest pikseloza, ale są też "skupiska" jednego koloru. Ot, jak w każdym wzorze :) 
Spokojnie daje radę to ogarnąć, a dla efektu warto odrobinę poświęcić :)  

To zostawiam Wam jeszcze porównanie postępów:

I przeskakuję na 6-tą stronę wzoru :) Do zobaczenia z ASiT za miesiąc!

niedziela, 1 lipca 2018

S jak... czyli niedziela z hafciarskim alfabetem :)

S jak SAL 

Popularna zabawa blogowa polegająca na wspólnym haftowaniu jednego wzoru przez wiele osób i pokazywaniu swoich postępów w pracy w równych odstępach czasu. Ja uwielbiam SAL-e, bo są fantastyczną motywacją do haftowania :) Dzięki temu wszystkie udało mi się ukończyć w terminie :))
Kilka moich SAL-owych haftów:
 
 

 

S jak Sampler 

dawniej był to próbnik różnego rodzaju ściegów, ewentualnie małych wzorów, teraz są to zwykle jednokolorowe obrazki składające się z małych elementów. Często goszczą na blogach i niektóre bardzo mi się podobają, ale sama jeszcze żadnego nie wyhaftowałam. To chyba dlatego, że jednokolorowe wzory kojarzą mi się z nudą przy haftowaniu :P
Jednak, pewien sampler mam na oku :)

S jak Schemat

czyli zbiór przeróżnych znaczków symbolizujących kolory mulin, podzielonych na kwadraty 10x10. Coś chyba najważniejszego dla hafciarki, bo trudno sobie wyobrazić haftowanie krzyżykami z pamięci :) JA bardzo często nie drukuję schematów, tylko haftuję bezpośrednio z monitora. Nie mam też preferencji, czy schemat powinien być czarno-biały, czy kolorowy, byleby był wyraźny. Niektóre hafciarki zamalowują wyhaftowane powierzchnie na schemacie, żeby nie "zgubić się" we wzorze, ja jednak nigdy tego nie robię - szkoda mi czasu :)

S jak Siatka pomocnicza

to kratkowanie materiału do haftu w celu zorientowania się, w którym miejscu aktualnie haftujemy. Spotkałam się z kratkowaniem materiału ołówkiem (sposób niepolecany), spieralnym mazakiem, lub nicią monofilową. Można też kupić tkaninę z gotową już spieralną siatką.  Ja nie korzystam z żadnego z tych sposobów i nie kratkuję materiału w ogóle (szkoda mi czasu). Haftowanie na Aidzie rozpoczynam zawsze z lewego górnego rogu, natomiast na płótnach wyznaczam środek i to od niego zaczynam haftować. Nie "skaczę" po kanwie, tylko haftuję po kolei, trzymając się wcześniej zrobionego fragmentu. W ten sposób ewentualne błędy są bardzo szybko wychwytywane, a siatka do niczego mi nie jest potrzebna.

S jak SODA

Koreańska firma produkująca słodkie dziecięce wzory o dość specyficznej i rozpoznawalnej stylistyce. Są wesołe i bardzo przyjemne w haftowaniu :)

 

S jak sorter (na igły, nici)

akcesoria do bieżącego przechowywania nawleczonych igieł, lub samych nici. Podobno ułatwiają pracę. Ja nie stosuję, bo haftuję metodą "jednej igły", na którą na bieżąco nawlekam potrzebny kolor nitki. Nici trzymam nawinięte na bobinkach, a te do aktualnej pracy trzymam w małym pudełeczku. Tak jest mi wygodniej :)

S jak supełki

Stosuję tylko te ozdobne, tzw. French knoty :) Wszelkim innym supełkom w hafcie krzyżykowym mówimy "NIE" :)
Dzisiaj linkujemy u Hani => Klik

sobota, 30 czerwca 2018

Choinka 2018 - czerwiec :)

Bardzo lubię wyszywać bożonarodzeniowe hafciki i w tym miesiącu też ich kilka powstało. Jedne już zagospodarowane na kartkach, a inne dopiero czekają w kolejce na odpowiedni czas :)
Na zabawę "Choinka 2016" u Xgalaktyki zgłaszam w czerwcu takie hafciki:
A tu zbiorczo, razem z haftami wcześniej oprawionymi w kartki :)