Strony

wtorek, 10 września 2019

A Stitch in Time! [32]

Prosto z urlopu wpadłam w wir obowiązków zarówno zawodowych, jak też tych domowo-szkolnych, co zaowocowało oczywiście zupełnym brakiem czasu na bloga... Jednak dziś się zmobilizowałam, bo z doświadczenia wiem, że im dłuższa przerwa w blogowaniu tym trudniej "wrócić" :))

Zwykle nowy miesiąc zaczynam od sprawozdania z pracy nad moim HAED-owym kolosem. Tym razem się zastanawiałam, czy jest sens o tym pisać, bo bardzo niewiele krzyżyków przybyło w ASIT, a to dlatego, że 3 tygodnie sierpnia spędziłam poza domem. Jednakże z chęci udokumentowania 32-go miesiąca pracy pracy nad tym haftem wrzucam szybkie zdjęcie :)
Tak to wygląda :) Nie robię porównania postępów z poprzednim miesiącem, bo i tak byście nie zauważyły różnicy :D
W 7 dni pracy nad haftem przybyło tyle krzyżyków:
Każde postępy cieszą :)

12 komentarzy:

  1. Podziwiam cierpliwość bo cierpliwość to w naszych czasach towar deficytowy;) Piękny haft i
    czekam na końcowy efekt:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak widzę, cierpliwością wielką się odznaczasz a i konsekwencją ogromną. Doceniam to, trochę zazdroszczę i podziwiam.Piękne dzieło.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tez się zgadzam, że każde postępy cieszą ;) powoli do przodu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest extra, bedzie cudo!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Przy takim kolosie każdy krzyżyk cieszy :).

    OdpowiedzUsuń
  6. Podziwiam cierpliwość , a haft już wygląda pięknie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kochana pięknie on Tobie wychodzi haft.. Trzymam kciuki..:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Trochę krzyżyków jednak przybyło, to najważniejsze :) A ten haft cieszy kolorami za każdym razem, kiedy go pokazujesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hafcik wygląda już wspaniale, piękności! Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. każdy mały kroczek w dobrym kierunku przybliża nas do celu :)

    OdpowiedzUsuń