Strony

niedziela, 19 marca 2017

Wiosna 2017 - rząd V

Dzisiaj szybki post, bo ciągle nie mogę się pozbierać po wiadomości o chorobie nowotworowej w mojej najbliższej rodzinie... Nie będę się tu o tym rozpisywać, bo jest to blog robótkowy (i niech tak zostanie), ale jest mi ciężko... to uczucie bezradności... :(

Jednak piękne jest to, że życie ma wiele wymiarów i smutki mieszają się z radościami. Gdy weszłam dziś na bloga i zobaczyłam 40 komentarzy pod ostatnim postem to poczułam moc... jakiś niesamowity przypływ pozytywnej energii. Dziękuję Wam za to! Wiem, że dla większości z Was tak duża ilość komentarzy pod wpisami to standard, ale dla mnie ma to wielkie znaczenie, że tu jesteście. Eh, nie będę się tu więcej rozpisywać, bo ostatnio mam problem z ubraniem uczuć w słowa. Powiem tylko, że z serca Wam dziękuję :)

Dzisiejszy post nie był planowany, bo pogoda ostatnio nie pozwala na zrobienie sensownych zdjęć, ale pokażę Wam kolejną odsłonę wiosennej serwetki według projektu Renulka
Z każdym okrążeniem serwetka jest coraz piękniejsza :)

14 komentarzy:

  1. Wiem co czujesz, trzymaj się. Twoja siła i opanowanie jest teraz bardzo potrzebna
    Fajna ta serwetka :) Kusi mnie coraz bardziej, żeby ją zacząć :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. trzymaj się u mnie też podobna historia ...chyba nikt nie ucieknie tym trzyliterowcom/
    super serwetunia

    OdpowiedzUsuń
  3. Nowotwór nie zawsze równa sie wyrok, trzeba być dobrej myśli, chociaż wiem jak w takich wypadkach o nie ciężko.
    Serwetka prześliczna! Uwielbiam frywolitkę!
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzeczywiście serwetka pięknieje w oczach, a moje zazdraszczanie rośnie.
    Trzymam kciuki za następne okrążenia.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie się komponuje 4 rządek z 5 i w ogóle serwetka coraz piekniejsza .Masz niesamowite tempo,ja musiałam supłać od początku bo jednak zmieniłam grubość nitki na 20.
    Bądż dobrej myśli,wiem co przeżywasz bo taka choroba nie ominęła i moich bliskich i teraz ciągle zastanawiam się czy czasem nie jestem następna w kolejce ....
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ślicznie prezentuje się ta serwetka z cieniowanych nici. Aż mi żal, że nie mam czasu na wykonanie podobnej. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Serwetka pięknieje z każdym okrążeniem :)
    Bądź dobrej myśli. Mam nadzieję, że wszystko się ułoży pomyślnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Fantastycznie wygląda ta Twoja serwetka, jest cudna:-)
    Pozdrawiam cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie rośnie Twoja serwetka :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Niesamowita! Nawet nie wiem co jeszcze napisać, bo tak bardzo mi się podoba, że nie mam słów

    OdpowiedzUsuń
  11. Frywolitka to najlepsza terapia, pozwala zająć ręce supłaniem a głowę liczeniem słupków no i pięknie Ci wychodzi, wiec sięgaj po czółenko tak często jak się da. Pozdrawiam cieplutko <3.
    P.S. Gdybym mogła jakoś pomóc i podzielić się swoją wiedzą na temat choroby, to pisz śmiało.

    OdpowiedzUsuń