Strony

poniedziałek, 13 lipca 2009

Wierzbowa wróżka - początek :)


Od tygodnia jestem na urlopie, więc czasu na robótki powinno być więcej.. -:)

No cóż u mnie z tym czasem to niestety kiepska sprawa bo wyjechałam z dobytkiem sama, mężuś niestety chodzi do pracy, więc nie ma mnie kto odciążyć :)

Dobytek co prawda przekochany, ale baaaardzo absorbujący to córcia (6lat) i synuś (niedługo skończy 3 latka). To ciekawskie i wszędobylskie maluchy, więc całe dnie spędzamy "w terenie" zajęci odkrywaniem świata :)










Tak więc z tym czasem na robótki to tylko o tyle dobrze, że jak już towarzystwo wieczorem "padnie" to mam go tylko i wyłącznie dla siebie bo odpadają wszelkie prace związane z zawodem "kury domowej", a to jak same wiecie baaardzo dużo :)

Na ten lipcowy urlop wzięłam ze sobą dwie prace, dzisiaj pokażę wam wierzbową wróżkę DMC, którą kilka dni temu zaczęłam. Na chwilę obecną mam tyle:




Biorąc pod uwagę prawie tydzień wyszywania to niewiele, ale nie martwcie się - traktuję ją tylko jako przerywnik od innego kolosa, którego też chciałam podgonić na urlopie. Kolosa pokażę następnym razem :)

3 komentarze:

  1. Trafiłam tutaj przez przypadek i mam nadzieję bywać częściej :D

    OdpowiedzUsuń
  2. widzę, że wakacje masz w prześlicznej okolicy, a wróżka na pewno będzie super już czekam na efekt końcowy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wróżka zapowiada się bardzo ciekawie, i jak na przerywnik to całkiem duża praca:)

    OdpowiedzUsuń