Strony

sobota, 14 sierpnia 2010

Na szybko...

W końcu wakacje nadeszły i dla mnie o:)

Za pół godziny wyjeżdżamy na lotnisko i będziemy 2 tygodnie opalać (a raczej spalać się) w Egipcie :) Myślałam, że się nie doczekam bo w pracy ciągle na wysokich obrotach, w domu też, nawet dzieci chodziły do dyżurnego przedszkola. Nie miałam czasu na nic, ale chcę Wam przekazać, że wszystkie zaległości robótkowe nadrobiłam i mogę z czystym sumieniem wyjechać i ogłosić, że jestem na bieżąco z zabawami RR!

Kot marcowy na kanwie Jeniulki skończony, najgorzej było z kotem kwietniowym na kanwie Zahaftowanej, bo tak chciałam, żeby biedak nie czekał u mnie 2 tygodnie, że siedziałam z nim wczoraj pół nocy i dziś wstałam o 6 żeby zrobić okreskowania i o 8:00 skończyłam:) Uff... ale tempo. Spakowałam i jadąc na lotnisko mam nadzieję, że uda mi się go jeszcze wysłać.

Zdjęć nie będzie bo już nie zdążę wgrać na serwer...

Żadnego RR torebkowego i butowego nie ma u mnie.
To tyle relacji... Uciekam w ciepłe kraje...
Niech żyje urlop Hip hip hura!!!

Pozdrawiam Was gorąco