Strony

niedziela, 19 lutego 2017

Wiosna 2017 :)

Wiosna tuż tuż, wiec tradycyjnie już u Renulka na blogu ruszyło wyzwanie, w którym kto chętny supła serwetkę wg wzoru, którym dzieli się autorka. Raz w tygodniu Renia będzie prezentowała schemat kolejnego rządka, a dla  niecierpliwych już przygotowała wzór całej serwetki. Po szczegóły jak i zdjęcie gotowej pracy zapraszam TUTAJ.
Blog Reni od dawna podziwiam i obserwuję, więc od razu chwyciłam za czółenko, a w szczególności dlatego, żeby spróbować kółeczek otoczonych łuczkami tzw. "onion rings", których dotychczas jeszcze nie robiłam.
Udało się! Wyszło tak:
Nici dla początkujących Aida nr 10 kolor 1108 - ładny cieniowany beż.
Skoro powstał pierwszy rządek to pewnie powstaną kolejne :) Tylko nie wiem kiedy :D

piątek, 17 lutego 2017

Rok z misiem Fizzy Moon 1/6

Pozostając jeszcze w nieco walentynkowej aranżacji przedstawiam wam Misia, który powstał w dzięki inspiracji Ani z Kreatywnej Jacewiczówki.
Misiaczek ma najlepszego przyjaciela, z którym lubi bawić się w chowanego :)
Mam nadzieję, że ich obu ktoś mocno pokocha, bo  wędrują do projektu "Kołderki za jeden uśmiech"
Jestem pewna, że z tego kwadracika powstanie cudna kołderka, która wywoła uśmiech na twarzy jakiegoś malucha. 
A być może do tego kwadracika dołączą kolejne:)
I zostawiam banerek do zabawy, żeby również Was zachęcić do haftowania misiów :)

Dziękuję Wam serdecznie za odwiedziny na moim blogu :) Jak patrzę na licznik wyświetleń postów i ilość komentarzy jakie zostawiacie to robi mi się cieplej na sercu :) To dla mnie bardzo ważne, szczególnie teraz, kiedy tego stresu jest więcej niż zwykle... Pozdrawiam serdecznie!

wtorek, 14 lutego 2017

Ozdoby świąteczne przez cały rok 2/12

Myślałam sobie co by tu zrobić w lutym na zabawę u Reni, aż tu jak z nieba spadła mi zabawa zorganizowana na Facebookowej grupie, w której supłamy serduszka według wzoru Krystyny Wordliczek :) Skoro mamy luty i Walentynki to muszą być serduszka! Pomyślałam sobie, że takie serduszkowe zawieszki pięknie będą wyglądały na choince wśród styczniowych gwiazdeczek i innych ozdób, które dopiero powstaną :)
Oto one:


I banerek do zabawy:
Mam jeszcze wolne miejsca w Zabawie "Podaj dalej", którą ogłosiłam wczoraj KLIK. Jeśli ktoś chciałby ode mnie otrzymać prezencik to serdecznie zapraszam :) Proszę zostawić komentarz pod postem z zabawą.  
HaftyMagos - proszę potwierdź, czy chcesz wziąć udział w moim "Podaj dalej".

poniedziałek, 13 lutego 2017

Podaj dalej :) - kto chętny?

Mam za sobą bardzo ciężki tydzień, dlatego bardzo poprawił mi nastrój prezent, który otrzymałam w piątek w ramach zabawy Podaj dalej, na którą zapisałam się u Rudej prowadzącej bloga Nie z Chin.
Dostałam piękną kosmetyczkę i breloczek w moich ulubionych szarościach.
 Breloczek już znalazł zastosowanie przy torebce :)
Rudej serdecznie dziękuję za niespodziankę!

A teraz to ja ogłaszam zabawę u siebie!
Zasady:
1. Pierwsze 3 osoby, które pod postem zostawią komentarz z chęcią kontynuowania tej zabawy otrzymają ode mnie paczkę niespodziankę.
2. Na wysłanie paczek mam 365 dni.
3. Osoby, które ode mnie otrzymają paczkę muszą ogłosić zabawę Podaj Dalej u siebie.
4. Zabawa dla osób prowadzących blog na terenie Europy (zastrzegam jednak, że te z osób, które nie mieszkają w Polsce, a zgłoszą się od zabawy, muszą podać mi adres wysyłki paczki na terenie Polski).
No to czekam na zgłoszenia :)

wtorek, 7 lutego 2017

Wiosenne candy u Kasi :)

Oj, jak wiosennie zrobiło się na blogach :) A to za sprawą Kasi z bloga Krzyżykowe szaleństwo, która z okazji 700 posta postanowiła zorganizować wiosenną rozdawajkę :) 700 post to prawdziwe szaleństwo, więc jest co świętować!

Ja biorę udział i Was też do tego serdecznie namawiam :) Zapisy trwają do 20 marca.

Kasia zażyczyła sobie od uczestników odpowiedzi na 3 pytania:

  1. Na jakiej kanwie najchętniej wyszywasz?
Odkąd poznałam len to wiem już, że nie kupię więcej żadnej kanwy :))) W lnie się po prostu zakochałam!  Ale kanwy mam jeszcze duże zapasy, które muszę wykorzystać :) Lubię kanwę z drobnymi oczkami , czyli 18 lub 20. Lubię Luganę 25 ct i Lindę 27 ct. Nic się u mnie nie zmarnuje :)

2. Jaką muliną najchętniej wyszywasz?
Teraz haftuję tylko DMC. Zaczynałam oczywiście od Ariadny, ale teraz kupuję wyłącznie DMC bo moim zdaniem różnica w jakości  jest ogromna (niestety w cenie też.... :/) Resztki Ariadny i innych mulin, które pozostały mi z początków hafciarskiej pasji staram się wykorzystać w małych pracach, w których sama dobieram kolorki, więc tutaj też nic się nie zmarnuje :)

3. Jakimi technikami oprócz haftu się zajmujesz?
Haft krzyżykowy to zdecydowanie moja największa miłość i chyba żadna inna technika jej nie przebije :) Oprócz haftu, supłam frywolitki, ale jestem ciągle początkująca w tym temacie. Zachwycam się również pracami scrapbookingowymi, czasem robię swoje skromne kartki i chętnie przygarnę wszelkie przydasie...

poniedziałek, 6 lutego 2017

UFOK-owe podsumowanie stycznia

Już najwyższy czas, aby podsumować moje zmagania z UFOK-ami w styczniu. Miałam to zrobić w weekend, ale ten tak szybko minął, że nie zdążyłam :P
Styczeń zaliczam do wyjątkowo udanych w walce z ufokami, a to dlatego, że udało mi się zrealizować swój plan i posunęłam aż całą jedną stronę do przodu mojego największego UFOK-a tj. Odalisque. Osiągnięcie to nie lada, bo przybyło w niej w styczniu ok. 40 000 krzyżyków, co mnie ogromnie cieszy :)
Poniżej kolaż na którym widać, co przybyło :)
Jedno niedzielne przedpołudnie udało mi się poświęcić również miechunkom, ale tutaj postęp jest mizerny, bo przybyło tylko tyle:
Kawałek gałązki i obrys trzeciej miechunki. Jednak podsumowując, jestem bardzo zadowolona ze styczniowej walki z UFOK-ami :) Niestety luty zapowiada się znacznie gorzej.. :/

środa, 1 lutego 2017

A Stitch in Time! [1]

Minął styczeń (kiedy?!!), więc czas pokazać postęp w moim nowym (arcy)dziele :) Dodałam ten przedrostek w nawiasie za samą wielkość dzieła, które ma powstać - przypomnę 100 x 71,4 cm na materiale Lugana 25 ct :) Moja rodzinka i znajomi pukają się w głowę i żartują, że życia mi nie starczy na wyhaftowanie go :)) Sama też się nad tym zastanawiam ile lat można to haftować, zresztą niektóre z Was pewnie też :) Ale wiecie co?! Nie chodzi mi wcale o efekt, tylko o przyjemność samego haftowania! Te kolorki, te szczegóły mnie po prostu urzekły w tym wzorze!

A ile przybyło? Sporo jak na jeden miesiąc! To chyba dzięki tym kolorkom haftuje mi się z niezwykłą wręcz przyjemnością! O ile Odaliskę już "męczę", o tyle przy ASIT wręcz nie mogę się doczekać wzięcia tamborka do ręki :) Choć tak naprawdę taki postęp to zasługa tych dni, kiedy byłam chora i nie chodziłam do pracy. Powiedzmy, że haftowanie było częścią terapii ;) Przynajmniej nie myślałam o tym, że wszystko mnie boli :P

Zresztą zobaczcie sami :) Zdjęć dużo i niektóre podobne, ale nie mogłam się zdecydować, które wybrać ;)








Następna odsłona za miesiąc :) Trzymajcie kciuki! Serdecznie dziękuję za wszystkie komentarze, wsparcie i miłe slowa:) Uwielbiam Was!