Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plany. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plany. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 stycznia 2019

Miało być o planach na Nowy Rok :D

Do tego posta zbierałam się cały tydzień, ba.... od tygodnia był już nawet napisany, tylko chyba rozsądek powstrzymał mnie przed publikacją tego, co pierwotnie napisałam :DD Otóż, jak już spisałam swoje plany na 2019 r. i zobaczyłam ile tego wyszło, to postanowiłam jeszcze raz to przemyśleć :)

Przede wszystkim dziękuję za słowa sympatii i podziwu pod postem z podsumowaniem 2018 r.  :) Serce rośnie czytając te wszystkie miłe słowa :) Jedna z Was zadała sobie nawet trud policzenia moich prac i rzeczywiście  wyszło aż 113 prac hafciarskich i 24 frywolitkowe :) Również rekordowa liczba postów w 2018 r. - aż 168, a przede wszystkim 156 wspaniałych obserwatorów :) To wszystko zobowiązuje :))

Niesiona ponad chmurami waszymi przemiłymi komentarzami, chciałabym haftować jeszcze więcej, podążać za każdym blogowym wyzwaniem i uczestniczyć we wszystkich zabawach :)
Jednak po przemyśleniu i zajrzeniu wgłąb siebie postanowiłam, że głównym planem na rok 2019 będzie dać sobie odpocząć i trochę zwolnić tempo :) Nie oznacza to oczywiście, że znikam z bloga, jednak taka aktywność rękodzielnicza jak w ubiegłym roku, w połączeniu z bardzo intensywnym życiem zawodowym odbiła się dość dużym zmęczeniem, żeby nie powiedzieć "wypaleniem" zastępującym tytułową wartość mojego bloga, czyli "Radość Tworzenia" ;) Dlatego pierwotny post o planach został dość radykalnie zmodyfikowany :D
W związku z powyższym będzie trochę leniwiej na blogu, bo przede wszystkim postanowiłam ograniczyć blogowe zabawy. Pewnie nie raz się z tego planu wyłamię, ale blogowe zabawy traktuję w tym roku bardzo luźno, a nie jako wyzwanie całoroczne. Jeśli uda się zrobić jakąś pracę na dany miesiąc to fajnie, jak nie to nie, stąd też do żadnych zabaw rocznych się nie zapisuję, tylko zobaczymy na co mi akurat ochota przyjdzie :)
W tym roku chciałabym dać szansę moim większym pracom, a priorytetem są te, których schematy mam w aplikacji CS Saga:
Jak widzicie powyżej pojawia się jedna nowość - to wzór od NIMUE "La Reine des Fées", który tak mnie zaczarował, że zakupiłam go już w zeszłym roku i właściwie ciągle o nim myślę, a przed rozpoczęciem pracy (oprócz głosu sumienia "skończ rozpoczęte!", który zresztą skutecznie zagłuszam) powstrzymuje mnie tylko dylemat, który materiał wybrać :)
Po cichutku Wam powiem, że będzie jeszcze jedna nowość, przeznaczona na prezent, jednak tutaj jeszcze decyzja wyboru wzoru waży się :) Jednak już wiem, że przy tej pracy będę potrzebowała większego dopingu, więc mam zamiar zgłosić ją do wyzwania "Nowy haft na nowy rok" u Ani KreatywnaTV.
W 2019 r. planuję również zrobić porządki w moich materiałach hafciarskich. Część z nich leży już latami bezużytecznie, a wyrzucić mi szkoda. Mówię tu o zapasach wszelkiego rodzaju kanw, których już nie wykorzystam na własne potrzeby oraz muliny innej niż DMC, której dalej mam duże zapasy. W zeszłym roku "Wymiatanie resztek" z Igiełką-MB nie przyniosło oszałamiających rezultatów, ale mimo to mam zamiar dalej kontynuować wyzwanie.

Z pomocą przyszła mi Kasia z Krzyżykowego Szaleństwa ogłaszając rok 2019 rokiem "Celinek" :) Bardzo chętnie dołączyłam do projektu i mam zamiar zużyć zalegające kanwy i zapas muliny Ariadna właśnie na ten cel.
 A reszta niech się potoczy sama, poza planem :)


piątek, 4 stycznia 2019

Podsumowanie dorobku i postanowień na 2018 r. :)


Czas podsumować miniony rok :). Na pewno był bardzo pracowity :D
Był to dla mnie bardzo udany rok w każdym aspekcie :) W pracy awansowałam na kierownicze stanowisko, w życiu osobistym  minęło 20 lat jak jestem szczęśliwą żoną swojego męża, a na polu rękodzielniczym również wiele dobrego się działo - i skupmy się na tym :))

Największym sukcesem hafciarskim minionego roku jest to, że moja Odalisque w końcu (po 12 latach !!!) doczekała się finału :)) Szczerze mówiąc miałam milion momentów zwątpienia, czy to się w ogóle uda, ale udało się i niedługo zaprezentuję ją we wszystkich szczegółach.

Kolejnym sukcesem jest systematyczne stawianie krzyżyków w ASiT :) Statystycznie, po 2 latach haftowania jednej pracy istnieje duże ryzyko, że haft się znuży, odpodoba, czy z innych względów trafi do szuflady i stanie się UFOK-iem. Tu muszę z satysfakcją stwierdzić, że nic takiego się nie przydarzyło i haftowanie ASiT sprawia mi taką samą przyjemność jak na początku (czego nie mogłam niestety powiedzieć o Odalisce). Rok 2018 zakończyłam na 59 171 krzyżykach i jest to 8/104 strona papierowego wzoru. Przez rok przybyło tyle:
Rok 2018 obfitował również w wiele fantastycznych blogowych zabaw, w których z przyjemnością brałam udział:

  • Tajemnicze haftowanie z Zimną :) Ach, jakie to były emocje co też takiego haftujemy :)) Okazało się, że przepiękną klepsydrę projektu Marii Brovko :)



  • "Podróże z haftem" zainspirowane przez Zimną, w które zabrałam haft "Poppies" Inny Peshkovej, a końcowym przystankiem tej podróży była wystawa DMC "Inspirujemy kolorem" w Łodzi, na której mój mały hafcik otrzymał wyróżnienie :)) 
oraz kilka zabaw kartkowych:
  • u Uli kartkowanie wg mapek
  • u Inki w liftowanie kartek
Nie byłabym sobą, gdybym nie zaczęła nowych projektów :) Jesienią na tamborek wskoczyły figi z robalkiem Ekateriny Volkowej. To będzie prawdziwe hafciarskie wyzwanie, bo we wzorze aż roi się od petit pointów wszelkiej maści ;) Od pierwszej prezentacji (TU) krzyżyków już trochę przybyło, więc niedługo druga odsłona :)

Były też inne małe hafty :) 10 kwadracików zapasowych poleciało do projektu "Kołderki za jeden uśmiech". Uwielbiam wyszywać te wesołe dziecięce motywy :)
Na koniec roku ozdobiłam torbę, którą dostałam od DMC w nagrodę za posłanie pracy na wystawę do Łodzi :)
Niestety dorobiłam się też UFOK-a, o którym przypomniałam sobie dopiero na jesieni dzięki Iwie.
To zakochane Elfy od Nimue, zaczęte jeszcze w 2017 r. Ostatni raz pokazywałam je w styczniu 2018 r. w TYM poście.
Jak Iwa zaczęła również haftować te elfy, to zmobilizowała mnie notkami na swoim blogu do wyciągnięcia mojego haftu. Dostawiłam trochę krzyżyków w listopadzie, ale nie zdołałam ukończyć tego haftu. Ba... nawet nie pokazałam kolejnych postępów, a mam już robalka i zarysy postaci elfów i trochę księżyca. Nadrobię to w styczniu :)


Oprócz haftu, moją drugą miłością jest frywolitka. Tu dorobek skromniejszy, ale podjęłam wyzwania:
 
  • Hand Made świętuje cały rok  u Reni, w ramach której robiłam gatki na bombki :)
Próbowałam też uczyć się szycia, choć to ze średnim skutkiem :P
Jak pamiętacie, dzięki motywacji Reni i jej zabawy Hand Made świętuje z Małą Mi, na początku roku 2018 ogłosiłam swoje postanowienia => w TYM poście. Co miesiąc starałam się podsumowywać bieżącą realizację postanowień, ale poniżej ich ostateczne rozliczenie :)) Wiadomo, na 100 % nie liczyłam, ale jak mi poszło?? Sama jestem ciekawa: 
  1. Publikować posty na blogu nie rzadziej niż 1 raz w tygodniu.  => ZALICZONE!
  2. Systematycznie co miesiąc stawiać krzyżyki w ASiT.  =>ZALICZONE!
  3. Skończyć haftowanie Odalisque.  => ZALICZONE!
  4. Wyhaftować przynajmniej 1 wzór z prezentów otrzymanych od Mikołaja :)  => 50/50 tj. przyznaję sobie pół punktu, bo jeden z wzorów przynajmniej zaczęłam :)
  5. Wyhaftować 10 kwadracików kołderkowych lub celinek. => ZALICZONE!
  6. Wytrwać w zabawach blogowych, do których się zapisałam :)   => ZALICZONE!
  7. Spróbować Needlepointa, bo to technika, którą od dawna skrycie podziwiam np. u Tereni, a ostatnio u    Uli :)  => 0/100
  8. Dalej oswajać swoją maszynę do szycia i opublikować w tym roku przynajmniej 2 posty z uszytkami mojego autorstwa :D   => ZALICZONE!
  9. Odświeżyć szatę bloga, a przede wszystkim stworzyć zakładkę z galerią  moich prac. Niestety jestem kiepska w poruszaniu się po blogspocie od  środka, ale muszę się w końcu nauczyć :) Ileż można prosić dzieci o  pomoc :P   => 0/100
  10. Bardziej polubić się ze swoim kontem na Instagramie i Facebooku  i na bieżąco pokazywać tam co się u mnie aktualnie dzieje. Zauważyłam,  że większość blogerek częściej jest aktywna w mediach społecznościowych  (przecież to szybciej!), u mnie jest odwrotnie.  Cóż, jestem z pokolenia  BC :)   => Hmm. nie polubiłam się, ale też nie zniknęłam zupełnie, więc powiedzmy 50/50.
  11. Pojechać do Łodzi na wystawę "Inspirujemy kolorem"  - ZALICZONE!
  12. Pojechać na Warsztaty Twórczo Zakręcone w Ustroniu - 0/100
Chyba nie jest tak źle? Z 12 postanowień 7 zrealizowanych w pełni, 2 częściowo, a tylko 3 w ogóle :)

Postanowień na 2019 r. nie będzie, bo dość zmęczyła mnie realizacja tych z 2018 :D
Za to będą plany, ale o tym w następnym poście :D

czwartek, 4 października 2018

Hand Made świętuje z małą Mi - podsumowanie września :)

Jak co miesiąc robię podsumowanie zabaw "Hand made świętuje" u Reni :)
Hand Made tradycyjnie świętuje u mnie kolejnymi gatkami na bombkę :)
Wzór jak zwykle kombinowany, ale nic odkrywczego ;) "Odkrywczo" przykleiłam półperełki na środki "kwiatków" :)

A teraz zabawa z Małą Mi, czyli podsumowanie realizacji postanowień na 2018 rok we wrześniu:
  1. Publikować posty na blogu nie rzadziej niż 1 raz w tygodniu.  => Mimo "ciężkiego" miesiąca udsło się :)
  2. Systematycznie co miesiąc stawiać krzyżyki w ASiT.  => Zrealizowane!
  3. Skończyć haftowanie Odalisque.  => Wrzesień przeleżała w szufladzie, ale plan dalej aktualny ;)
  4. Wyhaftować przynajmniej 1 wzór z prezentów otrzymanych od Mikołaja :)  => Ha! W końcu rozpoczęłam pracę nad jednym z nich, a to już wielki sukces :) Co to pokażę w jednym z następnych postów :)
  5. Wyhaftować 10 kwadracików kołderkowych lub celinek. => Do mojego "stosiku" kwadracików dołączył Tygrysek (Klik) i razem jest już 8 :)
  6. Wytrwać w zabawach blogowych, do których się zapisałam :)   => Prawie się udało :) Jedynie na "Kocham frywolitkę" zabrakło czasu.
  7. Spróbować Needlepointa, bo to technika, którą od dawna skrycie podziwiam np. u Tereni, a ostatnio u    Uli :)  => No niestety, znów nic z tego.. :D
  8. Dalej oswajać swoją maszynę do szycia i opublikować w tym roku przynajmniej 2 posty z uszytkami mojego autorstwa :D   => Punkt ten wykreślony = minimum zrealizowane :)
  9. Odświeżyć szatę bloga, a przede wszystkim stworzyć zakładkę z galerią  moich prac. Niestety jestem kiepska w poruszaniu się po blogspocie od  środka, ale muszę się w końcu nauczyć :) Ileż można prosić dzieci o  pomoc :P   => Nic z tego niestety..
  10. Bardziej polubić się ze swoim kontem na Instagramie i Facebooku  i na bieżąco pokazywać tam co się u mnie aktualnie dzieje. Zauważyłam,  że większość blogerek częściej jest aktywna w mediach społecznościowych  (przecież to szybciej!), u mnie jest odwrotnie.  Cóż, jestem z pokolenia  BC :)   => Hmm.. mam coraz mniejszą nadzieję na "polubienie się" z mediami społecznościowymi :P
  11. Pojechać do Łodzi na wystawę "Inspirujemy kolorem"  - Gala tuż, tuż :) Mam nadzieję, że dojadę :)
  12. Pojechać na Warsztaty Twórczo Zakręcone w Ustroniu - choć to raczej marzenie, niż plan :)   Postanowienie pozostanie niezrealizowane.. Głównie ze względów finansowych, ale też nie sądziłam, że warsztaty, które by mnie interesowały tak szybko się "rozejdą".. Niezrealizowane marzenia przekładam na rok następny :))
Serdeczności posyłam!!

poniedziałek, 10 września 2018

Hand Made świętuje z małą Mi - podsumowanie sierpnia :)

Najwyższy czas pożegnać sierpień na blogu, a zwykłam to robić podsumowując zabawy u Reni :) To nic, że nie zdążyłam do żabki, ważne przecież, że sama dla siebie wyzwanie zaliczyłam :)
Na zabawę "Hand Made świętuje" zrobiłam jak zwykle frywolitkowe gatki na bombkę :) Wzór głównego motywu pochodzi z książki "Occhi Schiffchenspitze Frivolite" - M Langwieser, T Scharowej.
Średnica bombki 80 mm, a nitka jak zwykle - Ariadna 30tex x 4.


A teraz zabawa z Małą Mi, czyli podsumowanie realizacji postanowień w sierpniu:
  1. Publikować posty na blogu nie rzadziej niż 1 raz w tygodniu.  => Jestem bardzo zadowolona, że to postanowienie udaje mi się konsekwentnie realizować od początku roku :)
  2. Systematycznie co miesiąc stawiać krzyżyki w ASiT.  => Zrealizowane!
  3. Skończyć haftowanie Odalisque.  => W sierpniu zabrakło czasu na Odaliskę, ale będę się starać ją skończyć w tym roku :)
  4. Wyhaftować przynajmniej 1 wzór z prezentów otrzymanych od Mikołaja :)  => Wszystko naszykowane i we wrześniu jak nic postawię pierwsze krzyżyki :) Dodatkową motywacją jest to, że... zakupiłam kolejny wzór :DDD Tym razem "La Reine des Fées" od Nimue :)
  5. Wyhaftować 10 kwadracików kołderkowych lub celinek. => Sierpień był bardzo krótkim miesiącem ze względu na urlop i na kwadraciki zabrakło czasu ;)
  6. Wytrwać w zabawach blogowych, do których się zapisałam :)   => Udało się i jestem z tego powodu mega zadowolona biorąc pod uwagę okoliczności, o których napisałam w poprzednim punkcie :)
  7. Spróbować Needlepointa, bo to technika, którą od dawna skrycie podziwiam np. u Tereni, a ostatnio u    Uli :)  => No niestety, znów nic z tego.. :D
  8. Dalej oswajać swoją maszynę do szycia i opublikować w tym roku przynajmniej 2 posty z uszytkami mojego autorstwa :D   => Punkt ten wykreślony = minimum zrealizowane :)
  9. Odświeżyć szatę bloga, a przede wszystkim stworzyć zakładkę z galerią  moich prac. Niestety jestem kiepska w poruszaniu się po blogspocie od  środka, ale muszę się w końcu nauczyć :) Ileż można prosić dzieci o  pomoc :P   => Cóż... Czasu brak, a jak już jest to chyba wolę haftować :P
  10. Bardziej polubić się ze swoim kontem na Instagramie i Facebooku  i na bieżąco pokazywać tam co się u mnie aktualnie dzieje. Zauważyłam,  że większość blogerek częściej jest aktywna w mediach społecznościowych  (przecież to szybciej!), u mnie jest odwrotnie.  Cóż, jestem z pokolenia  BC :)   => Teraz, gdy doszły mi nowe obowiązki zawodowe i czas na hobby jeszcze bardziej się skurczył, muszę się chyba pogodzić z faktem, że z mediami społecznościowymi się nie polubię, choć pewnie czasem wrzucę jakieś zdjątko :DD Niestety za dużo czasu to zżera i nic by mi już na haftowanie nie zostało :P
  11. Pojechać do Łodzi na wystawę "Inspirujemy kolorem"  - No, wybieram się :) Żeby mieć dodatkową motywację posłałam tam moją malutką pracę :P
  12. Pojechać na Warsztaty Twórczo Zakręcone w Ustroniu - choć to raczej marzenie, niż plan :)   Wszystko wskazuje na to, że ze względów organizacyjnych i finansowych raczej będę musiała odpuścić :)
To tyle :) Dziękuję moim przemiłym gościom za odwiedziny, doping, pochwały i motywację :) 💗💗💗

wtorek, 31 lipca 2018

Hand Made świętuje z małą Mi - podsumowanie lipca :)

Dziś szybciutko, bo już na walizkach siedzę, aby jutro rano na lotnisku się zameldować i wreszcie na wymarzonym urlopie naładować akumulatory :)

Ostatni dzień miesiąca zamykam podsumowaniem zabaw u Reni:
W lipcu Hand Made świętuje u mnie kolejną bombką. Bardzo się cieszę, że mimo napiętego "grafiku" udało mi się ją skończyć :)

Jak zwykle szklana kula średnicy 80 mm. Układ koronki podpatrzyłam na Pintereście, a ilość słupków dobrałam samodzielnie.
 A teraz zabawa z Małą Mi, czyli podsumowanie realizacji postanowień w lipcu:

  1. Publikować posty na blogu nie rzadziej niż 1 raz w tygodniu.  => To postanowienie wychodzi mi chyba najlepiej :)
  2. Systematycznie co miesiąc stawiać krzyżyki w ASiT.  => Zrealizowane!
  3. Skończyć haftowanie Odalisque.  => Do przodu o kolejną kartkę wzoru => TU :)
  4. Wyhaftować przynajmniej 1 wzór z prezentów otrzymanych od Mikołaja :)  => Ehh... muliny naszykowane, ale jeszcze nie udało się zacząć :P
  5. Wyhaftować 10 kwadracików kołderkowych lub celinek. => Udało się - pokazywałam TU, a więc coraz bliżej do celu (7 szt )
  6. Wytrwać w zabawach blogowych, do których się zapisałam :)   => Udało się... prawie :) Zabrakło jedynie czasu na "Kocham frywolitkę", chociaż miałam plan zrobić dzisiaj choć małą celtycką śnieżynkę, ostatecznie jednak zrezygnowałam, bo groziłoby to rozwodem :D Pakować się trzeba było :DD
  7. Spróbować Needlepointa, bo to technika, którą od dawna skrycie podziwiam np. u Tereni, a ostatnio u    Uli :)  => Tiaaa... może w przyszłym miesiącu :D
  8. Dalej oswajać swoją maszynę do szycia i opublikować w tym roku przynajmniej 2 posty z uszytkami mojego autorstwa :D   => Punkt ten wykreślony = minimum zrealizowane :)
  9. Odświeżyć szatę bloga, a przede wszystkim stworzyć zakładkę z galerią  moich prac. Niestety jestem kiepska w poruszaniu się po blogspocie od  środka, ale muszę się w końcu nauczyć :) Ileż można prosić dzieci o  pomoc :P   => Cóż... Klapa i już!
  10. Bardziej polubić się ze swoim kontem na Instagramie i Facebooku  i na bieżąco pokazywać tam co się u mnie aktualnie dzieje. Zauważyłam,  że większość blogerek częściej jest aktywna w mediach społecznościowych  (przecież to szybciej!), u mnie jest odwrotnie.  Cóż, jestem z pokolenia  BC :)   => Jak w pkt 9...
  11. Pojechać do Łodzi na wystawę "Inspirujemy kolorem"  - No, chciałabym pojechać :)
  12. Pojechać na Warsztaty Twórczo Zakręcone w Ustroniu - choć to raczej marzenie, niż plan :)   Ehh, raczej będę musiała odpuścić..
  Lecę :)) Pa, Pa!!

P.S. O ile technika nie zawiedzie to jeszcze kilka postów się podczas mojego urlopu ukaże, a jak zawiedzie, to nadrobię po powrocie :))

piątek, 13 lipca 2018

Hand Made świętuje z małą Mi - podsumowanie czerwca

Jak zwykle spóźnione podsumowanie moich czerwcowych zmagań w realizacji postanowień noworocznych w zabawach u Reni :) Okres wakacyjny, a u mnie kompletny brak czasu na hobby! Ale widzę po Waszych blogach, że macie często ten sam problem :) Jak ja już marzę o urlopie! Ale... jeszcze trochę :)
Wróćmy do zabaw :)
W czerwcu "Hand Made świętuje.." kolejnym frywolitkowym ubrankiem na bombkę.Nie miałam weny, ani pomysłu, w rezultacie jest jeden powtarzalny i dobrze znany we frywolitkowym świecie motyw, dopasowany "na oko" do bombki średnicy 80 mm. Wzorek zapewne ma właściciela, ale nie umiem go wskazać, mignął mi w jakiejś książce.
Jak zwykle użyłam białego kordonka Ariadna 30tex x4, z którym bardzo fajnie mi się pracuje :) Tania i bardzo przyzwoitej jakości niteczka :) Nie miałam kiedy zrobić ładnych zdjęć, więc są tylko takie prawie nocne ;)
A teraz zabawa z Małą Mi, czyli podsumowanie realizacji postanowień w czerwcu:
  1. Publikować posty na blogu nie rzadziej niż 1 raz w tygodniu.  => Mimo natłoku zajęć dałam radę :)
  2. Systematycznie co miesiąc stawiać krzyżyki w ASiT.  => Zrealizowane!
  3. Skończyć haftowanie Odalisque.  => Do przodu - w czerwcu spadła kolejna strona wzoru => TU :)
  4. Wyhaftować przynajmniej 1 wzór z prezentów otrzymanych od Mikołaja :)  => Ehh, jak tak dalej pójdzie to prezenty te niechybnie doczekają kolejnych świąt :PP Klapa!
  5. Wyhaftować 10 kwadracików kołderkowych lub celinek. => W czerwcu też nie było czasu na kwadraciki, więc dotychczasowy wynik pozostał bez zmian - jest 6 szt :)
  6. Wytrwać w zabawach blogowych, do których się zapisałam :)   => Jakoś się udało :)
  7. Spróbować Needlepointa, bo to technika, którą od dawna skrycie podziwiam np. u Tereni, a ostatnio u    Uli :)  => Tiaaa... Chęć dalej jest, czasu wciąż brak :D
  8. Dalej oswajać swoją maszynę do szycia i opublikować w tym roku przynajmniej 2 posty z uszytkami mojego autorstwa :D   => Punkt ten wykreślony = minimum zrealizowane :)
  9. Odświeżyć szatę bloga, a przede wszystkim stworzyć zakładkę z galerią  moich prac. Niestety jestem kiepska w poruszaniu się po blogspocie od  środka, ale muszę się w końcu nauczyć :) Ileż można prosić dzieci o  pomoc :P   => Znów klapa! Na bloga to już ani czasu, ani siły, ani chęci nie starcza :(
  10. Bardziej polubić się ze swoim kontem na Instagramie i Facebooku  i na bieżąco pokazywać tam co się u mnie aktualnie dzieje. Zauważyłam,  że większość blogerek częściej jest aktywna w mediach społecznościowych  (przecież to szybciej!), u mnie jest odwrotnie.  Cóż, jestem z pokolenia  BC :)   => Jak w pkt 9...
  11. Pojechać do Łodzi na wystawę "Inspirujemy kolorem"  - bardzo chciałabym zrealizować ten punkt, ale czy się uda? Już wiem, że nie uda mi się posłać żadnej pracy na konkurs, ale mimo tego bardzo chciałabym na własne oczy zobaczyć prace innych hafciarek :)
  12. Pojechać na Warsztaty Twórczo Zakręcone w Ustroniu - choć to raczej marzenie, niż plan :)   Ehh, raczej będę musiała odpuścić..
No i teraz mogę skupić się na lipcu :)) Miłego dnia!

czwartek, 14 czerwca 2018

Hand Made świętuje z Małą Mi - podsumowanie maja :)

Dziś zaległe (majowe) podsumowanie moich tegorocznych postanowień w zabawach u Reni :)
Jak zwykle zacznę od połączonych banerków:
W zabawie "Hand Made świętuje.." staram się robić w każdym miesiącu frywolitkowe ubranko na bombkę. W maju zaczęłam robić gatki na bombkę, ale przez wyjazd w ostatnim tygodniu maja nie udało mi się ich skończyć. Czerwiec też niestety jest dla mnie bardzo napięty, jeśli chodzi o czas, ale jakoś udało się skończyć bombkę :) Oto ona:
Jak zwykle przezroczysta kula szklana średn.80 mm, biały kordonek Ariadna 30tex x4, a wzór kombinacji własnej, ale poszczególne elementy mają już swoich autorów i krążą od dawna w sieci ;) I jeszcze kilka ujęć z różnych stron:
Bombkę zgłaszam również na czerwcową lekcję z cyklu "Kocham frywolitkę", w ramach której mieliśmy ćwiczyć cierpliwość, czyli chowanie nitek. Moja bombka składa się z elementów, więc chowanie nitek ćwiczyłam kilka razy ;)

A teraz zabawa z Małą Mi, czyli podsumowanie realizacji postanowień w maju:
  1. Publikować posty na blogu nie rzadziej niż 1 raz w tygodniu.  => Zrealizowane!
  2. Systematycznie co miesiąc stawiać krzyżyki w ASiT.  => Zrealizowane!
  3. Skończyć haftowanie Odalisque.  => Do przodu - w maju przybliżyłam się do finału o kolejną stronę wzoru => TU :)
  4. Wyhaftować przynajmniej 1 wzór z prezentów otrzymanych od Mikołaja :)  => Klapa... Na tamborek wciąż wskakują różne wzory, ale akurat nie te, które były zaplanowane :P
  5. Wyhaftować 10 kwadracików kołderkowych lub celinek. => W maju nie było czasu na kwadraciki, więc dotychczasowy wynik pozostał bez zmian - jest 6 szt :)
  6. Wytrwać w zabawach blogowych, do których się zapisałam :)   => Wytrwałam prawie we wszystkich :P Jedynie lekcji "Kocham Frywolitkę" nie odrobiłam z braku czasu, ale dzielone łuczki muszę jeszcze poćwiczyć ;)
  7. Spróbować Needlepointa, bo to technika, którą od dawna skrycie podziwiam np. u Tereni, a ostatnio u    Uli :)  => Przybliżyłam się do realizacji celu tylko o tyle, że kupiłam kawałek monokanwy, ale wciąż czasu brak i brak! :(
  8. Dalej oswajać swoją maszynę do szycia i opublikować w tym roku przynajmniej 2 posty z uszytkami mojego autorstwa :D   => Punkt ten wykreślony = minimum zrealizowane :)
  9. Odświeżyć szatę bloga, a przede wszystkim stworzyć zakładkę z galerią  moich prac. Niestety jestem kiepska w poruszaniu się po blogspocie od  środka, ale muszę się w końcu nauczyć :) Ileż można prosić dzieci o  pomoc :P   => Klapa! Nie mam czasu nawet posprzątać bloga ze starych banerków...
  10. Bardziej polubić się ze swoim kontem na Instagramie i Facebooku  i na bieżąco pokazywać tam co się u mnie aktualnie dzieje. Zauważyłam,  że większość blogerek częściej jest aktywna w mediach społecznościowych  (przecież to szybciej!), u mnie jest odwrotnie.  Cóż, jestem z pokolenia  BC :)   => Niestety czasu mi nie starcza na media społecznościowe :(
  11. Pojechać do Łodzi na wystawę "Inspirujemy kolorem".
  12. Pojechać na Warsztaty Twórczo Zakręcone w Ustroniu - choć to raczej marzenie, niż plan :)   => 11 i 12 to postanowienia na przyszłość :) 
Muszę przyznać, że w okresach takiego niedoczasu jak obecnie, realizacja tych postanowień raczej mnie irytuje niż motywuje, bo z niczym nie mogę zdążyć, ale skoro podjęłam się wyzwania na początku roku, to staram się być konsekwentna, nawet jeśli niedługo będę musiała wypisywać w podsumowaniach same porażki :P

środa, 31 stycznia 2018

Hand Made świętuje 2018 rok i realizacja moich postanowień w styczniu :)

W tym roku kontynuuję zabawę u Reni "Handmade świętuje cały rok" i to nawet podwójnie, bo w 2018 roku Hand Made świętuje z Małą Mi :) O szczegółach poczytacie TUTAJ i TUTAJ.
Wszelkie zabawy niesamowicie mnie motywują do tworzenia, i choć zawsze mam wrażenie, że ich za dużo i często robię wszystko w ostatniej chwili, to jednak jestem pewna, że bez tych wyzwań wiele prac w ogóle by nie powstało :) Jakoś nie potrafię się sama dyscyplinować :P
Zacznę od połączonych banerków:

Podobnie jak w roku ubiegłym, mój Hand Made będzie świętował na własnych zasadach, bo zamiast prezentów (które na bieżąco robię w zależności od potrzeby) będę robiła ozdoby choinkowe - głównie techniką frywolitki. W tym miesiącu moja wymęczona bombka :) Wymęczona, bo brak weny i częste pomyłki odbierały mi trochę przyjemność jej tworzenia :)
Ale dzisiaj przysiadłam, wykończyłam i jest! Udało się w terminie zamknąć wszystkie zabawy :))

Wzór na bombce pochodzi z książki "Occhi Schiffchenspitze Frivolite" M. Langwieser i T. Scharowej. Nitka Ariadny 30x4.
Do zrobienia bombki wykorzystałam ostatnią przezroczystą szklaną kulę o średnicy 8mm, którą kupiłam jeszcze przed świętami. Wtedy zrobiłam 3 bombki, które można obejrzeć TUTAJ i muszę przyznać, że pięknie prezentowały się na choince :)) Tak mi się ten pomysł spodobał, że jeśli teraz (po sezonie) uda mi się gdzieś jeszcze dokupić takie kule, to postaram się co miesiąc chociaż jedną ozdobić frywolitką, żeby do końca roku mieć komplet 12-tu bombek :) Myślę, że w takiej ilości już będą widoczne na drzewku :)
Nie mogło jeszcze zabraknąć zdjęcia z moim modelem :)
A teraz podsumowanie realizacji noworocznych postanowień, czyli zabawy z Małą Mi :) Moje postanowienia wypisałam w TYM poście. Postanowienia ambitne, to i ambitnie przystąpiłam do ich realizacji :DD Samą ilością postów w styczniu pobiłam swój zeszłoroczny rekord - 16 postów w miesiącu! Ale, żeby ostudzić euforię napiszę, że był to raczej wyjątek i zbieg okoliczności, na które wpływ miały przede wszystkim ferie i 2-tygodniowa nieobecność dzieci w domu ;) Myślę, że w kolejnych miesiącach będzie już tylko gorzej, szczególnie wiosną i latem, gdy będę musiała zmierzyć się z remontem mieszkania...
Ale wracając do stycznia, to był pomyślny robótkowo miesiąc! Oto moja droga do realizacji postanowień:

    1. Publikować posty na blogu nie rzadziej niż 1 raz w tygodniu.  => Zrealizowane!
    2. Systematycznie co miesiąc stawiać krzyżyki w ASiT.  => Zrealizowane! Efekt tradycyjnie pokażę na początku następnego miesiąca.
    3. Skończyć haftowanie Odalisque.  => W trakcie realizacji! Skończyłam kolejną stronę wzoru, co można zobaczyć TU.
    4. Wyhaftować przynajmniej 1 wzór z prezentów otrzymanych od Mikołaja :)  => Klapa! Chociaż ręce mnie świerzbią do rozpoczęcia fig, po tym jak zajawkę pokazała Aga Jarzębinowa TU :)
    5. Wyhaftować 10 kwadracików kołderkowych lub celinek. => Udało się wyhaftować aż 2 kwadraty, które pokazywałam TU i TU. 
    6. Wytrwać w zabawach blogowych, do których się zapisałam :)   => Udało się zrealizować wszystkie styczniowe zabawy :) Hura!!
    7. Spróbować Needlepointa, bo to technika, którą od dawna skrycie podziwiam np. u Tereni, a ostatnio u    Uli :)  => Klapa! Niestety jeszcze nie miałam czasu się tym zająć ;)
    8. Dalej oswajać swoją maszynę do szycia i opublikować w tym roku przynajmniej 2 posty z uszytkami mojego autorstwa :D   => Cel w trakcie realizacji! Dzięki feriom nauczyłam się wszywać kryty zamek => TU
    9. Odświeżyć szatę bloga, a przede wszystkim stworzyć zakładkę z galerią moich prac. Niestety jestem kiepska w poruszaniu się po blogspocie od środka, ale muszę się w końcu nauczyć :) Ileż można prosić dzieci o pomoc :P   => Klapa! Nie miałam czasu się do tego zabrać i chyba z góry zakładam, że się nie uda :( Pisałam, że jestem z pokolenia BC (Before Computers) :DDD Wczoraj przez przypadek usunęłam komentarz jednej z Was i pojęcia nie mam, jak go przywrócić :P
    10. Bardziej polubić się ze swoim kontem na Instagramie i Facebooku i na bieżąco pokazywać tam co się u mnie aktualnie dzieje. Zauważyłam, że większość blogerek częściej jest aktywna w mediach społecznościowych (przecież to szybciej!), u mnie jest odwrotnie.  Cóż, jestem z pokolenia BC :)   => Klapa na całej linii!! Odwrotnie do postanowienia zrobiłam sobie internetowy detoks przez miesiąc, bo same wiecie, ile czasu pożera internet.. Praktycznie zniknęłam z FB i Instagrama i myślę, że właśnie to zaowocowało taką ilością prac w styczniu. Z jednej strony cieszę się, że dużo więcej czasu miałam na haftowanie, ale kosztem czegoś ;) Czyli, albo rybka, albo akwarium!
    11. Pojechać do Łodzi na wystawę "Inspirujemy kolorem".
    12. Pojechać na Warsztaty Twórczo Zakręcone w Ustroniu - choć to raczej marzenie, niż plan :)   => 11 i 12 to postanowienia na przyszłość :) 

    Podsumowując, na 10 możliwych do realizacji w tym miesiącu postanowień, realizacji doczekało się aż 6. Rok więc zaczął się bardzo dobrze, dalej będzie raczej gorzej  :) Ależ się rozpisałam :D
    Jeśli mieliście siłę to przeczytać to szacun! Dziękuję, że jesteście!

    sobota, 6 stycznia 2018

    Moje postanowienia na 2018 rok :)

    Zwykle postanowień nie robię, bo nie lubię się potem rozczarowywać, jak coś nie wyjdzie :)
    Ale to będzie dla mnie trudny rok. Przede wszystkim, przez czekający mnie latem duży remont.
    Nie cierpię remontów, ale dość już tego odkładania i w tym roku postanowiłam się z nim zmierzyć...

    Dużo wyzwań w pracy, a poza tym to rok wyborczy :( Zawsze nowa ekipa przychodzi z wielką miotłą, stąd lekka obawa o pracę :( Ale, co ma być to będzie! Oby zdrowie dopisało, jak mówi moja mama :)

    W każdym razie przewiduję, że czasu na ukochane robótki będzie dużo mniej, a marzy mi się rok równie owocny jak ten 2017 :) Na pewno będę musiała ograniczyć udział w blogowych zabawach, z  niektórych zrezygnować, chociaż jeszcze biję się z myślami :)

    W każdym razie wiem, że nic tak na mnie nie działa jak odpowiednia motywacja :)
    A motywację podsunęła niezastąpiona Renia :)
    Oto moje postanowienia:
    1. Publikować posty na blogu nie rzadziej niż 1 raz w tygodniu.
    2. Systematycznie co miesiąc stawiać krzyżyki w ASiT.
    3. Skończyć haftowanie Odalisque.
    4. Wyhaftować przynajmniej 1 wzór z prezentów otrzymanych od Mikołaja :)
    5. Wyhaftować 10 kwadracików kołderkowych lub celinek.
    6. Wytrwać w zabawach blogowych, do których się zapisałam :)
    7. Spróbować Needlepointa, bo to technika, którą od dawna skrycie podziwiam np. u Tereni, a ostatnio u Uli :)
    8. Dalej oswajać swoją maszynę do szycia i opublikować w tym roku przynajmniej 2 posty z uszytkami mojego autorstwa :D
    9. Odświeżyć szatę bloga, a przede wszystkim stworzyć zakładkę z galerią moich prac. Niestety jestem kiepska w poruszaniu się po blogspocie od środka, ale muszę się w końcu nauczyć :) Ileż można prosić dzieci o pomoc :P
    10. Bardziej polubić się ze swoim kontem na Instagramie i Facebooku i na bieżąco pokazywać tam co się u mnie aktualnie dzieje. Zauważyłam, że większość blogerek częściej jest aktywna w mediach społecznościowych (przecież to szybciej!), u mnie jest odwrotnie.  Cóż, jestem z pokolenia BC :)
    11. Pojechać do Łodzi na wystawę "Inspirujemy kolorem"
    12. Pojechać na Warsztaty Twórczo Zakręcone w Ustroniu - choć to raczej marzenie, niż plan :)
    No ambitnie, nie powiem :DDD Szczególnie jak się przeczyta początek posta :P