Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyzwania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyzwania. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 lipca 2020

Choinka 2020 - 6/12

Czerwcowa zawieszka na zabawę "Choinka 2020" u XGalaktyki miała zostać zaprezentowana wczoraj, ale niestety wypadło mi coś pilniejszego, co zabrało wolny czas..

Tym razem nie będzie to serduszko z haftami od Veronique Enginger, bo zabrakło mi jednej z tasiemek do wykończenia, więc serduszka będą miały chwilę przerwy, aż taką tasiemkę znajdę :)

Tymczasem, wyhaftowałam uroczego pingwinka z wzoru znalezionego na Pintereście. Prosty, łatwy i przyjemny wzorek,
a żeby przyodziać go bardziej świątecznie użyłam srebrnej muliny jedwabnej Anchor o cudownym połysku, którego niestety nie potrafiłam oddać na zdjęciach.
Do wykończenia zawieszki użyłam tekturki, na kórą podkleiłam hafcik, a z drugiej strony przykleiłam czarny filc.
W środeczki gwiazdek na czapce i szaliku wkleiłam małe szklane cyrkonie, które przepięknie opalizują, a na zdjęciach znów tego nie widać :( W ogóle zdjęcia w ostrym popołudniowym słońcu nie wyszły zbyt korzystnie ;)
No i dopiero teraz widzę, że zapomniałam jeszcze zrobić białych supełków w oczach.. Przydałyby się :)
Hafcik dorzucam również do wyzwania "Wymiatamy resztki". Znów udało się wykorzystać troszkę zalegającej muliny :)


wtorek, 31 marca 2020

Spotkania z frywolitką - marzec

W marcu gościem spotkań z frywolitką na blogu Jamiołowo była Muskaan z Indii. To bardzo utalentowana twórczyni, która w swoich pracach chętnie wykorzystuje różne triki wiązania supełków, dzięki czemu jej prace są bardzo pomysłowe :)
Na swoim blogu bezpłatnie udostępnia wiele schematów swoich prac, co jest naprawdę wspaniałe :)
To wielkie źródło inspiracji!

Do wspólnego supłania Muskaan zaproponowała śnieżynkę o nazwie Rosette Enchained Snowflake, której wzór dostępny jest TUTAJ. To przeurocze maleństwo kojarzy mi się w kwiatuszkiem i żałowałam, że nie mam obecnie żadnych kolorowych nici. Swoją wysupłałam z kordonka Ariadny 30tex x4 i wyszła wielkości ok. 3,5 cm. Mam pomysł wykonać ich do świąt jeszcze kilka i wykorzystać jako ozdoby (zawieszki) do pakowania prezentów.
Na blogu Muskaan udostępnionych jest wiele przepięknych wzorów, więc korzystając z okazji skusiłam się na zrobienie jeszcze jednej śnieżynki tej autorki - Neemiss Snowflake - schemat TUTAJ.
Obie śnieżynki na zdjęciu poniżej.
Śnieżynki podrzucam do żabki Anetty i dziękuję za inspirujące spotkanie :)

środa, 25 marca 2020

SAL z Marią Brovko # 2

Mimo siedzenia w domu jakoś nie mam weny do haftowania...
Nie wiem dlaczego, chyba sytuacja trochę mnie przytłacza :) Normalnie skakałabym z radości, gdybym mogła nie chodzić do pracy i haftować w tym czasie, ale nie jest normalnie.. Jeśli mamy coś z przymusu, a nie z wyboru, to po prostu przestaje cieszyć. Jednak przeganiam złe nastroje i przychodzę dziś do Was z drugą pracą wykonaną w ramach SAL-u zorganizowanego na blogu "Świry Rękodzieła". Co 2 miesiące haftujemy wspólnie wzór Marii Brovko.
W II etapie zabawy dziewczyny zaproponowały aż dwa wzory do wyboru, oba kojarzące się z nadchodzącymi świętami wielkanocnymi - pisankę i zajączka. Oba wzory piękne i przez jakiś czas zastanawiałam się który z nich wybrać.
W końcu zdecydowałam się na zajączka, bo pisankę byłoby mi trudniej zagospodarować. Kto ma małe mieszkanie
i deficyt ścian, na których może eksponować swoje prace, a jednocześnie nie lubi haftować do szuflady, ten zrozumie :))

Ze względu na przeznaczenie haftu od razu zdecydowałam się na zmianę proponowanej przez projektantkę kolorystyki - stąd zamiast szarości odcienie niebieskiego, żeby było troszkę weselej :) Przypadkowo też mój zając został wyhaftowany krzyżykami, a nie półkrzyżykami, bo po prostu nie spojrzałam na legendę schematu ;)

A więc, taki "jedyny w swoim rodzaju" trafi jako kwadracik zapasowy do projektu "Kołderki za jeden uśmiech" i będzie bajki opowiadał dzieciom :)

Zajączka zgłaszam na wyzwanie Igiełki MB "Wymiatamy resztki"
 
A wszystkie prace z II etapu możecie obejrzeć TUTAJ.
 
Trzymajcie się z daleka od wirusa :)

poniedziałek, 9 marca 2020

Ekaterina Volkowa - Figi z żukiem #5, czyli Nowy haft na Nowy Rok - podsumowanie lutego

Przyszedł czas na pokazanie postępów w hafcie, który wyszywam w zabawie "Nowy haft na Nowy Rok" u Ani (KreatywnaTV). Tak było na koniec stycznia:
A tak jest obecnie:
Przybyło troszkę cieniowania pod figami, a także zaczął się wyłaniać robaczek ;) Niby niewiele, ale jednak do przodu :)
Zgłoszenie tego haftu do zabawy motywacyjnej było strzałem w dziesiątkę, bo myślę, że jest realna szansa, że wreszcie go ukończę :)) Dziękuję Ani i Wam!

wtorek, 3 marca 2020

Wyzwanie hafciarskie #11 - Róża

Dzisiaj przychodzę do Was z zupełnie nieplanowaną pracą, która powstała w wyniku impulsu w ostatni dzień lutego :)
Jak to zwykle u mnie bywa, po prostu zobaczyłam schemat, a skoro była to wolna sobota, a ja miałam wolne popołudnie, to znalazłam kawałek materiału i zaczęłam haftować :)

Ten uroczy schemacik skojarzył mi się z dniem kobiet i początkowo myślałam o kartce, jednak zanim znalazłam odpowiednio drobny kawałek kanwy, wpadł mi w ręce akuratni odcinek Aidy 14-ct...
Od razu włączył mi się "projekt resztkowy" i postanowiłam wykorzystać ten kawałek, który od dawien dawna zalegał mi w szufladzie, a przy okazji uszczuplić znów zapasy resztkowych mulin.
 
Może niekoniecznie ten wzór nadrukowany na kanwie pasuje akurat do tego haftu, ale naprawdę nie wiem co ja miałam w głowie kupując kiedyś tę Aidę i do czego mogłabym ją wykorzystać :D A skoro leży już tyle czasu, a ja nie miałam dotąd na nią żadnego pomysłu, to stwierdziłam po prostu,  że czas już na nią :P
 

Haft był na tyle mały, że uporałam się z nim przez weekend. Schemat znalazłam na vk.com, a jego autorką jest                     . Nie wiem, czy to kotek, czy lisek, bo zaprojektowany został w ostro pomarańczowej kolorystyce, którą osobiście starałam się odwzorować w nieco bardziej rudej tonacji, co jednak niekoniecznie widać na zdjęciach robionych wieczorową porą, przy sztucznym świetle... :P
W każdym razie, z pewnością jest przeuroczy i chce komuś wręczyć różę :) Któż mu się oprze ? :))


Haft chwilowo wylądował w ramce, ale docelowo powędruje do Celinek. Jednak ze względu na wysokie koszty wysyłki paczkę wyślę dopiero jak się uzbiera jeszcze trochę hafcików. Do tej pory obrazek niech cieszy me oczy w ramce :)


A skoro tematycznie pasuje do wyzwania hafciarskiego # 11 u Uli, którego tematem jest róża, to go tam zgłaszam.
Nagrodą w tym wyzwaniu jest bon o wartości 50 zł to wybranego przez zwycięzcę wyzwania sklepu, w którym można kupić bon oraz wyróżnienie w postaci nagrody rzeczowej, którą przygotowała Viola.

Pracę zgłaszam również do "Zabawy z haftem" u Joanny , gdzie obowiązuje tematyka roślinna lub zwierzęca - u mnie są obie :)

oraz do Moniki na wyzwanie "Wymiatamy resztki"

czwartek, 27 lutego 2020

Spotkania z frywolitką - luty

W lutym spotkałyśmy się na blogu Jamiołowo z frywolitką historyczną, bowiem Anetta zaproponowała do wspólnego supłania wzór Anne Orr, której wzory możemy podziwiać w czasopismach z początku XX wieku.
Bohaterką lutego jest piękna śnieżynka z różą:
Dodatkowo zrobiłam śnieżynkę autorstwa Anetty (to ta w środku).
Muszę jeszcze dużo ćwiczyć, żeby ładnie ściągać słupki i żeby pikotki równe wychodziły oraz opanować kilka technicznych trików, dzięki którym supłanie będzie łatwiejsze. Kilka dni temu Anetta opublikowała na swoim blogu tutorial robienia split chain, dzięki któremu można przejść do następnego rzędu bez odcinania nitki i spróbuję to poćwiczyć :)
Na dziś to wszystko :) Pozdrawiam Was serdecznie :)

wtorek, 25 lutego 2020

Rękodzieło i przysłowia - luty

Dziś tematem posta jest zabawa u Splocika.

Przysłowia na LUTY:
1. Radosne serce wypełnia braki życia.
2. Nie ma zimy bez śniegu, wiosny bez słońca i radości, której nie dzielisz.

Skoro luty, to w sposób naturalny wybrałam przysłowie nr 1 :)
Przygotowałam dwie haftowane aplikacje na Celinki.
"Celinka" to mała patchworkowa poduszeczka powstająca charytatywnie dzięki zaangażowaniu wielu osób wielkiego serca. Gotowe podusie trafiają do osób potrzebujących, jako wyraz wsparcia. Myślę, że jest to najlepsza interpretacja przysłowia "Radosne serce wypełnia braki życia" - zarówno ze strony osób zaangażowanych w tę piękną charytatywną akcję, jak i osób obdarowanych :) 

Wzory obu serc pochodzą z magazynu Cross Stitcher. Wyhaftowałam je końcówkami mulin Anchor i Ariadna, zgłaszam więc je również do akcji "Wymiatamy Resztki" u Igiełki-MB.


poniedziałek, 3 lutego 2020

Ekaterina Volkowa - Figi z żukiem #4, czyli Nowy haft na Nowy Rok - podsumowanie stycznia

Do zabawy Nowy Haft na Nowy Rok zgłosiłam pracę, którą rozpoczęłam jeszcze w 2018 r., lecz pomimo, że zakochana jestem w tym wzorze, to bardzo, bardzo ciężko szło mi stawianie w niej krzyżyków. Z pewnością przyczyną był bardzo skomplikowany wzór, a dodatkowo to, ze zwykle haftuję późnymi wieczorami, przy sztucznym świetle, więc ciężko mi było odróżnić te miksy krzyżyków, półkrzyżyków, petit pointów i mnóstwa połączeń kolorystycznych podobnych odcieni. 
Pomimo dobrych chęci mega się zniechęciłam do tego wzoru i haft leżał odłogiem od sierpnia 2019 r. w takim stanie:
Jednak był moim wyrzutem sumienia, bo z pewnością wart jest skończenia, dlatego zgłosiłam go do zabawy u Ani KreatywnejTV i mam ogromną motywację, by systematycznie stawiać w nim krzyżyki. Zaczęłam ambitnie, ale to dlatego, że w styczniu przez tydzień siedziałam w domu wykorzystując zaległy urlop. W tym czasie udało mi się dość sporo podziałać w tym hafcie :)
Jak widzicie, udało mi się wypełnić całą połówkę drugiej figi i przejść do cieniowania pod owocem.
Uff... bardzo się cieszę i mam nadzieję, że teraz już będzie "z górki", bo te przekrojone figi to był zdecydowanie najtrudniejszy element wzoru. Ileż tam jest udziwnień to głowa mała, ale trzeba przyznać, że to wszystko przekłada się później na efekt końcowy, dlatego postanowiłam zagryźć zęby i żmudnie dłubać do końca, choć niejednokrotnie niecenzuralne słowa przychodziły mi na myśl, nie mówiąc już o chęci rzucenia tamborkiem w kąt :D.
Chciałam Wam pokazać trochę tej plątaniny krzyżyków na zbliżeniach, ale zdjęcia robiłam w nocy i albo były nieostre, albo zbyt ciemne... Mam nadzieję, że kolejne postępy uda się udokumentować przy świetle dziennym i wtedy pokażę haft dokładniej.
Życzyłabym sobie takich postępów w każdym miesiącu, ale wiem, że będzie to bardzo trudne do wykonania :)

czwartek, 23 stycznia 2020

Spotkania z frywolitką - styczeń

Uwielbiam wyzwania motywujące do działania, dlatego chętnie przyłączyłam się do wyzwania ogłoszonego przez Anettę 
z bloga Jamiołowo polegającego na wspólnym supłaniu frywolitkowych śnieżynek w ramach cyklicznych spotkań 
z frywolitką - Meeting with Tatting. Pierwszym gościem spotkań jest wszystkim znana polska twórczyni frywolitek RENULEK, która prowadzi bloga Frywolitki, Tatting, Chiacchierino. Renata do wspólnego supłania zaproponowała śliczną śnieżynkę ośmioramienną o nazwie "Sylwia" swojego autorstwa, a Anetta (TUTAJ) dodatkowo wytłumaczyła i pokazała sposób jej supłania krok po kroku, tak by nawet zupełnie początkująca osoba była w stanie ją wykonać. 
Oto Sylwia w moim wykonaniu:

Zastosowałam biały kordonek firmy Ariadna 30 tex x 4. Udało mi się wysupłać 3 śnieżynki, zanim skończyła się nitka na czółenkach :) Jeszcze nie ukrochmalone, ale szczerze nie lubię tej czynności i zawsze zostawiam ją "na potem" ;)

Choinka pełna frywolitkowych śnieżynek jest moim marzeniem od kilku lat, ale ciągle jeszcze jest ich za mało, żeby mogły wyczarować efekt o jakim marzę. Udział w tym fantastycznym wyzwaniu na pewno zmieni ten stan rzeczy, a najcenniejsza i tak jest radość ze wspólnego supłania :) Już się nie mogę doczekać kolejnego wirtualnego spotkania :)

czwartek, 19 grudnia 2019

Hafty i przysłowia II - grudzień

W grudniu zawsze dopada mnie jakaś nostalgia, jak ten czas szybko leci :) Aż trudno mi uwierzyć, że to już ostatni wpis 
w zabawie prowadzonej przez Splocika "Hafty i przysłowia II". Wyjątkowo lubiłam tę zabawę, emocji dostarczało mi szukanie i dopasowywanie wzorków, które najtrafniej interpretowałyby zadane przysłowie, a i wiele refleksji przychodziło przy zastanawianiu się nad znaczeniem danego przysłowia, tym bardziej, że wiele z nich słyszałam po raz pierwszy :)
Oto ostatnie przysłowia w tej edycji zabawy:
1. Jeśli święty Mikołaj lodu nie roztopi, długo będą chuchać w ręce chłopi.
2. Gdy choinka tonie w wodzie, jajko toczy się po lodzie.


Po powyższym zdjęciu można się zorientować, że wybrałam przysłowie nr 2. Rzeczywiście tegoroczne święta zapowiadają się "po wodzie". Nie lubię takich anomalii pogodowych, bo przeraża mnie jak niszczycielski wpływ na naszą planetę ma działalność człowieka. Pamiętam prawdziwe, śnieżne i mroźne zimy, kiedy byłam małą dziewczynką i chciałabym, żeby moje dzieci i wnuki również mogły się cieszyć z ich uroków (i uciążliwości zresztą). Ale, jeśli tak dalej pójdzie to... udusimy się smogiem na początek, a katastrofy i żywioły naturalne załatwią resztę...

Ale zbyt pesymistycznie się zrobiło, więc wracam do haftu :) Moją choinkę wyhaftowałam na podstawie zdjęcia znalezionego na Pintereście. Piramidę serduszek układającą się w świąteczne drzewko posyłam również na akcję Celinki.
Splociku, bardzo Ci dziękuję za prowadzenie zabawy i kreatywność w wyszukiwaniu przysłów :)
Po cichu liczę na kolejną edycję :)
Tymczasem, pozdrawiam Was przedświątecznie i uciekam do realnego życia :)