Strony

niedziela, 30 kwietnia 2017

Ozdoby świąteczne przez cały rok 4/12

Edit :)
Może nie rankiem, ale udało się skończyć drugą śnieżynkę i cyknąć fotkę w plenerze :)
Przyznacie, że w dzień prezentuje się dużo lepiej :))

A... i supłania po omacku nie polecam ;) Zbyt dużo pomyłek :) Miłej Majówki !
___________________________________________________________________________________

Często jest tak, że nie mogę się wyrobić w danym miesiącu ze wszystkimi zabawami, na które się zapisałam. W tym miesiącu 2 ostatnie dni kwietnia zabrali mi goście i tym sposobem omal nie zdążyłam zrobić niczego na wyzwanie u Reni. Trudno się mówi... Ale! Naturę mam taką, że się nigdy nie poddaję tylko pomału, ale uparcie dążę do celu, dlatego wracając dziś z gości,  w okolicach godz. 20:00, w samochodzie wyjęłam sobie moje podróżne czółenka, które zawsze noszę w torebce i po omacku (hi, hi - o tej porze ciemno przecież :)) zaczęłam supłać śnieżynkę wg TEGO wzoru naprędce znalezionego przez Pinteresta. W samochodzie zrobiłam dwa środki, jednak już w domu wykończyłam tylko jedną gwiazdkę, a i tak tuż przed północą, bo niby to małe, ale dość pracochłonne... Zdjęcie takie, że lepiej nie patrzeć :(
Jutro dzień wolny, więc mam nadzieję, że rankiem uda mi się skończyć tą drugą i zdjęcie podmienić :)  Szału nie ma, ale jedna ozdoba więcej na choinkę jest :D


czwartek, 27 kwietnia 2017

Kartka wg mapki - wytyczna na kwiecień..

.. w zabawie w całoroczne kartkowanie u Uli :) Oto mapka:
Tradycyjnie u mnie późną nocą powstał hafcik :) Tym razem taka urocza para
wskoczyła na kartkę :)
Temat łatwy i przyjemny :) A na przekorną kartkę do Inki dalej nie mam pomysłu... Ale myślę :)

środa, 26 kwietnia 2017

Tusal-2017 - odsłona kwietniowa

Dzisiaj przypada dzień czwartego nowiu w tym roku, więc pora pokazać zawartość Tusal-owego słoiczka.
Patrząc na Wasze słoiki wypchane po brzegi mój jakoś tak marnie wygląda :))
Przyczyny mogą być dwie:
a) za duży słój wybrałam
b) za dużo haftuję w podróży :D
No bo przecież haftuję sporo, to czemu tak mało nitek?  :P

wtorek, 25 kwietnia 2017

Wiosna 2017 - X

Serwetka, która już zaczyna być serwetą, znów urosła o jeden rządek. Bardzo mnie to cieszy :)
Może uda się skończyć w terminie? :)

Dziękuję za tyle serdecznych komentarzy pod Panną Misiową :) Wiem doskonale, że różnie jest z tą aktywnością
w podróży. Mnie akurat to nie przeszkadza, a podróż mija szybciej i przyjemniej.  Musiałam się jednak przełamać,
bo zawsze jakoś wstydziłam się wyjąć robótki w miejscu publicznym :) Zupełnie niepotrzebnie, bo moja twórczość nie wzbudza większego zainteresowania w pociągu, gdyż praktycznie każdy podróżuje trzymając nos w swoim telefonie :P Co najwyżej spotykam się z przelotnym uśmiechem współpasażerów :) Zysk jest spory, bo całkiem sporo czasu marnowało się w tych podróżach - wychodzi aż 5 godz. tygodniowo, dlatego cieszę się z mojego sposobu "łapania chwil".
Wam też polecam (oczywiście tym, które mogą). Pozdrawiam cieplutko :)

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Rok z misiem Fizzy Moon 2/6


To również zaległy post, bo misiaczek powstał już na początku kwietnia, ale różne okoliczności spowodowały, że nie został wcześniej zaprezentowany. Tego typu proste wzorki zwykle haftuję sobie w pociągu w drodze do pracy. 
Co prawda podróż w jedną stronę trwa tylko 0,5 godz. ale zwykle co najmniej jedną niteczkę uda się zrobić, a takie małe hafciki nie kolidują z większymi projektami, którym poświęcam wieczory i weekendy :) Właśnie z tego jestem najbardziej zadowolona, że tego typu hafciki powstają przy tzw. okazji i cennego czasu, jak widzicie, staram się nie marnować :D

A więc, przedstawiam drugiego już misiaczka Fizzy Moon na wyzwanie "Rok z misiem Fizzy Moon" ogłoszone przez Anię z bloga Kreatywna Jacewiczówka. Tym razem panna Misia - prawdziwa dama i elegantka :))




 Tak jak poprzedni misiek z serii, ten również powstał dla projektu "Kołderki za jeden uśmiech".
A to oba misie zrobione dla Kołderkowa:

Miłego tygodnia Wam życzę :)

sobota, 22 kwietnia 2017

Fée à la Mésange / Nimue #3

W mojej wróżce od Nimue postawiłam wszystkie krzyżyki jeszcze przed świętami, ale zdjęcia w wersji roboczej trochę czekały na publikację.. Znów ten brak czasu ;)
Obawiałam się haftowania muliną satynową skrzydełek, ale zupełnie niepotrzebnie. Z satynową muliną Anchor miałam nieprzyjemne doświadczenia, za to muliną satynową DMC haftowało się rewelacyjnie. Nie plątała się, a krzyżyki wychodziły równiutkie.




Do końca zostało już tylko zrobienie backstichy, jednak nie jest to łatwe zadanie, gdyż we wzorze jest aż 11 kolorów konturów. Żeby wszystkie poprawnie rozpoznać potrzeba dobrego oświetlenia, a więc pracy w dzień i to najlepiej słoneczny. 

Wróżka więc, w takim stanie czeka, aż pogoda się poprawi a ja będę miała wiecej czasu, żeby poświęcić jej jakieś przed/popołudnie :) Miłego weekendu Kochane :)

piątek, 21 kwietnia 2017

Prezenty, prezenty... :)

Ostatkiem sił dzisiaj dodaję ten post. Czasem w pracy tak mi dają w kość, że nie mam siły dosłownie nic. I tak było właśnie w tym poświątecznym tygodniu. Niby tylko 4 dni, ale mam wrażenia jakbym całe spędziła tylko w pracy..  Czuję się jak wypompowana dętka...

Ale kilka zaległych wpisów na blogu ciągle czeka na zmiłowanie, więc  trzeba się wziąć w garść :)
Zacznę od sprawozdania, że "Podałam dalej" zabawę, na którą jakiś czas temu zapisałam się na blogu Nie z Chin. Zasady tej zabawy mówiły, że po otrzymaniu swojego upominku, dla trzech pierwszych zgłoszonych osób miałam przygotować paczki niespodzianki. Udało mi się to zrobić tuż przed świętami :)
Ja obdarowałam: Nulkę z bloga Nulkowe Niteczki - zawartość paczuszki na poniższym zdjęciu :)
Agnieszkę z bloga Twórczy Świat Agniesi - poniżej zawartość paczuszki
oraz Magdę z bloga Hafty Magos - poniżej zawartość paczki 
 
Teraz wypatrujcie kontynuacji tej zabawy u każdej z dziewczyn, bo są one zobowiązane do przygotowania upominku dla 3 pierwszych osób, które się zgłoszą :)

Ja natomiast brałam udział w jeszcze jednej zabawie "Podaj dalej" ogłoszonej przez Karolinę z bloga Bawełniane Niteczki. Swój upominek już dostałam, a kontynuację zabawy ogłosiłam w TYM poście. Na razie zgłosiła się jedna osoba chętna otrzymać ode mnie upominek, więc jest jeszcze jedno miejsce. Jeśli ktoś ma ochotę to serdecznie zapraszam do zostawienia komentarza :)

A na koniec zaproszę Was jeszcze na słodkie cukiereczki U Jasiowej Mamy - zapisy do 23 maja




wtorek, 18 kwietnia 2017

Wiosna 2017 - rząd IX i prezent od Zajączka :)

Witam Was po świętach i serdecznie dziękuję za tyle wyrazów pamięci i miłych życzeń zostawionych na blogu. Wracam do Was po świątecznym odwyku od internetu. W końcu święta to czas dla rodziny, tym bardziej, ze takie krótkie. Odpoczęłam, pobiesiadowałam z bliskimi, a w wolnych chwilach supłałam sobie wiosenną serwetkę projektu Renulka. Ani się nie obejrzałam, a skończyłam IX rządek, który wcale do łatwych nie należał :) Jestem dumna z siebie, bo ciągle jestem z serwetką na bieżąco :) To zasługa wspaniałej grupy na FB, gdzie nawzajem się dopingujemy, a dziewczyny zawsze służą radą i pomocą :)
Moja serwetka wygląda teraz tak:
Przepis na kolejny rządek jutro na blogu Reni.

A dzięki uprzejmości jednej FB koleżanki  przykicał do mnie Zajączek i zostawił wspaniałe prezenty: jeszcze do niedawna niedostępne w Polsce nitki do frywolitek Lizbeth w bajecznych kolorach i znacznik do pikotek, które wreszcie będą równe! Strasznie się cieszę :)
 
Oj, będę supłać kolorowo :))) Buziaki 😘

środa, 12 kwietnia 2017

Kreatywna kartka - wyzwanie kwietniowe :)

Wpadam dziś pokazać Wam karteczki, jakie zrobiłam w ramach zabawy Kreatywna kartka na blogu Hafty Magos. Wytycznymi na kwiecień były:
Święta tuż, więc postanowiłam w ramach tej zabawy zrobić kartki wielkanocne, choć wytyczne na pierwszy rzut oka nie kojarzą się typowo ze świętami :) Najpierw powstał motylek, a żeby mu smutno nie było, to przyleciał do zajączka :)
Tu schował się troszkę za płatkami sasanki,
ale na tym zdjęciu jest w całej okazałości :)
A karteczka z tymi słodziakami powstała taka:
Potem na tamborku "upiekłam" babeczkę wielkanocną :) Zajączek podziwia kwiatki forsycji :)

A tu wskoczył już na kartkę:

 I obie kartki razem :)
Nie wiem, czy dam radę wpaść tu jeszcze przed świętami (chociaż mam jeszcze co nieco do pokazania :), 
więc już teraz złożę Wam najserdeczniejsze życzenia radosnej Wielkanocy,
 serdecznych spotkań w gronie rodziny i przyjaciół, wiosny w sercu i smacznego jajeczka:)

Żeby śmiały się pisanki,
Uśmiechały się baranki,
Mokry Śmigus zraszał skronie,
Dużo szczęścia sypiąc w dłonie.



wtorek, 11 kwietnia 2017

Podaj dalej 2

Dziś pochwalę się paczuszką, jaką otrzymałem od Karoliny z bloga Bawełniane Niteczki w ramach zabawy"Podaj dalej". Karolinka obdarowała mnie mnóstwem przydasi, a także zadbała o coś dobrego dla podniebienia :) Zobaczcie sami:
Najbardziej urzekła mnie przepiękna hafciarska karteczka oraz igielniczek z różyczką pięknie i starannie wykonany :) Dziękuję bardzo Karolinko!

Kto się bawi dalej? Pierwsze dwie osoby, które wyrażą chęć kontynuowania zabawy w komentarzu dostaną ode mnie upominek. Na przygotowanie paczki mam rok od otrzymania swojej, a osoby dla których przygotuję paczuszki zobowiązują się do kontynuowania zabawy :) Zapraszam serdecznie :)

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Wiosna 2017 - rząd VIII


Słoneczko dziś świeci od samego rana, jest pięknie i cieplutko, aż chciałoby się, żeby taka pogoda
została jak najdłużej :) A tu od jutra prognozują załamanie pogody.. wrr...
Święta znów zapowiadają się mokre i zimne, ale może jeszcze się coś zmieni :D
Tymczasem prezentuję już ósmy rządek Renulkowej serwetki w nieco letniej odsłonie. Tak na przywołanie lata :)

Dziękuję za odwiedziny i komentarze :)

piątek, 7 kwietnia 2017

UFOK-owe podsumowanie marca

Marzec nie był zbyt łaskawy dla moich UFOK-ów. Podłubałam trochę przy Miechunkach, w rezultacie czego powstały kolejne dwie. Pisałam o tym TUTAJ. Coraz bliżej do końca, ale nie udało mi się skończyć ich w I kwartale 2017 r., tak jak zakładałam. Obecnie wyglądają tak:
Jeśli chodzi o Odaliskę to klapa kompletna. Powstało jedynie kilkadziesiąt krzyżyków widocznych na zdjęciu w odcieniach brązowo-rudych.
Plan "jedna strona wzoru na miesiąc" kompletnie nie wypalił, a więc wizja skończenia tego Ufoka znów się oddaliła.. Może w kwietniu będzie lepiej.

środa, 5 kwietnia 2017

Patchworkowe święta z Inką

Myślałam, że nie zdążę z wyzwaniem marcowym u Inki, ale coś tam się jednak dzisiaj udało zrobić. Scraperka ze mnie żadna, więc wyzwania u Inki dostarczają mi sporo trudności, ale dzielnie podnoszę rękawicę :)
A wychodzi jak wychodzi  :D

Znów zdjęcia nocne, bo przed chwilą skończyłam. Kolory przekłamane, ale prawdą jest to, 
że nie kojarzą się ze świętami ;) Taka kartka - zagadka :))