Strony

środa, 31 maja 2017

Ozdoby świąteczne przez cały rok 5/12

Jakoś kompletnie mi nie idzie robienie ozdób świątecznych  poza tzw. sezonem. Nie wiem, czy to kwestia "braku atmosfery", czy też zapisałam się na zbyt wiele wyzwań i zwyczajnie się nie wyrabiam... W każdym razie już miałam odpuścić w tym miesiącu zabawę u Reni, bo dziś ostatni dzień miesiąca, a ja kompletnie nic nie przygotowałam. Jednak, szukając dzisiaj po powrocie z pracy czegoś w jednym z moich robótkowych pudeł, natknęłam się na zrobione kiedyś hafciki i styropianowe bombki, których nie zdążyłam zagospodarować przed świętami Bożego Narodzenia.

Natychmiast błysnął mi w myślach pomysł na haftowaną bombkę, więc przystąpiłam do realizacji. Problem pojawił się jednak od razu, bo okazało się, że wyhaftowane kawałki kanwy są nieco za małe... Cóż, hafciki były przeznaczone na kartki. Na poniższym zdjęciu widać ile brakuje materiału do środka bombki. Cóż niech to będzie usprawiedliwieniem dla niedoskonałości pracy ;) A kolejnym niech będzie fakt, że to moja pierwsza haftowana bombka :)
Po tych wyjaśnieniach mam nadzieję, że łaskawszym okiem spojrzycie na mój wytworek :)) Zdjęcia znów prawie nocne.



Hafty projektu Veronique Enginger pochodzą z książki La magie de Noël.
Bombkę zgłaszam do zabawy

26 komentarzy:

  1. Uwielbiam projekty VE <3 Świetnie wybrnęłaś z sytuacji. Po dodaniu koronki wcale nie widać, że hafciki są za małe :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna nic dodać nic ując.. Pozdraawiam ..:)

    OdpowiedzUsuń
  3. może i hafcik mały, ale jaki piękny;)
    no i wybrnęłaś koncertowo, bombeczki są przepiękne.
    Dziękuję że jednak i w tym miesiącu jesteś z nami i pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. dla mnie się podoba super:)
    nie jest łątwe te bombki wykonać:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna bombka! Koronka pomogła zamaskować za małe fragmenty kanwy. Wyszło rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hafciki urocze!
    I świetnie sobie poradziłaś z tą bombką - będzie oryginalną ozdobą :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. I jak wrażenia przy pracy nad taką bombką? Spodobało Ci się, czy raczej to ciężka sprawa? Bo efekt świetny. Cała książka ma rewelacyjne wzory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie to dopiero początek bombkowania :)

      Usuń
  8. Rewelacyjnie wyszła Ci ta bombka, a hafciki są cudne:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyszło super, wyszło rewelacyjnie!!!! A mogę powiedzieć, że wiem, co mówię, bo popełniłam takich styropianków dużo, bardzo dużo. Zaczęłaś z grubej rury, bo robienie takich bombek, gdy brakuje materiału to już wyższa szkoła jazdy :)) Gdyby nie to pierwsze zdjęcie ze szpilkami, w życiu bym się nie zorientowała, że brakło Ci kanwy. Szpilki zostały pod koronką czy przykleiłaś materiał? Koronka czyni cuda. Tak twierdzę, twierdziłam i twierdzić będę. Wszystkie niedoróbki da się schować :) A tak w ogóle bosko ponaciągałaś materiał. Super!!! Tak lubię :) Możesz być z siebie bardzo dumna! Całość jest IDEALNA! Buziaki Małgosia
    http://margoinitka.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za uznanie Małgosiu :) wszystko robiłam wg Twojego kursiku na jajeczka :) Rewelacyjny ten patent z wodą przy naciąganiu kanwy. Gdyby było więcej materiału to wyszłoby idealnie :) Szpilki zostały wyjęte przed przyklejeniem kanwy, a koronka spełniła maskujące zadanie :D Szkoda tylko, że nie miałam białej koronki, tylko ecru, ale... pierwsze koty za płoty!

      Usuń
  10. Bombka świetnie wyszła. Koronka zakrywa wszystko. Mi jak nie starcza kanwy dodaje wstążki metoda kaczochowa. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga, ja nie umiem robić tych karczochów :( Podobno nie jest to trudne, ale... Kiedyś spróbuję ;)

      Usuń
  11. Wyszło naprawdę świetnie :) Trudną sztuką jest dobre "obicie" bombki a Tobie świetnie wyszło i wcale nie widać, że cokolwiek Ci zabrakło, albo miałaś jakieś problemy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękna bombka :)
    Gdybyś nie pokazała pierwszego zdjęcia to nikt by się nie domyślił, że kanwa jest za mała.
    Pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Małe jest piękne, nawet jeżeli jest trochę za małe:-) Dzięki tym naszym rękodzielniczym szaleństwom możemy mieć śliczną "Gwiazdkę w maju". Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Sliczne ozdoby zrobilas, bombeczki przeurocze. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Wcale nie wyglądają na pierwsze :) Świetna robota!

    OdpowiedzUsuń
  16. super,będzie na święta jak znalazł

    OdpowiedzUsuń
  17. Pracochłonna, ale bardzo piękna! Czekam na następne.
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wooowww...ale extra! Też bym sobie podobną zrobiła :) Jest piękna! :) I wiesz, wcale nie wygląda na pierwszą:D

    OdpowiedzUsuń
  19. Aj, cuuudność bombeczka. Piękne hafty, urocze niemożliwie, a całość zachwycająca po stokroć. Zdolna i pomysłowa dziewczyna TY!
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  20. Śliczna bombeczka i nie widzę tutaj niedociągnięć.

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie wiem czego sie czepiasz bo jest cudnie!!!

    OdpowiedzUsuń
  22. Oczarowana urodą bombki wpisuję i ja swoje . Bombki są przecudnej urody. Bardzo świąteczne, świetne kolory. Mimo, że za oknem jest upalnie, to ogląd pięknie haftowanych bombek, daje poczucie, że zaraz będziemy ubierać choinki. Śliczne !!!

    OdpowiedzUsuń