Strony

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

A Stitch in Time! [3]

Marzec minął, więc czas na kolejną odsłonę mojego kolosa. Wiele nie przybyło, ale mimo to pokazuję, bo już na starcie haftowania postanowiłam sobie, że comiesięczne postępy będę pokazywać na blogu nawet wtedy, gdy tych postępów nie będzie :D Myślę, że jest to świetna metoda, żeby samej sobie przypominać o tym, by nie chować go zbyt głęboko do szuflady :)

W moim ASiT przybyły 2 pełne rządki drugiej strony wzoru, a miejscami troszkę dalej. Wciąż jestem zakochana w tych kolorach! Spójrzcie tylko :) Na słoneczku wyglądają obłędnie :)

 A tu zbliżenie na wyhaftowaną w tym miesiącu część:

I z innej perspektywy :) Od góry:
I od dołu:
Dla przypomnienia, haftuję na Luganie 25 ct co 1 nitkę płótna, więc krzyżyki są naprawdę malutkie.
A na koniec porównanie ile przybyło przez ten miesiąc. Niby mało, ale postęp widać :)

26 komentarzy:

  1. Całkiem dużo przybyło :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Postęp widać jak najbardziej. A kolorystyka rzeczywiście śliczna. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. calkiem sporo ci przybylo, szczegolnie , ze haftujesz co jedna niteczke,
    kolory sa przesliczne.
    pozdrawiam cie serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. ech te ufoki:)
    ale wierzę ,że szybko polecisz do przodu:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie przybywa.... Brawo Ty!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudny haft! Dzieki tobie mam ochote na powrot do mojego haeda. Pozdr.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dużo przybyło!
    Kolory tego haftu są obłędne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Metoda do samodyscypliny dobra. Podoba mi się. W związku z tym czekam na systematyczne relacje bo podoba mi to co powstaje.
    Szczególnie ta drobnica, szczerze podziwiam.
    Do następnego podglądania :):):)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolory rzeczywiście są niesamowite. Gorąco zachęcam do dalszego haftowania. Fajnie będzie zobaczy całość.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Feeria barw NIESAMOWITA!
    Pozdrawiam i czekam na kolejne odsłony :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Za każdym razem, podobnie jak Ty, zachwycam się tymi kolorami :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Daleka droga przed nami obiema, ale postęp jest i to cieszy.:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Powoli a do przodu. Chylę czoła, bo dla mnie takie wielkie projekty są nie do wykonania w obecnym czasie. Kolorki faktycznie cudne!

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale piekne kolory... Cos przybywa, piekny haft sie tworzy! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękny haft się zapowiada! Pozdrawiam!:)

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie masz co narzekać, przecież świetnie Ci idzie:-) Kolorki są super:-)
    Pozdrawiam cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Rzeczywiście kolory piękne :) A Ty nie masz co narzekać, bo przybyło naprawdę sporo krzyżyków :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Postępy spore! a kolory mogą przyprawić o zawrót głowy :) już teraz wygląda pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  19. Muszę się przyznać, że patrząc na Twoje postępy w ASIT coraz bardziej nadwyręża się moje postanowienie, że zacznę go dopiero w przyszłym roku. Ten rok chciałabym poświęcić na UFO-ki, ale nie wiem, czy się nie złamię. Proszę Cię - haftuj ASIT-a trochę wolniej ;-) W wolnej chwili zapraszam do siebie: drugiebiurko.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, ja też mam ufok-a, którego chciałabym w końcu skończyć (Odalisque), ale nudno jest haftować tylko jedna pracę :) Zaczynaj ASiT, będziemy się wspierać, bo droga długa :)

      Usuń