Strony

niedziela, 20 listopada 2016

Cape Gooseberry by Golden Hands, czyli Miechunki - odslona IV

Czy ktoś jeszcze pamięta, że zaczęłam haftować miechunki???
Ojej, możecie mieć problemy, bo ostatni wpis, w którym pokazywałam postępy z ich haftowania pokazywałam w maju w TYM poście. Później kilka miesięcy spędziły w pudle... Sama nie wiem dlaczego, przecież to najpiękniejszy wzór, jaki widziałam od długiego czasu! Zachwycałam się nad miechunkami u kilku blogowych koleżanek i marzyłam, żeby i u mnie jak najszybciej zawisły na ścianie :)
Skoro tak, to dlaczego wylądowały w pudle?! Ano nie ma konkretnego wytłumaczenia :P
Chyba za dużo prac robię jednocześnie i zwyczajnie nie da się tego ogarnąć :)
Jest to na pewno haft wymagający skupienia (tym bardziej, że ja nie kratkuję materiału) i najlepiej poświęcić mu dłuższą chwilę. A z czasem, jak to z czasem - ciągle go brak i przeważnie haftuję "z doskoku" wykradając po pół godzinki pomiędzy obowiązkami :) Ale poprzedni weekend wydłużony Świętem Niepodległości okazał się łaskawy dla mojego hobby i haft znów ujrzał światło dzienne :) Dzisiaj postawaiłam jeszcze kilka kreseczek i tak powstała miechunka nr 2 :)






Jeszcze sporo zostało do końca, więc dalej będę poszukiwać sprzyjających okoliczności :) Czasie, zlituj się :P

9 komentarzy:

  1. Przepiękny jest ten wzór, też mam na niego chrapkę :P trzymam kciuki za szybkie ukończenie haftu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej, piękny. Też będę się nim zachwycać. Uroczy wzór. Czekam na finał :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten haft ma przepiękne kolory. Szkoda, że taki trudny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten wzór zachwyca mnie u każdego kto go wyszywa. U Ciebie też już wygląda wspaniale.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne są te Twoje miechunki:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciągle mnie te miechunki zachwycają :)
    Wzór jest rzeczywiście obłędny.
    Ja zabiorę się za nie po Nowym Roku...

    OdpowiedzUsuń
  7. One są przepiękne, szalenie mi się podobają i gorąco kibicuję - będziesz miała piękny obraz jak skończysz..

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne miechunki tez mam na nie ochotę - może w przyszłym roku.

    OdpowiedzUsuń
  9. A mnie zostały backstitche do wyszycia... ale wezmę się za nie po Świętach :-) Haftowało mi się rewelacyjnie!
    U Ciebie już jest cudnie :-)

    OdpowiedzUsuń