Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wymianki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wymianki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 kwietnia 2017

196. Prezenty, prezenty... :)

Ostatkiem sił dzisiaj dodaję ten post. Czasem w pracy tak mi dają w kość, że nie mam siły dosłownie nic. I tak było właśnie w tym poświątecznym tygodniu. Niby tylko 4 dni, ale mam wrażenia jakbym całe spędziła tylko w pracy..  Czuję się jak wypompowana dętka...

Ale kilka zaległych wpisów na blogu ciągle czeka na zmiłowanie, więc  trzeba się wziąć w garść :)
Zacznę od sprawozdania, że "Podałam dalej" zabawę, na którą jakiś czas temu zapisałam się na blogu Nie z Chin. Zasady tej zabawy mówiły, że po otrzymaniu swojego upominku, dla trzech pierwszych zgłoszonych osób miałam przygotować paczki niespodzianki. Udało mi się to zrobić tuż przed świętami :)
Ja obdarowałam: Nulkę z bloga Nulkowe Niteczki - zawartość paczuszki na poniższym zdjęciu :)
Agnieszkę z bloga Twórczy Świat Agniesi - poniżej zawartość paczuszki
oraz Magdę z bloga Hafty Magos - poniżej zawartość paczki 
 
Teraz wypatrujcie kontynuacji tej zabawy u każdej z dziewczyn, bo są one zobowiązane do przygotowania upominku dla 3 pierwszych osób, które się zgłoszą :)

Ja natomiast brałam udział w jeszcze jednej zabawie "Podaj dalej" ogłoszonej przez Karolinę z bloga Bawełniane Niteczki. Swój upominek już dostałam, a kontynuację zabawy ogłosiłam w TYM poście. Na razie zgłosiła się jedna osoba chętna otrzymać ode mnie upominek, więc jest jeszcze jedno miejsce. Jeśli ktoś ma ochotę to serdecznie zapraszam do zostawienia komentarza :)

A na koniec zaproszę Was jeszcze na słodkie cukiereczki U Jasiowej Mamy - zapisy do 23 maja




wtorek, 11 kwietnia 2017

193. Podaj dalej 2

Dziś pochwalę się paczuszką, jaką otrzymałem od Karoliny z bloga Bawełniane Niteczki w ramach zabawy"Podaj dalej". Karolinka obdarowała mnie mnóstwem przydasi, a także zadbała o coś dobrego dla podniebienia :) Zobaczcie sami:
Najbardziej urzekła mnie przepiękna hafciarska karteczka oraz igielniczek z różyczką pięknie i starannie wykonany :) Dziękuję bardzo Karolinko!

Kto się bawi dalej? Pierwsze dwie osoby, które wyrażą chęć kontynuowania zabawy w komentarzu dostaną ode mnie upominek. Na przygotowanie paczki mam rok od otrzymania swojej, a osoby dla których przygotuję paczuszki zobowiązują się do kontynuowania zabawy :) Zapraszam serdecznie :)

niedziela, 14 marca 2010

53. Mój prezent:

Tyle się działo w ten weekend, że wcale nie ciągnęło mnie do komputera, ani co gorsza do robótek ... Wpadłam tylko na chwilę pochwalić się co dostałam w walentynkowej paczuszce, którą odebrałam z w piątek z poczty. Moją Walentynką była Safrin, i to ona przygotowała dla mnie takie śliczności:
 
Woreczek zapachowy tak pięknie pachnący różami,że od razu trafił do szafy, śliczną zawieszkę, karteczkę i słodycze, których było więcej, ale moje łakomczuchy porwały zanim zdążyłam zrobić zdjęcie.
Dorotko dziękuję. Ucieszyłam się obromnie! Fajnie jest dostawać prezenciki.

A jeśli mowa o prezentach, to skakałabym z radości gdyby udało mi się wylosować tego oto cudnego królisia na blogu Przy kominku siadam:


W piątek dostałam również kota listopadowego do haftowania. Jak zwykle postaram się nadrobić opóźnienie i pchnąć go dalej najszybciej jak się da..

sobota, 6 marca 2010

50. Prezencik

Mój skromniutki prezencik dawno już doszedł do mojej Walentynki, którą była Elziutka, mogę już więc pokazać. Mam nadzieję, że się choć troszkę podobał :) Przygotowałam hafcik zakochanych kolorowo-wiosennie kotów coby więcej optymizmu wprowadzić w tę burą i ponurą zimową pogodę:
 
Tutaj w zbliżeniu (hafcik choć malutki był bardzo pracochłonny):
 
oraz serduszkową podusię na igiełki haftowaną na czarnej 18-tce:
 
z dedykacją z tyłu:
 
a to całość prezenciku:
 
Ja swojego wymiankowego prezenciku jeszcze nie dostałam, ale czekam cierpliwie:)

Wspomnę jeszcze, że ustawiłam się w kolejeczce po te piękne kolczyki, które ma do oddania Weraph:

Losowanie 14 marca.

sobota, 13 lutego 2010

45. Zaległości

Dawno mnie tu nie było :(( Cóż, tłumaczenie odkąd wróciłam do pracy jest ciągle takie samo - pewnie znacie już je na pamięć... Dodatkowo w zeszłym tygodniu byłam na 4-dniowym wyjazdowym szkoleniu. Nie sprzyjało to robótkom, oj nie :( Najbardziej mi przykro, że nie zdążyłam jeszcze wysłać prezentu na wymiankę walentynkową u Uli. Jednak nie jest to wina tylko braku czasu, ale głównie przyczyn technicznych. wyobraźcie sobie, że do hafciku, który zaczęłam robić na tą wymiankę zabrakło mi mulinki 995 ciemny turkus. Niestety w naszych pasmanteriach były braki tego koloru, a jest on ne tyle charakterystyczny, że nie było mowy o zamienniku wśród Ariadny, więc musiałam długo czekać na dostawę. Za dużo byłoby prucia, żeby zmienić ten kolorek na inny. Na szczęście mulinkę już mam, prezenciki prawie gotowe więc zaraz po weekendzie wysyłam - prosze o wyrozumiałość!

Nie mogłam się oprzeć i zapisałam się na zabawę Round Robin u Ewy. Będziemy wyszywały buty:


Bardzo się cieszę, bo na ten obrazek od dawna już czeka miejsce w moim przedpokoju, a w ten sposób w końcu się zmobilizuję, żeby go zacząć :) Miałam ochotę pobawić się też w pozostałe RR na blogu Ewy bo cała ta seria szalenie mi się podoba, ale wiedziałam, że nie dam rady czasowo - ograniczyłam się więc tylko do butów.

Wiem, że kompletnie nie zasłużyłam, ale ostatnio zostałam obarowana przez Kinię masą wyróżnień:






Bardzo, bardzo dziękuję!
Ja uwielbiam wszystkie blogi, które mam w swoich zakładkach i wszystkim przyznaję te wyróżnienia, ale uzależniona jestem i zawsze zaczynam dzień od wizyty u :

Agnieszki MD
Anek-73
Rossie5
Kini
Babci Vilmoo
Aneladgam
Obsesja Kasiulka
Jaewa
Piegucha

niedziela, 10 stycznia 2010

43. Pierwszy post w Nowym Roku...

No właśnie.... dopiero pierwszy...
Na wielu, wielu blogach z początkiem roku podsumowania, postanowienia, lista robótek do wykonania w Nowym Roku... Ostatnimi czasy przeglądając czasami czytnik przy śniadaniu zaczęłam się zastanawiać czy jest sens ciągnąć dalej tego bloga w sytuacji kiedy nie mam kompletnie na to czasu. Gdyby nie to, że dzięki niemu poznałam tyle wspaniałych osób i poczułam się jak w rodzinie decyzja byłaby dla mnie oczywista, skasowałabym go bez słowa.... A tak - sama nie wiem co robić... (?). Pytam siebie tylko dlaczego przez 3 lata kiedy byłam na wychowawczym ciągle i do znudzenia przekonywałam sama siebie, że blog to nie dla mnie, a teraz kiedy wróciłam do pracy nie mam czasu, a często nawet mi się nie chce dodać jakiejś notki. Często wolę ten czas spędzić z dziećmi i mężem, a wieczorem kiedy mam zamiar dodać notkę, już na samą myśl, że muszę zrobić zdjęcie, zgrać je z aparatu, obrobić, załadować na bloga itd. ścina mnie ze zmęczenia po prostu. Myślę sobie 'jutro to zrobię' i przeważnie idę spać. Nie chce mi się po prostu... Nie wiem co w tej sytuacji począć tym bardziej, że robótkowo prawie też nic nie powstaje...

Oj zasypało wszędzie śniegiem, zasypało! Wzieliśmy tydzień urlopu i sylwestra i nowy rok spędziliśmy z dziećmi u dziadków na wsi. Oj, mieliśmy problem z powrotem, ale dzieci za to przeszczęśliwe, wyhasały się na sankach, a co najważniejsze u dziadków jest cały zwierzyniec, którego niewielka część na zdjęciach:






Wiać, że zimno było bo koty jak już wyszły na dwór to chowały się gdzie tylko mogły :)

Z zaległych spraw robótkowych to dawno temu bo gdzieś na początku grudnia wysłałam swój prezencik w wymiance "Mikołajkowy podarek" organizowanej przez Madlinkę. Osobą, którą wylosowałam była Bewix .
Niestety nie dostałam jakiegokolwiek sygnału czy paczka doszła, czy podobała się czy nie :(
Mimo to, na dowód tego, że ja się z wymianki wywiązałam, pokazuję co ja przygotowałam dla Beaty:

Teraz pomału przygotowuję podarunek na wymiankę walentynkową Uli i wolałabym, żeby skończyła się sympatycznej, tzn. jakimkolwiek sygnałem, że mój trud nie poszedł na marne.

I choć tyle jeszcze wymianek i zabaw kusi na blogach - powiedzialam sobie STOP - jeżeli nie jestem pewna, że będę mogła się wywiązać ze względów czasowych - postanowiłam odpuścić, żeby kogoś czekającego nie narażać na przykrość.

czwartek, 17 grudnia 2009

39. Cuda, cuda! Mam HSPIII :)

Właściwie to dostałam już wczoraj, ale wierzcie mi, że nie miałam siły wstawić wczoraj notki :(
Dostałam paczuszkę od Irenki z blogu Prawie cała ja .
To kolejny blog, o istnieniu którego nie miałam pojęcia, a odkryłam go dopiero dzięki zabawie i od teraz będę często zaglądać :)
A dostałam prawdziwe cuda! Po otworzeniu koperty wyjęłam z niej 2 piękne ręcznie szyte woreczki i materiały promujące Ząbkowice Śląskie, które zaraz z wielką ciekawością przeczytałam.. Uwierzycie, że ja jeszcze nigdy nie byłam na Śląsku? Mam nadzieję, że zdarzy się okazja to nadrobić bo Irenka mieszka w pięknej okolicy, wartej odwiedzenia.
Po otworzeniu małego woreczka wysypało się z niego mnóstwo słodkości i pięknie pachnąca i jak się zaraz okazało bardzo aromatyczna i smaczna herbatka:
Jak otworzyłam duży worek to już oniemiałam z zachwytu!
Znajdował się w nim gotowy zestaw do haftowania z mikołajem:
Przepiękna kartka świąteczna z ciepłymi życzeniami wykonana techniką haftu matematycznego, który od zawsze mnie zachwycał i bardzo, bardzo bym chciała kiedyś sama się go nauczyć..
oraz przepiękna poszewka na podusię, która od razu zachwyciła nie tylko mnie, ale przede wszystkim moją córkę:
i która (do tu dużo mówić) od razu zajęła honorowe miejsce w pokoju mojej córeczki :)
Irenko! Bardzo, bardzo serdecznie dziękuję Ci za tak pracochłonne prezenty jakie przygotowałaś dla mnie. Są naprawdę piękne i dziękuję Ci za serce włożone w ich wykonanie!

Zmykam już bo o 5:00 wstaję do pracy, zasypało nas tutaj śniegiem i niestety muszę dużo wcześniej wyjeżdżać. Obiecuję sobie i Wam, że podczas świąt zrobię porządek na swoim blogu - przede wszystkim uzupełnię listę ulubionych blogów o wiele, wiele tych, które ostatnio odkryłam i polubiłam "od pierwszego wejrzenia", może nawet dodam w końcu licznik odwiedzin i ładne tło bloga oraz ustawię sobie czytnik (chociaż na razie nie mam pojęcia jak to się robi ? /komputerowy matoł jestem/), ale podczas świątecznego leniuchowania może coś pokombinuję :))
Dziękuję Wam bardzo za odwiedziny w moich skromnych progach :)))

poniedziałek, 14 grudnia 2009

38. Poczta jak błyskawica :)

W szoku byłam, kiedy dowiedziałam się dzisiaj, że paczka (ekonomiczna) wysłana w sobotę w ramach HSP III dotarła już dzisiaj szczęśliwie na miejsce przeznaczenia (aż na Śląsk!).
Poczta postarała się mikołajkowo, brawo! Miałam przyjemność przygotować paczuszkę dla Kasi (Kasiuk2) z blogu Moje haftowanki i nie tylko.  Cieszę się, że zawartość paczuszki spodobała się Kasi. Oto co było w środku:

Wymianki to fajna sprawa, a najbardziej cieszę się z tego, że dzięki tej zabawie odkryłam kolejny fajny blog, do którego chętnie będę zaglądać :)
Idąc za ciosem zapisałam się na Walentynkową wymiankę u Uli.
do końca grunia można się jeszcze zglaszać.
Po kuszące cukierasy warto jeszcze zajrzeć do:
Twórcze wytwory - do 19.12
Ruch nieustającej afirmacji nocy i dnia (jaka piękna nazwa :)) - do 16.12

niedziela, 13 grudnia 2009

37. The Elderberry Fairy 2

Staram się jak mogę i coś tam powstaje, ale oczywiście na skończenie obrazka do świąt i zrobienie niespodzianki córeczce nie ma szans :(
The Elderberry Fairy by Cicely Mary Barker
na chwilę obecną wygląda tak:
W sobotę po dwukrotnym podejściu na pocztę i odstaniu tam w sumie 2 godzin udało mi się w końcu wsyłać niespodziankę do mojego HSP III. Liczę na to, że mimo przedświątecznego natłoku dotrze na miejsce bezpiecznie i szybko .
Do Aneladgam: to choineczka frywolitkowa. Poniżej dokladniejsze zdjęcie.
Jeszcze nie miałam okazji pochwalić się na blogu, że koronka frywolitkowa zawsze mnie zachwycała, a że ja uparta koza jestem to kiedyś (jak miałam jeszcze wolny czas he, he...) tyle siedziałam w internecie wyszukując kursy obrazkowe dopóki nie nauczyłam się jej podstaw :)
Potem zajęłam się większymi projektami krzyżykowymi (vide nieruszona o kilku miesięcy Odalisque GK) i frywolitkę porzuciłam, ale na dowód, że coś tam działo się w tej technice poniżej kilka zdjęć:





środa, 9 grudnia 2009

36. Dostałam :)

Zmusiłam się dziś i odwiedziłam pocztę bo od wtorku czekało w skrzynce awizo i jakoś czułam, że musi być to coś fajnego dla mnie. Oczywiście w kolejce do okienka ostałam 1,5 godz. (! tak działa nasza poczta główna i dlatego rozstroju nerwowego dostaję jak muszę tam coś załatwić :( ), ale po powrocie do domu i rozpakowaniu paczki czekała mnie wieeelka nagroda!
Dostałam cudowności od Kasi z blogu Obsesja Kasiulka 
Spójrzcie same jakie skarby: śliczną kartkę z Mikołajem i ciepłymi życzeniami, piękną zawieszkę, rameczkę, kieliszki do jajek, błękitną wstążkę, paczuszkę przydasi, cudownie pachnące czekoladą świeczki oraz słodycze, herbatki i kawusie.
Kasiunia dziękuję Ci bardzo!
Prezenty baardzo mi się podobają i bardzo się cieszę, że mam możliwość na żywo podziwiać kunszt Twojej pracy, który był mi znany dotychczas tylko ze zdjęć.
Jestem pod wielkim wrażeniem karteczki i zawieszki, są naprawdę śliczne, dopracowane w każdym
Dostałam też śliczną kartkę z cieplutkimi życzeniami o Ani /Anek-73
Dziękuję Ci bardzo, Aniu :)
A u mnie cóż... bez zmian..
Staram się jak mogę choć odrobinę istnieć w tym moim robótkowym świecie, choć kiepsko się to udaje bo ostatnio tylko nocuję w domu...
praca, praca i praca, mimo to zmuszam się do postawienia choć kilku krzyżyków nocami i wróżki odrobinę przybyło choć oczywiście na skończenie jej przed świętami nie ma szans.
Przyznaję się bez bicia, że dopiero we wtorek wysłałam paczuszkę dla pewnej miłej osóbki w zabawie "Mikołajkowy podarek" organizowanej przez Madlinkę.
Natomiast paczkę w zabawie HSPIII wyślę dopiero w sobotę bo muszę jeszcze coś dokupić, a nie mam szans wybrać się do sklepu w tygodniu bo z pracy wracam ok. 18-19 i naprawdę mam już wszystkiego dość, marzę tylko o wskoczeniu w kapcie..
Efektem nocnego "dopingowania się" do zrobienia czegoś własnoręcznie są te kartki świąteczne, które dzisiaj poleciały w świat. Jakoś wielkiej weny nie miałam bo motywem przewodnim wszystkich jest choinka:)