Strony

sobota, 25 lutego 2017

Ja kobieta! Egoistka w lutym :)

Już myślałam, że nie będzie o czym pisać w tym miesiącu w zabawie u Elau, bo kompletnie nic dla siebie nie zrobiłam. Luty się kończy, a ja ciągle tylko kręciłam się w młyńskim kole praca-obowiązki domowe-praca itd... Aż w końcu i u nas zaczęły się ferie :) Dzieci pojechały na zimowisko do Wisły, a ja poczułam, że muszę w końcu chwilę odpocząć, bo zwariuję. Wypisałam w pracy 3 dni urlopu z zamiarem spędzenia tego czasu wyłącznie "w kapciach" czy tez "pod kocem" i zresetowania umysłu, bo w pracy ostatnio miałam dość stresujący okres. Plan udało się zrealizować w środę :) Dzień upłynął leniwie na haftowaniu, choć nie mogłam się przyzwyczaić do ciszy panującej w domu :) Kolejne 2 dni urlopu to pełen spontan zainspirowany przez mojego męża :) Pół godzinki spędził w internecie i w czwartek rano siedzieliśmy w pociągu do Wrocławia :) Odwiedziliśmy krasnoludki i spędziliśmy bardzo miły czas tylko we dwoje :)
Uwielbiam to miasto :)




A na pamiątkę magnesik i metalowy naparstek do mojej "tyci" kolekcji :)
Tego mi było trzeba! Czuję się wyjątkowo dopieszczona :D
A teraz z utęsknieniem czekam na dzieci, które dziś ok. 20:00 wracają z obozu :)

15 komentarzy:

  1. Jak to niewiele potrzeba, zeby sie zresetowac:) Fajna wyprawa, we Wroclawiu nigdy nie bylam, ale mam nadzieje kiedys odwiedzic to miasto:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja cię kręcę no nie wytrzymam no po prostu przyjadę do ciebie i cię ... kobieto byłaś we Wrocławiu!? byłaś u mnie, w moim mieście i nic o tym nie wiem? Buuuuuuu
    Ale plus, że się zresetowałaś

    OdpowiedzUsuń
  3. Wrocław jest pięknym miastem :) A na pysznej czekoladzie w tej kawiarni też kiedyś byłam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie spontany są najfajniejsze;) Dawno nie byłam we Wrocławiu, w sumie to byłam w tych czasach, gdy nie było jeszcze krasnoludków, a może były w podziemiu;)
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale fajnie się dopieściłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wycieczka wygląda na fajną:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny pomysł miał Twój mąż! Dzięki, że się podzieliłaś zdjęciami z nami :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oby takich resetów było jak najwięcej 💐
    Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Takie dopieszczanie jest bardzo miłe. Życzę Ci więcej takich wypadów.
    Pozdrawiam i miłej niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny wypad. Moje miasto z czasów studenckich :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajnie, że mieliście z mężem czas tylko dla siebie i jeszcze w takiej scenerii :).

    OdpowiedzUsuń