Strony

wtorek, 31 maja 2016

Kartki przez cały rok - maj

Znów na ostatnią chwilę przybiegam z karteczkami w zabawie u Ani. Nic innego, tylko znów ten brak czasu.
Prawdę mówiąc to już chciałam zrezygnować z zabawy w tym miesiącu, ale moje poczucie obowiązku zwyciężyło :) Taka to już jestem, że jak się do czegoś zobowiążę, to staję na głowie, żeby to wykonać :P A ponadto, przyświecał mi cel tej zabawy, o którym napiszę na koniec, czyli... w grudniu :D

A wracając do karteczek, wytycznymi na maj były barwy biało-czerwone. Tradycyjnie zacznę od majowego banerku:
Moje karteczki, jak zwykle, są haftowane. I właśnie przez te hafciki nigdy nie mogę się wyrobić :P Ale cóż, w scrapowaniu nie jestem zbyt dobra, a w dodatku nie mam prawie żadnych akcesoriów sacarpowych, a przydasi też niewiele. A hafcik sam w sobie jest ozdobą :)

No dobra, to teraz prezentacja:
Kartka okolicznościowa to kartka "dziękczynna". Skoro miała być czerwień, to rzucił mi się w oczy piękny wzorek amarylisa, i powstał taki hafcik,

 a z niego taka karteczka:


Z Mikołajem poszalałam, bo w trakcie haftowania zrodził się pomysł, żeby zrobić go w "3-D". Wyszło to:



Najwięcej kłopotu miałam z barankiem, bo jakoś nigdzie nie mogłam znaleźć wzoru baranka (nie owieczki) z kokardką lub chorągiewką. W końcu chorągiewkę postanowiłam dorobić sama :P Ta kartka powstała dosłownie przed chwilą, jeszcze widać na niej mokre ślady kleju ;)



 

Na koniec znów zdjęcie zbiorcze zamiast kolażu (Aniu, wybacz :))

Cieszę się, że się udało mi się wyrobić i zdążyłam z prezentacją jeszcze w maju :D

Pozdrawiam serdecznie moich gości i dziękuję za przemiłe komentarze :)

poniedziałek, 30 maja 2016

Wiosna 2016_serwetka online (3-6)


Podczas długiego weekendu przeprosiłam się z serwetką robioną wraz z Renulkiem według jej pomysłu. 
Wcześniej się na nią pogniewałam i za karę 2 tygodnie siedziała w kącie w szufladzie :P Na zdjęciu poniżej widać dlaczego :) 
Przez niezauważoną pomyłkę w 3-cim rzędzie musiałam odciąć spory kawałek :) Za to, kiedy się już przeprosiłyśmy, szybciutko powstały rządki od 3 do 6. I tak jestem w tyle, bo Renia na swoim blogu pokazała już rząd 9-ty. 
Mam nadzieję jednak szybko nadrobić zaległości :)


czwartek, 26 maja 2016

Boże Ciało w Łowiczu

Korzystając z pięknego dnia wybraliśmy się dzisiaj na wycieczkę do Łowicza. To właśnie tam odbywa się jedna z najsłynniejszych procesji Bożego Ciała, wpisana w 2014 r. na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO.
Rzeczywiście byłam pod wielkim wrażeniem! Łowickie stroje ludowe należą chyba do jednych z najpiękniejszych w Polsce :) Piękne dziewczyny i przystojni młodzieńcy w kolorowych, pasiastych strojach ludowych, żołnierze, górnicy i szlachta.. Piękne widowisko!
Zobaczcie kilka migawek z tej pięknej uroczystości, chociaż zdjęć zrobiłam niewiele, bo tłumy były nieprzebrane.


















Więcej profesjonalnych zdjęć z tej przepięknej procesji znajdziecie TUTAJ

Kolejną atrakcją był piknik folklorystyczny pod nazwą Boże Ciało w Stolicy Księstwa Łowickiego. W jego ramach występują zespoły ludowe, rękodzielnicy i twórcy ludowi, ktorzy prezentują swoje wyroby, odbywają się też warsztaty rękodzieła. Oczywiście z wielkim zainteresowaniem obeszłam wszystkie stoiska, choć do niektórych trudno się było "dopchać" :)


Tu niestety zdjęć najmniej, bo zajęta byłam oglądaniem tych cudeniek i podglądaniem "jak to się robi" :))
Na koniec pojechaliśmy do pobliskiego Nieborowa na obiadek, po którym zwiedziliśmy Pałac Radziwiłłów, wraz z zespołem ogrodowym.  





Dzień zaliczam do wyjątkowo udanych, chociaż nie postawiłam ani jednego xxx :P

sobota, 14 maja 2016

Cape Gooseberry by Golden Hands, czyli Miechunki - odslona III

Nie mam w ogóle czasu na stawianie xxx, a już na pisanie postów w szczególności.... Zmęczenie bierze górę nawet wtedy, gdy chciałabym coś napisać... Dobrze, że dziś sobota :) Choć roboty czeka w huk, wykorzystam sjestę po późnym śniadanku i pokażę Wam moje miechunki, bo jeszcze chwilę i nawet ja zapomnę, że mam je na tamborku :D Skończyłam dopiero pierwszą haftować:


Strasznie wolno mi idzie, nawet nie wiem dlaczego, bo to jeden z najpiękniejszych haftów jakie widziałam w życiu :) Chyba po prostu mam za dużo porozpoczynanych prac i nad żadną nie potrafię się skupić :P
Miłego weekendu Kochani!

niedziela, 8 maja 2016

V. Enginger - coś nowego, czyli tulipany :)

Nie mogłam się powstrzymać i zaczęłam nowy hafcik :)
Tyle cudnych tulipanów kwitnie dookoła, że po prostu musiałam zacząć uwieczniać je na materiale :)
Dodatkowo te kolorki takie energetyzujące :)
Korzystając z weekendu haftowałam sobie na świeżym powietrzu. Słoneczko, kojąca zieleń dookoła, śpiew ptaków, hafcik w ręku - czegóż chcieć więcej :)))
Haftuje się nadzwyczaj przyjemnie :) Po wczorajszym dniu miałam już zarys pierwszego kwiatka. 

Tak jak w przypadku hortensji, sięgnęłam po marmurkową Luganę 25 ct. Wszak zielniki mają stanowić komplet co najmniej 5-ciu obrazków.
A teraz sesja wczorajszego urobku wśród przekwitających już (niestety) tulipanów:




Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli :)