Strony

czwartek, 21 lutego 2019

Choinka 2019 - 2/12

Na drugi etap zabawy u XGalaktyki "Choinka 2019" przygotowałam kolejne dwie zawieszki w tym samym klimacie
co w poprzednim miesiącu.
Bazy to styropianowe serca, hafty pochodzą z broszury "La grande histoire de Noël N°2" Veronique Enginger. 
Hafty umieściłam po obu stronach bazy. Postanowiłam, że jedną stronę zawieszek będą ozdabiały różne hafciki 
ze wspomnianego wyżej wydawnictwa, zaś druga strona będzie we wszystkich taka sama - tutaj wybrałam wzór gwiazdy.


Zawieszki zostały wykończone takimi samymi tasiemkami i razem z tymi wykonanymi w poprzednim miesiącu stanowią już fajny komplet :)
Styropianowych baz mi jeszcze trochę zostało i pomyślałam sobie, że fajnie byłoby zrobić większy komplet takich zawieszek, ale niestety (wrr.) skończyły mi się te czerwone tasiemki i (masz ci los) w pasmanterii, w której kupowałam je przed świętami już takich nie mają :( Nie wiem więc co wymyślę na następny miesiąc zabawy, ale jak mawiała Scarlet O'Hara "Nie chcę o tym teraz myśleć. Jeżeli zacznę o tym myśleć teraz, będę się musiała martwić. Nie ma powodu, aby sprawy nie miały się ułożyć tak, jak tego chcę(...)" :)).
Zawieszki zgłaszam również do zabawy u Reni "Polszczyzna i rękodzieło", w której w lutym tematem zabawy jest serce właśnie :)
oraz na wyzwanie hafciarskie #1 u Uli, bo przecież miłość niejedno ma imię i nie jedno znaczenie, a ja kocham święta Bożego Narodzenia, a moja praca spełnia kryteria wyzwania :))
Sponsorem nagród w wyzwaniu jest moja ulubiona pasmanteria Haftix. Miło byłoby wygrać chociażby bon na darmową wysyłkę :)

niedziela, 17 lutego 2019

Wyzwanie lutowe na Rogatym i Dzień kota :)

Chciałoby się rzec "kartkowania na Rogatym ciąg dalszy", ale w lutym Inka zaproponowała coś innego niż kartki,
a mianowicie mini notesiki na post it. Pomysł świeży i bardzo fajny, a taki notesik na pewno będzie przydatny.
Tylko się trochę się obawiałam, czy podołam, bo jak wiecie ja nie scrapująca, tylko haftująca jestem (:D) i tak już pozostanie, mimo różnych prób papierkowych (aczkolwiek do tej pory były to tylko kartki).
Dlatego główną ozdobą mojego notesika jest haft, a właściwie dwa hafty :)
To zacznijmy oglądanie :) Zdjęć będzie dużo, ale chcę go Wam pokazać z każdej strony :)
Okładkę zdobi pierwszy hafcik kotka bawiącego się bombkami:
  Tu przód notesika:
A tu tył:
Po otwarciu notesika okazuje się, że kotek-psotek wskoczył na gałązkę choinkową :)
Dodatkowo na obu bocznych panelach zrobiłam "kieszonki", w które można coś wsunąć. Dla pokazania tego na zdjęciu wsunęłam gałązkę bukszpanu :)
A tu notesik po całkowitym rozłożeniu. Efekt psują trochę reklamowe karteczki post-it, ale niestety innych nie posiadałam. Są jednak tak wklejone, żeby łatwo można było wymienić.
Tu zbliżenie na kieszonkę:
A tu na hafty:

I jeszcze po rozłożeniu:


Nie uniknęłam pewnych  błędów przy robieniu notesu, ale efekt końcowy i tak mi się podoba. Przede wszystkim nie tam gdzie trzeba umieściłam wstążeczkę do zawiązania, ale można i tak zawiązać :)
 
Koci notesik zgłaszam również na wyzwanie Koci Raj na blogu DIY Zrób to sam, bo to właśnie dzisiaj obchodzimy światowy dzień kota :)



A na dowód, że wszystko na notesiku  to prawda, macie zdjęcie mojej zeszłorocznej futrzastej ozdoby choinkowej :D
A dzisiejsze świętowanie wyglądało tak :)
Życzymy Wam z Szerusiem dobrego tygodnia :))

sobota, 16 lutego 2019

Wielkanoc z paletą kolorów 2/4

Pokażę Wam dzisiaj karteczkę na zabawę do naszej Anulki :)

Paleta kolorów ta sama, zaś elementem dodatkowym są roślinki :)

Dziś tak pięknie świeciło słoneczko, że to ono właśnie zainspirowało mnie do stworzenia prawdziwie wiosennej karteczki :)
Karteczka prosta, ale bardzo soczysta kolorystycznie :) Dominującymi kolorami z palety są niebieski-żółty-biały.
Poprzez zastosowanie uniwersalnego napisu udało mi się stworzyć kartkę, która może być zarówno wielkanocna,
jak i imieninowa/urodzinowa. Podoba mi się takie rozwiązanie :)
Ja już się nie mogę doczekać wiosny :) Gdy słoneczko świeci to świat od razu wygląda piękniej :) Gdyby jeszcze zieleń buchnęła przykrywając wszystkie miejskie brudy :)
I słonko i kartka zdecydowanie poprawiły mi dzisiaj humor, który ostatnimi dniami był mocno nadwątlony wiadomością ze szpitala, że 28 lutego zapraszają mnie na planowy pobyt diagnostyczny (na który zresztą czekam już pół roku). Cóż, może w końcu postawią właściwą diagnozę, aczkolwiek trochę jestem zestresowana. Ale wiadomo, staram się myśleć pozytywnie :)

Tymczasem żegnam Was tym pięknym żonkilem, którego kolory to całkowita inwencja własna, a niteczki z resztkowego wora pochodzą. Posyłam go więc do Moniki na "Resztek wymiatanie" :)
Do następnego postu :)

czwartek, 14 lutego 2019

Celinkowa wróżka :)

Co prawda ten haft miał być  przeznaczony na walentynkowa kratkę, ale skoro przyłączyłam się do całorocznej akcji celinkowej, to po krótkim namyśle zmieniłam jego przeznaczenie zamieniając kanwę z 18 ct na 14ct.
Uznałam, że skoro moje Walentynki są tuż obok mnie, to mogę im złożyć życzenia w sposób bezpośredni, a hafcik bardziej przyda się dzieciaczkom :)

Niech Was nie zmyli ta zima :) Tak było tylko chwilę i to w mało uczęszczanym miejscu :D Ani się obejrzałam jak wszystko stopniało :)
 Może to wróżka o gorącym sercu tak stopiła śnieg :))

Przyznacie, że trudno oprzeć się jej urokowi :)
Wirtualnie wyślę ją w gości do Uli na wyzwanie #1 pt. "Miłość niejedno ma imię".
Sponsorem wyzwania jest moja ulubiona pasmanteria :)

Wszystkie kolorki dobierałam samodzielnie z resztkowych niteczek, niech więc poleci również na wyzwanie "Wymiatamy resztki" u Igiełki-MB.

poniedziałek, 11 lutego 2019

Ekaterina Volkowa - Figi z żukiem #2

Zaczęty jesienią (Klik), a dzisiaj druga odsłona haftu, który powinny wykonywać tylko hafciarki, które chcą się dobić :DD

W tym wzorze zakochałam się od pierwszego wejrzenia, ale praca nad nim to czysty koszmar :P. Zanim jednak o tym napiszę, to jeszcze kilka zdjęć w plenerze, żeby kolorystykę haftu spróbować wierniej oddać :)
Z daleka naprawdę wygląda imponująco :)

Rosjanki to wariatki :D - zawsze taka refleksja mnie nawiedza, gdy haftuję wzory rosyjskich projektantek :)
Jednak w tym wzorze Pani Volkova postanowiła w sposób szczególny "zemścić się" na hafciarkach :DD
Takiej ilości malutkich krzyżyków w jednym skupisku jeszcze nie widziałam :D
Zastanawiam się po co tak komplikować? Czy efekt końcowy rzeczywiście będzie wart takiego zachodu?
Nie jestem przekonana... Zmieścić 4 malutkie petit-pointy w jednej kratce i to w dodatku dwoma pasmami muliny to zupełnie niewykonalne, żeby zachować ładny kształt krzyżyka. Czy rzeczywiście takie udziwnienia są niezbędne dla końcowego efektu? Nie jestem przekonana w tym przypadku..
 
W każdym razie mnie nie podobają się takie ściśnięte i poupychane minikrzyżyki. Z bliska średnio to wygląda. 
Może po dodaniu wszystkich kresek będzie magia?
Same zobaczcie jakie szaleństwo jest na schemacie:
 
Wzór piękny, ale moim zdaniem mocno przekombinowany. Powalczę jednak dalej :D
Kolejne postępy "kiedyś" :) Czeka mnie jeszcze prucie półkrzyżyków, które z rozpędu zrobiłam dwoma pasmami muliny, a powinny być jednym.. Ehh..

Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję za odwiedziny :)