Strony

środa, 23 marca 2016

85. Kartki przez cały rok - MARZEC

Pozostając w temacie kartkowym zaprezentuję kartki przygotowane na zabawę całoroczną u Ani z bloga Ręczne Robotki Anny.
Wytycznymi na marzec były:
A teraz prezentacja:
Tulipany
Najpierw powstał tematyczny hafcik...
 ... a potem taka przesłodzona karteczka:
Zajączek:
wersja początkowa...
 ... i końcowa:

A trio kartkowe zamyka prezent :)
jak zwykle zaczęło się od hafciku:
 ... a potem nożyczki poszły w ruch i efekt jest taki:
I jeszcze kolaż wszystkich zdjęć:
Kartki robione bez profesjonalnych narzędzi, więc mogło być lepiej ;) Mam nadzieję jednak, że obdarowanym się spodobają, pomimo tego, że krzywo tu i tam :D
************
Kochane, nie wiem, czy jeszcze przed świętami zajrzę na bloga (choroba dalej nie odpuszcza), więc zostawiam Wam cieplutkie świąteczne życzenia :)


Do wirtualnego zobaczenia :)

wtorek, 22 marca 2016

84. Kartka dla Natalki

Nazbierało się już trochę rzeczy do pokazania, ale... jakoś nie po drodze mi było na bloga :(
W pracy nawał ogromny, w domu też okres przedświąteczny zalicza się do "gorących", ale najgorsze było paskudne przeziębienie, które przyczepiło się do mnie jak rzep do psiego ogona i trzymało cały tydzień. Niestety nie mogłam sobie pozwolić na zwolnienie, więc chodziłam ledwo żywa do pracy, a potem już mnie ścinało z osłabienia :( Teraz jest już lepiej, choć kaszel jeszcze dusi..

Jednak... nic tak nie dodaje sił witalnych jak pozytywna energia :) Kiedy więc rano trafiłam na blog Ani i przeczytałam o małej, dzielnej Natalce, której warto byłoby przekazać trochę pozytywnych myśli, nie mogłam się już doczekać, aż wrócę do domu i przygotuję dla niej karteczkę z życzeniami :)
Kartka powstała więc spontanicznie - 1,5 godz. i oto jest :)
Najpierw hafcik:

a potem prosta, wesoła karteczka:
 


Po dołożeniu kilku drobnych upominków jutro poleci do Natalki :)
Was też zachęcam do wysłania Natalce życzeń :) Wsparcie i pozytywna energia czynią czasem cuda :)

sobota, 12 marca 2016

83. Cape Gooseberry by Golden Hands, czyli Michunki - odslona II

Kochane!
Dziękuję Wam ogromnie za odwiedziny na moim blogu i pozostawione komentarze! Jest mi ogromnie miło, że goszczę tutaj tak wiele miłych osób, chociaż dopiero niedawno wznowiłam działalność bloga. To jest dla mnie największy doping i motywacja, a z kolei odwiedzanie Waszych blogów to dla mnie największa inspiracja, która czasem przeradza się wręcz w chorobę (jakże miłą zresztą) :)

Wywołana do tablicy przez Agę Jarzębinową pokazuję kolejną odsłonę miechunek :)
Malutko tego, ale przede wszystkim dlatego, że bardzo długo czekałam na dostawę mulinek. Nie haftowałam jeszcze w tak ostrych pomarańczach, więc większość kolorków musiałam zamówić. Połasiłam się na zakup na allegro bo było taniej, lecz niestety nie obyło się bez perypetii i dopiero w tym tygodniu muliny w końcu dotarły.
Jest więc tak:
Mam nadzieję jednak, że teraz będzie już szybko przybywać, chociaż to optymistyczne podejście, gdyż w pracy znów zaczął się trudny i stresujący dla mnie okres..
A tu jeszcze tyle rozpoczętych prac i zobowiązań w zabawach blogowych... Szalona jestem :D
Wyrzuty sumienia mam w szczególności do mojego kolosa, więc niebawem spodziewajcie się kolejnej odsłony :) Bo ja się tak szybko nie poddaję :P
Uściski!

niedziela, 6 marca 2016

82. V. Enginger - Hortensja - odslona II

Na koniec weekendu wrzucę fotkę moich postępów przy hortensji DFEA.



Niewiele tego, ale i tak mnie cieszy :) Podoba mi się ta marmurkowa Lugana. Moim marzeniem byłoby, aby w tym roku powstało 5 obrazków z tej serii na tym samym materiale. Następne będą tulipany, a potem to już będzie trudna decyzja, bo wszystkie kwiatki z tej serii mi się szalenie podobają :)
Wysoko sobie ustawiłam poprzeczkę, nieprawdaż ? ;)

czwartek, 25 lutego 2016

81. Kartki przez cały rok - LUTY

Pokażę dziś kartki przygotowane na całoroczną zabawę u Ani.
Oto wytyczne na luty:
Wszystkie moje kartki są/będą haftowane, bo ja kocham xxx!
Niestety przez to są bardzo pracochłonne, bo hafciki choć małe, to pożerają czas (szczególnie, że w miesiącu trzeba zrobić aż 3!). Chciałabym jednak, żeby obdarowane nimi osoby wiedziały, że poświeciłam im wiele serca i pozytywnych myśli :)
Oto więc bałwanek:
 

Kurczaki na wesoło :)



I karteczka z sercem, która w wiadomy dzień została podarowana mężusiowi i która była przyczyną lutowego maratonu walentynkowego, gdyż moje dwie ukochane małe walentynki zapytały, kiedy haftowałam, dla kogo będzie to serduszko? A gdy szepnęłam im na uszko, że dla taty to zrobiły szczególne minki z pytaniem "A DLA NAS???!!!"... :)) Tak więc błyskawicznie powstała Walentynka nr 1 i Walentynka nr 2 :)



I jeszcze wymagany kolaż (jestem dumna, że udało mi się go zrobić :))
Karteczki amatorskie, bo do tej pory nie miałam styczności ze scrapowaniem i narzędzi ani akcesoriów typowo scrapowych nie posiadam niestety, ale zaczyna mi się to podobać :) Mam więc nadzieję, że kolejna pasja się rozwinie :)


środa, 24 lutego 2016

80. Candy u Tereski i Dasandy

Skusiłam się na udział w Candy, które organizuje Teresa .
Nagrody nie dość, że cudne to jeszcze do wyboru w różnych technikach - każdy znajdzie coś dla siebie.
Zapisy do 08.03.2016 r. Ja ustawiłam się w kolejce po przydasie do scrapbookingu :)


Żeby tego było mało, to nie mogłam się również oprzeć zabawie u Dasandy z bloga Hobbistyczny Świat Rękodzieła, która też przygotowała cuda scrapkowe :)
Zapisy do 1 marca 2016

wtorek, 23 lutego 2016

79. V. Enginger - Hortensja

Wpadłam Was poinformować, że... upadłam na głowę, czego konsekwencją jest rozpoczęcie kolejnego haftu... :)  Jednak, gwoli wyjaśnienia i usprawiedliwienia sama przed sobą muszę nadmienić, że:
a) ledwo rozpoczęte miechunki leżą i czekają na dostawę muliny,
b) mojego kolosa (Odalisque) nie opłaca się wyciągać z pudła w tygodniu dla postawienia kilku krzyżyków, bo rzadko mogę poświęcić na haftowanie jednorazowo więcej czasu niż kilkanaście minut... Z tego powodu ten warsztat wyciągam tylko w weekendy lub kiedy mam wolne (ostatnio nie mam).
No więc... naoglądałam się ostatnio na waszych blogach cudnych zielników autorstwa V. Enginger, a dodatkowo zakupione ostatnio materiały strasznie korciły :)
Krótko mówiąc powstanie hortensja :) Oto początek:

Haftuję po raz pierwszy na Luganie 25 ct, kolor szary marmurkowy, jedna nitką muliny. 
Wzór co prawda przewiduje krzyżyki jedną i dwiema nitkami, ale obawiam się, że dwie nitki na tak drobnym materiale to będzie zdecydowanie za dużo. 
Tkanina drobniutka, ale haftuje się bardzo fajnie, jedynie prucie do łatwych nie należy (co zresztą widać na zdjęciu :P).
Trzymajcie kciuki :)