Strony

wtorek, 30 kwietnia 2019

Choinka 2019 - 4/12

Na kwietniową odsłonę zabawy choinkowej u Xgalaktyki przygotowałam zawieszkę z Mikołajem.
Cieszę się, że zdążyłam :)

Wzorek z Pinterestu, wyhaftowany na Aidzie 18-ct resztkami mulin. Tył podklejony czerwonym filcem. 
Myślę, że prezentuje się niezgorzej :) 
Po ostatniej wtopie z kartkami wielkanocnymi zabawy kartkowe postanowiłam sobie odpuścić, tym bardziej, że czasu mam coraz mniej. Jednak w zabawie choinkowej mam nadzieję wytrwać do końca, by cieszyć oczy rękodzielniczą choinką lub... komuś zrobić niespodziankę :)))
A długi weekend zamierzam spędzić z ASiT, a Wy? :)) Ściskam Was serdecznie :)

poniedziałek, 29 kwietnia 2019

Hafty i przysłowia 2 - kwiecień

Witam Was znowu po dłuższej przerwie :)
Okazją niech będzie niewielki hafcik, który wykonałam z myślą o zabawie u Splocika "Hafty i przysłowia", a jednocześnie akcji wyszywania Celinek. Inspiracją były:

Przysłowia na KWIECIEŃ, to:

1. Honor nie kapota, nie zmyjesz zeń błota.
2. I na starym krzaku róże kwitną.

Ja wybrałam przysłowie nr 1, chociaż na pierwszy rzut oka wydawało się trudne do interpretacji :) Kapota? Błoto?!
Nie, przecież istotą tego przysłowia jest słowo honor :) A mnie honor kojarzy się z rycerzem. Niestety, z przykrością stwierdzam, że żyjemy w czasach, gdy słowo honor ma coraz mniejszą wartość.. To przykre, gdy dane słowo nic już nie znaczy, a uczynki zaprzeczają wartościom moralnym, które kiedyś były jasne i oczywiste, a teraz są nadinterpretowane w zależności od własnego interesu, który chcemy za wszelką cenę osiągnąć..
Wzór rycerza pochodzi ze strony Daily Cross Stitch, obfitującej w wiele małych i łatwych w haftowaniu  schematów. Dobór kolorystyki to w całości twórczość własna, inspirowana zawartością worka z resztkami mulin ;)
Dzielnego rycerza wysyłam na misję pocieszania dzieci do Celinek, a po drodze pochwali się pięknie wykorzystanymi resztkami mulin w wyzwaniu Moniki Blezień "Wymiatamy resztki".



***
Korzystając z okazji, pięknie dziękuję moim kochanym blogowym przyjaciółkom za przepiękne kartki wielkanocne z serdecznymi życzeniami, jak również życzenia w ogromnej ilości pozostawione mi na blogu :) To dla mnie ogromna radość i wielka otucha :)) Wstyd mi tylko, że sama nie zdołałam wysłać ani jednej kartki, ale mam nadzieję, że zostanie mi to wybaczone. Pojawiam się tutaj i na Waszych blogach dużo rzadziej, bo oczekiwanie na kolejne badania, niepewność diagnozy, a w międzyczasie jeszcze zamieszanie ze strajkiem nauczycieli, egzaminy gimnazjalne córy i dylematy z wyborem liceum sprawiły, że na razie nie mam za bardzo głowy do haftowania i blogowania. 

Dziękuję jednak, że jesteście i zapewniam, że ja również myślę o każdej z Was bardzo ciepło :) A szczególne buziaki posyłam Małgosi (Margoinitce) - tej samej, która po wielokroć zarzekała się, że absolutnie nie potrafi i nie będzie robić kartek, a tymczasem na jej przepiękną kartkę napatrzeć się nie mogę :)) Serce rośnie!

piątek, 19 kwietnia 2019

Życzenia :)

Kochani,
Różne okoliczności sprawiły, że w tym miesiącu jest mnie dużo mniej na blogu. Tak pewnie będzie jeszcze przez jakiś czas, bo po prostu mam inne, ważniejsze sprawy  na głowie.

Niestety, na nadchodzące święta nie zdołałam wysłać ani jednej kartki z życzeniami, za co osoby mi bliskie przepraszam.

Wszystkim odwiedzającym mnie gościom zostawiam tutaj najserdeczniejsze i z głębi serca płynące życzenia:
Wesołych świąt! Alleluja!

czwartek, 4 kwietnia 2019

A Stitch in Time! [27]

Najwyższa pora na kolejne sprawozdanie z pracy nad ASiT.
Myślałam, że przez różne konsekwencje pobytu w szpitalu marzec będzie stracony dla ASiT. Jednak po powrocie do domu (mimo pozostałej po szpitalu niechęci do krzyżyków), w ramach rekonwalescencji, a przede wszystkim, żeby nie myśleć o przebytej biopsji i możliwej diagnozie, chwyciłam za HAED-a. Ten haft jest dla mnie swojego rodzaju terapią :) Pozwala kompletnie odpłynąć moim myślom :) I tak niespodziewanie okazało się, że zrobiłam dość spory kawałek:
Gorzej było z obfoceniem postępów i napisaniem tego postu, bo od dłuższego czasu jakoś nie ciągnie mnie do bloga.. Piszę raczej z rozsądku, lecz mam nadzieję, że to się wkrótce zmieni, wraz z promykami słonka :)
Jak widzicie poniżej w zeszłym miesiącu dominowały energetyczne kolorki :)

Coraz więcej szczegółów się pojawia...
Jednak na osobach, którym pokazuję pracę największe wrażenie robi rozmiar haftu :) Żeby objąć kadrem cały dotychczas wyhaftowany fragment musiałam stanąć na krześle :) Szerokość materiału na poniższym zdjęciu to 110 cm.. Robi wrażenie też na mnie :D Myślę, że nie dam rady go skończyć, ale to absolutnie nie ma znaczenia :))
Jeśli chodzi o statystyki, to w marcu przybyło ponad 7500 xxx. Dobrze!
Szczegóły poniżej :)


W porównaniu do lutego:
I tyle :) Wracam do realnego świata ;)

piątek, 29 marca 2019

Choinka 2019 - 3/12

W marcu na zabawę choinkową u Kasi przygotowałam zawieszkę wg projektu Durene Jones.
To uroczy ptaszek z ruchomymi nóżkami :)
Nie cierpię plastikowej kanwy, dlatego haft powstał na zwykłej Aidzie Zwiegart 18 ct, a zawieszka usztywniona została tekturką, tył zaś podkleiłam czerwonym filcem. Mulina DMC. Myślę, że wyszło fajnie :)

Zawieszka wyszła dość spora, ale chociaż będzie widoczna na choince :)
Z tej serii Durrene zaprojektowała jeszcze kilka innych wzorów i wszystkie przeurocze :) Chociaż są dość pracochłonne to mam nadzieję wszystkie kiedyś zrobić :)
Miłego wiosennego weekendu Kochani!

poniedziałek, 25 marca 2019

Wielkanoc z paletą kolorów 3/4

Weny jeszcze nie znalazłam, ale skoro miesiąc się kończy, to zmotywowałam się w niedzielę, żeby jakąś kratkę zmajstrować, choć prawdę mówiąc wcale mi się nie chciało wyciągać tego kartkowego bałaganu ;)
Powstała kartka wg palety kolorów zaordynowanych przez Anię :) U mnie niebieski - biały - żółty.
Mam nadzieję, że Ania uzna pisankę za jajko, a więc coś do jedzenia i kartkę mi zaliczy, bo więcej już nie dam radę zrobić żadnej :) Za krótki ten miesiąc :)

Dobrego tygodnia życzę Wam i sobie :)

piątek, 22 marca 2019

Ekaterina Gafenko - KOT # 1

Przygotowując się do planowego pobytu w szpitalu założyłam sobie, że efektywnie wykorzystam spędzony tam czas machając ile się da igiełką :)) W końcu mając do dyspozycji całe dnie wolne od pracy i obowiązków typu zakupy, obiad, sprzątanie byłam pewna, że przez te kilka dni będę w stanie zrobić sporą pracę ;) Miałam dylemat co wybrać, bo żadna z rozpoczętych prac jakoś się nie nadawała na warunki szpitalne. Potrzebowałam czegoś małego, ale też niezupełnie, bo bo będzie jak skończę "przed czasem" :D Sama wiecie jak to jest, gdy rąk nie ma czym zająć :D Coś niezbyt trudnego i bez kolorystycznego szaleństwa, ale też żeby nudy nie było :)

No więc, rozważałam różne warianty, aż w końcu postawiłam na coś zupełnie nowego :) Zimowe zwierzaki Ekateriny Gafenko od zawsze mi się podobały i każdy jej nowy wzór witałam z zachwytem, a efekty gotowych prac zachwycały mnie np. u Magdy (Mniej Słów). To było to, choć kolejne kilka dni zastanawiałam się, którego zwierzaka wybrać :)) Poniekąd zdecydował za mnie mój kot, który towarzyszył mi wiernie przy tej krzątaninie :)

Materiały do haftu upchnęłam w torbie z rzeczami do szpitala, i powiem Wam tylko tyle, że mimo iż spędziłam tam
1,5 tygodnia to haftu prawie nie ruszyłam... Do czerpania przyjemności z hobby potrzebny jest jednak dobry nastrój,
a o ten  w szpitalu trudno..
Za to będąc w domu, w zaledwie dwa popołudnia powstało pół kota :) Wzór jest wspaniale opracowany i haftuje się go z prawdziwą przyjemnością :) Do haftu wybrałam płótno Linda 27 ct kolor perłowoszary nr 786  (choć zastanawiałam się nad Belfastem nr 786). Jednak kierując się przeznaczeniem haftu zdecydowałam się na Lindę, bo len łatwo się gniecie i jest trudny do rozprasowania. A ja planuję umieścić kota na poszewce na poduchę do salonu. Lindy nie lubię, bo wychodzą na niej wielgachne krzyżyki, ale za to układają się przepięknie i równo, a to ogromny plus :)
Same krzyżyki stanowiły kolorową plamę, więc nie mogłam się powstrzymać przed zrobieniem od razu backstitchy :)
Kot od razu nabrał charakteru :)

Całkiem nieźle mi idzie haftowanie, więc może niedługo przyjdę do Was z całym kotem? Trzymajcie kciuki :))
W końcu weekend! Mam nadzieję, że stworzę chociaż karteczki na zabawy blogowe, miesiąc się kończy, a ja w lesie :))