Strony

wtorek, 28 marca 2017

Tusal-2017- odsłona marcowa

Dziś pora na kolejną odsłonę słoiczka.
Dość mało w nim niteczek, ale to nie oznacza, że nie produkuję robótkowego jedzonka :) Wręcz przeciwnie - haftuję lub frywolitkuję w każdej wolnej chwili, bo to najbardziej pomaga mi zająć myśli i skupić na czymś pozytywnym zamiast się martwić. Tak się złożyło w tym miesiącu, że najmniej haftuję w domu. Z oczywistych powodów słoika nigdzie ze sobą nie biorę, dlatego wygląda tak skromnie :)
I środeczek :)
Ach, jak ten czas leci!

4 komentarze:

  1. A co tam masz ciekawego na wieczku słoiczka? Pozdrawiam, M. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To co jest na wierzchu słoika pokazywałam tu :)
      http://30carpediem30.blogspot.com/search?updated-max=2017-03-13T22:13:00%2B01:00&max-results=7

      Usuń
  2. Aby do przodu powoli, powoli ,,,az do celu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Każda nitka oznacza szczęśliwy słoik :)

    OdpowiedzUsuń