Strony

czwartek, 16 lipca 2009

Wierzbowa wróżka 1 i urlop w urlopie :-))))


Wczoraj i dziś znów troszkę podłubałam przy wróżce. Na chwilę obecną mam tyle:


Hafcik robi się bardzo przyjemnie i szybko go przybywa biorąc pod uwagę, że poświęcam mu 1-1,5 godz. dziennie. Myślę, że męczące będą dopiero backstiche.

Jutro przyjeżdża do nas mężuś, a ja zostawiam mu dzieciaczki i ........ znowu UCIEKAM!!!
Ale wyrodna ze mnie baba, ale trudno :)))))))) Znów uciekam na weekend do Nałęczowa!!!

Znów - bo byłam tam w zeszły weekend, choć nie macie pojęcia ile mnie to psychicznie kosztowało i jak długo trzeba mnie było namawiać :-))))), a to dlatego, że przez prawie 11 lat małżeństwa nigdy, nigdzie nie ruszałam się bez męża i dzieci, a tu taka rozłąka na całe 2 dni!!!

Ale powiem Wam, że to cudowna sprawa taki weekend w SPA w Nałęczowie :) Polecam z całego serca! Można wspaniale naładować baterie, nie mówiąc już o cudownych zabiegach dla ciała :)
A efekt z daleka widoczny, skoro mąż wysyła mnie tam po raz drugi!!!

Tym razem jednak nie jadę sama. Zabieram ze sobą cudowną osóbkę, która odegrała ogromną rolę w moim życiu i bardzo wiele jej zawdzięczam. Nie widziałyśmy się 2 lata, dlatego już nie mogę się doczekać tego wyjazdu i spotkania z Moniką. Mamy sobie tyle do powiedzenia :))
Do zobaczenia po weekendzie!

2 komentarze:

  1. Tobie, to dobrze, muszę spytać sięmęża czy mi też taki pobyt w SPA zafunduje hihi, odpoczywaj i relaksuj się :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj na blogu.Wróźka zapowiada się super i życzę miłego blogowania.

    OdpowiedzUsuń