Strony

czwartek, 21 września 2017

Kocham frywolitkę :) #1

Za namową Reni w komentarzu pod jednym z moich ostatnich wpisów, postanowiłam się przyłączyć do reaktywowanej zabawy w oswajanie frywolitki, którą będą prowadziły wspólnie z Justyną (Klimju) :) Szczegóły TUTAJ.
Ciągle uważam się za początkującą w tej dziedzinie, jednak sama muszę przyznać, że idzie mi coraz lepiej, a filmiki na YT i rady doświadczonych koleżanek na grupie na FB i blogach bardzo, ale to bardzo pomagają :)
Dlatego bardzo ucieszyłam się z kolejnej formy pomocy i motywacji do oswajania frywolitki :)
Jak na razie jest łatwo, bo tylko kółeczka i łuczki, czyli absolutna podstawa :) Zabrałam się do działania i powstała zakładka do książki w formie wachlarza. Schemat znalazłam TUTAJ,choć odrobinę go zmodyfikowałam :)
Niteczka Lizbeth 20 cudny kolorek nr 124 w połączeniu z resztkami czarnej Aidy 20. Wyszło tak:

 Nie wiem, czy starczy mi umiejętności na wszystkie lekcje, które zadadzą dziewczyny, ale będę próbować :) 
Was też namawiam, żebyście spróbowały:)

środa, 20 września 2017

TUSAL 2017- odsłona wrześniowa:)

Dziś jest szczególny dzień, bo świętujemy urodziny mojego synka :)
Dzień pełen wrażeń, jestem więc bardzo zmęczona, ale bardzo szczęśliwa :)

A ponieważ Wasze blogi przypomniały mi, że dzisiaj przypada wrześniowy nów to wrzucam jeszcze szybkie, nocne zdjęcie mojego TUSAL-owego słoika.
Dobranoc :)

wtorek, 19 września 2017

Raz, dwa, trzy, wybierasz Ty ...czyli JA :)

 A co mamy do wybrania we wrześniowym wyzwaniu w zabawie Inki?
1 - KOLOR
2 - DESEŃ
3 - MOTYW

A więc:
1. Wybierz KOLOR z poniższego obrazka i użyj go na swojej kartce świątecznej (czerwień, błękit, beż) za wyjątkiem białego:
 2. Wybierz DESEŃ (paski, kropki lub kratka jako wzór np papieru lub utworzony z...)
3. Wybierz MOTYW, który będzie dominował na kartce (czyli bałwan, kokarda, bombka, dzwonek, prezent, ostrokrzew)

JA WYBRAŁAM:
KOLOR   - niebieski plus czerwony,
DESEŃ    - paski plus kropki na kokardkach,
MOTYW - prezent, kokarda, bombka, a nawet ostrokrzew (listki)

A oto co wyszło :) Najpierw oczywiście hafcik :) Tym razem Rogaty wskoczył do prezentu :)
A oto i kartka:


Starałam się nadać jej trochę przestrzeni, choć słabo mi to jeszcze wychodzi. Kilka zdjęć pod kątem, żeby było widać te moje próby, z których mimo wszystko jestem zadowolona :) Jak na moje możliwości wyszło całkiem nieźle :P


 
Bardzo dziękuje za słowa uznania dla moich wianuszków :) Niesamowicie mnie dopingujecie!

poniedziałek, 18 września 2017

Ozdoby świąteczne przez cały rok 8/12

Ostatnio zrobiłam małe zakupy czółenkowo-kordonkowe, już z myślą o ozdobach świątecznych :)

Jak tylko przyszły niteczki i drewniane czółenka, to od razu miałam ochotę je przetestować :) Na pierwszy ogień poszedł kordonek w odcieniu pięknej butelkowej zieleni. Powstały 2 wianuszki :)
Większy, według wzoru Renulka,
A mniejszy to wariacja schematu z bloga Laury:
A tu oba razem:
Wianuszki zgłaszam do zabawy u Reni "Handmade świętuje cały rok". Mam niestety miesiąc poślizgu przez wakacje, dlatego u mnie to dopiero ósma odsłona. Ale liczę na to, że nadrobię, bo wrzesień mija i najwyższy czas przyśpieszyć ze świątecznymi ozdobami :)
Na koniec muszę się pochwalić niespodzianką, jaką dostałam od Tereski za wygrane candy z okazji 700 posta :)
700 postów! to dopiero wyczyn! Teresko, bardzo dziękuję!
Oto, co dostałąm od Tereski:
Mój kot i ja dziękujemy za wszystkie miłe słowa zostawione pod poprzednim wpisem 💙💚💝💛💜
Pozdrawiamy serdecznie !

czwartek, 14 września 2017

Clair de Lune / Nimue #1

Nie miałam okazji jeszcze Wam pokazać co nowego wskoczyło na mój tamborek :)
Wiem... liczba rozgrzebanych prac ciągle rośnie (a w zanadrzu mam jeszcze jedną!), a czasu na haftowanie coraz mniej i wiele prac leży odłogiem... Ale ja już tak mam, że przy jednym hafcie zaczyna mi się zwyczajnie nudzić, choć z drugiej strony, gdy mam wiele prac zaczętych, to wkurzam się, że nie mam czasu ich skończyć :P
Cóż... na razie nie wiem jak pogodzić tą dwoistość natury :DDD
W każdym razie, jeszcze w sierpniu miałam taki dzień, że musiałam zacząć "coś" nowego :)
Tyle wzorów "must have" czeka w kolejce! Wybór padł na wzór "stary jak świat", lecz jako wielbicielka projektów Nimue mam zamiar wiele z nich wyhaftować prędzej czy później :) Oczywiście nowości też kuszą, ale wzory "z brodą" mają tę przewagę, że można je wyszukać w sieci bez uszczerbku finansowego :)
A te zakochane elfy siedziały w moim sercu od kiedy zobaczyłam je na blogu Chagi, a było to w 2014 roku :)
I się doczekały :)
Zaczęłam haftowanie jeszcze na początku sierpnia, chociaż haft miałam w ręku dotychczas zaledwie 2 razy :) W jedno słoneczne popołudnie towarzyszył mi mój koteł, który zresztą średnio był zainteresowany moim haftowaniem, a raczej skupił się na wygrzewaniu na słoneczku :)


A w kolejną sobotę haft pojechał ze mną do mamy, gdzie znowu przybyło trochę krzyżyków :)

A kotek pojechał z nami i był to jego pierwszy raz "na wolności". Mina mówi sama za siebie, prawda ? :DDD
Pełnia kociego szczęścia :)
Nie kombinowałam z materiałem, tylko wykorzystałam kawałek, który miałam w domu, a który pozostał mi po zwierzakach z kalendarza adewntowego haftowanego w zeszłym roku. To len Belfast Vintage 32 ct kolor 5139 niebieski. Nie widziałam jeszcze tego haftu w sieci na niebieskim materiale i nie jestem pewna, czy to dobry wybór,
ale zobaczymy :)

W najbliższy weekend znów wybieram się do mamy i ten hafcik pojedzie ze mną i mam nadzieję, że znów coś przybędzie :) Bardzo dziękuję za Wasze odwiedziny i miłe słowa w komentarzach :)

niedziela, 10 września 2017

Przyjemne z pożytecznym :)

W końcu znów wróciło do nas lato! Przynajmniej w mazowieckim... :)
Ja cały weekend spędziłam na działce, z którą miałam związane ambitne plany ;) Roboty huk, bo przez 2-tyg. urlopu zielsko ktoś chyba podlewał nawozem, a i trawa domagała się natychmiastowego koszenia. Ubiegły weekend był stracony, bo cały czas lał deszcz, więc wczoraj już rano jechałam na działkę w bojowym nastroju do walki z chwaściorami :D Jak już dotarłam i rozejrzałam się dookoła, to moja motywacja natychmiast zaczęła spadać...
Nie macie pojęcia jak trawa, tudzież zielsko, może urosnąć przez 3 tygodnie!
No dobra - myślę sobie - zacznę od kawy :) W końcu nie muszę się śpieszyć, bo mężuś i dzieci wracają dopiero późnym wieczorem. No to jak już sobie piłam tą kawkę na tarasie, to i sięgnęłam po mój podróżny hafcik :) Słoneczko zaczęło milutko grzać po plecach i jakoś tak ogólnie przyjemnie się zrobiło..., że nie wiem kiedy cały dzień zleciał :DDD
Chwasty rosły sobie dalej, trawa aż błagała o przycięcie, ale trudno... bo z tamborka wyleciał uroczy motylek :)
Właściwie motylkowa wróżka :) Wieczorem okreseczkowałam, a dziś zrobiłam jej parę zdjęć :)
Prawda, że dla tej cudnej wróżki można było się "zapomnieć" ? :)
Haftowało się z największą przyjemnością i wraz z "egipską" koleżanką poleci pod koniec roku do projektu "Kołderki za jeden uśmiech" jako kwadracik zapasowy, ale myślę, że szybko znajdzie swoją Właścicielkę :)

Tyle o przyjemnym, a "pożyteczne" zostało zrobione dzisiaj :)
Działeczka względnie wyczyszczona i pomyślałam już nawet o wiośnie :)
Serdeczności Wam przesyłam! 💙💚💗💛💜

środa, 6 września 2017

Rogaty w doniczce :)

Dziś szybciutki post, bo za chwilę wychodzę do szkoły syna na zebranie :) Dziś mija termin linkowania w sierpniowym wyzwaniu u Inki, a ja przez ten urlop i zamieszanie z początkiem szkoły zupełnie o tym zapomniałam!
Tematem wyzwania była doniczka z...
No właśnie, większość z Was podeszła tradycyjnie do tmatu wsadzając w doniczkę choinkę lub poisencję :)
A ja postanowiłam przekornie wsadzić tam Rogatego :D
Wczoraj powstał szybki hafcik:

A dzisiaj równie szybka kartka:

Zmykam, bo zebranie o 17:30!
*** EDIT ***
Popatrzyłam jeszcze raz na Rogatego i pomyślałam, że dorobię mu nosek :) Niewielka zmiana, ale jakby przystojniejszy się zrobił, prawda? :D