Strony

niedziela, 28 lutego 2010

Śliczności do zdobycia:

U Jasmin:

Losowanie 7.03.

U Rossali choć kolejka już bardzo długa...:)

Losowanie już jutro!

U Novinki:

Losowanie 16.03.
U Ani Koniecznej:

do 8.03
U Kamino70:

Losowanie 21.03.

piątek, 26 lutego 2010

Kot październikowy jutro wyrusza w świat.

Wczoraj miałam tyle stresu w pracy, że nie dałam rady dotknąć igły, ale dziś udało mi się okreskować kotka i tym sposobem jest już gotowy. Zaraz zrobię wpis do notesu i jutro wyruszy w dalszą drogę.
Tak wygląda gotowy sam i w towarzystwie wszystkich kolegów na kalendarzu Iskry01pl.

 

 
Posted by Picasa


Robiąc już ostatnie napisy miałam nielada stres bo wyszywając nazwę miesiąca okazało się, że wyszłam 2 kratki ponad podział kanwy i już myślałam, że źle rozmieściłam kota, a ponieważ już był gotowy na prucie byłoby już za późno... Jednak po policzeniu kratek wyszło na to, że chyba jest dobrze.. Uff... cieszę się, że już skończyłam. Szczerze mówiąc irytował mnie strasznie ten kot i ciężko mi się go haftowało :( bo gdzie ja mam teraz nastrój na halloween...!? W ogóle nie rozumiem skąd i dlaczego wzięło się tak duże opóźnienie w wyszywaniu tych kotów ?! Jutro zaczyna się marzec a ja haftuję dopiero październikowego kota, a listopadowy w ogóle jeszcze do mnie nie dotarł :( Czyż nie przyjemniej byłoby wyszywać je zgodnie z aktualnym nastrojem / porą roku (w końcu to kalendarz), a nie kota z choinką i prezentami w maju, kiedy już w ogóle nie czuć tego nastroju i magii i robić go trzeba niejako "na przymus"?
Nie podoba mi się to :((
Ewa zobowiązała się, że w pierwszym tygodniu marca wyśle mi kota listopadowego, biorąc jednak pod uwagę, że już 14 stycznia pisała na swoim blogu, że zrobiła już dynię w swoim październikowym to wydaje mi sie, że coś tu jest nie tak zważywszy, że minęło już od tego czasu półtora miesiąca. Dziewczyny, ja wszystko rozumiem, wiem, że zdarzają się w życiu różne sytuacje.... sama jestem tego najlepszym przykładem, odkąd wróciłam do pracy na nic nie mam czasu, pracuję w zamówieniach publicznych przy przetargach na miliony złotych więc moja praca jest niezwykle stresująca, także wieczorem często nie mam juz siły na nic. Poważnie zastanawiałam się czy nie zamknąć z tego powodu bloga bo prawie nie mam co już tu pokazywać......, ale nie oszukujmy się, te koty to niewielkie obrazki i jak pokazuje mój przykład i wielu innych dziewczyn można je zrobić w kilka dni, a nawet robiąc tylko po kilka krzyżyków dziennie spokojnie można się wyrobić w przepisowym miesiącu. Moim zdaniem tu chodzi o zwykłą odpowiedzialność: jeżeli podjęłam się jakiegoś zobowiązania powinnam zrobić wszystko aby się z niego wywiązać wobec innych! Coraz częściej obserwuję na blogach sytuacje,gdzie dziewczyny zapisują się po kolei na wszystkie możliwe wymianki i zabawy blogowe, a potem nie są w stanie wywiązać się ze swoich zobowiązań - moim zdaniem to przykre:(
Trzeba mierzyć siły na zamiary!
Nie bierzcie tego do siebie. Chcialam się tylko wygadać:(

Zapomniałam się pochwalić, że będę brała udział w nowej zabawie RR organizowanej przez Agnieszkę MD tylko dlatego, że mam świra na punkcie torebek :)
I właśnie torebki będziemy wyszywać:


Ja ze swej strony dołożę wszelkich starań (mimo chronicznego braku czasu), aby ta zabawa przebiegła miło i bez opóźnień, mam również nadzieję że pozostałe osoby podejdą do tego odpowiedzialnie :)

środa, 24 lutego 2010

Kot mocno spóźniony...

Nie pokażę jeszcze co przygotowałam na Wymiankę walentynkową u Uli ponieważ nie mam jeszcze pewności czy paczuszka dotarła do adresatki... Sama również czekam cierpliwie na swój wymiankowy prezencik.

Zebrałam się w sobie i wczoraj zaczęłam robić październikowego kota w naszej zabawie RR, ponieważ zobowiązałam się wobec samej siebie, że nie będzie on tkwił u mnie dłużej niż przepisowy miesiąc, żeby dodatkowo nie opóźniać zabawy. Efekty wczorajszego i dzisiejszego wieczoru można zobaczyć na poniższym zdjęciu - zostały już tylko okreskowania. Mam nadzieję, że uda mi się je jutro zrobić i najdalej w sobotę po uzupełnieniu zeszyciku kotek poleci w dalszą drogę.

 
Posted by Picasa


Jako wielka fanka wyrobów Marzenki zapisałam się na jej słodkie cukiereczki.
Same zobaczcie jakie śliczności można wygrać:



Losowanie 14 marca!

niedziela, 14 lutego 2010

Walentynkowo bis

bis bo chciałam wczoraj dodać walentynkowego niedzielnego (czyt. na spokojnie) posta i po napisaniu całego, dodaniu zdjęć gdzieś mi po prostu wyparował.. brrr nie znoszę robić dwa razy tej samej roboty więc zła poszłam spać. Ale zła to już na sam koniec bo wczorajszy walentynkowy dzień był bardzo milutki. Rano dzieci zrobiły nam śniadanie do łóżka wycinając wszystko co mogły foremką do ciastek w kształcie serduszka :))) Nie odmówiliśmy sobie też niedzielnego spaceru i krótkiego szaleństwa na śniegu chociaż pogoda niezbyt sprzyjała - cały dzień padał śnieg. Poszliśmy jednak do naszego ulubionego parku nakarmić kaczki - biedne chyba dosyć już mają tej zimy bo jedzą po prostu z ręki:
 

 
Posted by Picasa

 




Taki słodki prezent dostałam na walentynki:

 

 
Posted by Picasa


A ja dla męża jakiś czas temu wyhaftowałam to:

 
Posted by Picasa


 
Posted by Picasa


W następnym poście pokażę co przygotowałam na wymiankę walentynkową u Uli :)

sobota, 13 lutego 2010

Zaległości

Dawno mnie tu nie było :(( Cóż, tłumaczenie odkąd wróciłam do pracy jest ciągle takie samo - pewnie znacie już je na pamięć... Dodatkowo w zeszłym tygodniu byłam na 4-dniowym wyjazdowym szkoleniu. Nie sprzyjało to robótkom, oj nie :( Najbardziej mi przykro, że nie zdążyłam jeszcze wysłać prezentu na wymiankę walentynkową u Uli. Jednak nie jest to wina tylko braku czasu, ale głównie przyczyn technicznych. wyobraźcie sobie, że do hafciku, który zaczęłam robić na tą wymiankę zabrakło mi mulinki 995 ciemny turkus. Niestety w naszych pasmanteriach były braki tego koloru, a jest on ne tyle charakterystyczny, że nie było mowy o zamienniku wśród Ariadny, więc musiałam długo czekać na dostawę. Za dużo byłoby prucia, żeby zmienić ten kolorek na inny. Na szczęście mulinkę już mam, prezenciki prawie gotowe więc zaraz po weekendzie wysyłam - prosze o wyrozumiałość!

Nie mogłam się oprzeć i zapisałam się na zabawę Round Robin u Ewy. Będziemy wyszywały buty:



Bardzo się cieszę, bo na ten obrazek od dawna już czeka miejsce w moim przedpokoju, a w ten sposób w końcu się zmobilizuję, żeby go zacząć :) Miałam ochotę pobawić się też w pozostałe RR na blogu Ewy bo cała ta seria szalenie mi się podoba, ale wiedziałam, że nie dam rady czasowo - ograniczyłam się więc tylko do butów.

Wiem, że kompletnie nie zasłużyłam, ale ostatnio zostałam obarowana przez Kinię masą wyróżnień:






Bardzo, bardzo dziękuję!
Ja uwielbiam wszystkie blogi, które mam w swoich zakładkach i wszystkim przyznaję te wyróżnienia, ale uzależniona jestem i zawsze zaczynam dzień od wizyty u :

Agnieszki MD
Anek-73
Rossie5
Kini
Babci Vilmoo
Aneladgam
Obsesja Kasiulka
Jaewa
Piegucha